Węgierskie konsultacje z Rosją. Szijjarto odpowiedział Tuskowi

1 dzień temu
Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto ocenił, iż doniesienia dotyczące jego nietypowych rozmów ze stroną rosyjską są "fake newsem".
Donald Tusk we wtorek 24 marca opublikował wpis, w którym przekazał, iż węgierski minister spraw zagranicznych "potwierdził, iż systematycznie informował Moskwę o tym, o czym przywódcy UE rozmawiali za zamkniętymi drzwiami". Premier nazwał tę sytuację "hańbą". Była to reakcja na doniesienia dziennika "Washington Post", który rozmawiał z anonimowym europejskim urzędnikiem ds. bezpieczeństwa. Przekazał on, iż Szijjarto od lat dzwonił do swojego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Ławrowa, aby przekazywać mu "relacje na żywo z omawianych kwestii".


REKLAMA


Szijjarto odpowiedział Tuskowi
"To jest kolejne kłamstwo. Dlaczego przez cały czas wierzysz w fake newsy?" - napisał Szijjarto. W innym wpisie polityk zarzucił polskiemu rządowi wspieranie Partii Tisza i rzekomą wolę stworzenia na Węgrzech "marionetkowego i prowojennego rządu".
Portal EuroNews informował wcześniej, iż węgierski minister spraw zagranicznych w poniedziałkowy wieczór potwierdził rozmowy w trakcie przemawiania podczas kampanijnego wydarzenia w mieście Keszthely. Jak relacjonowali dziennikarze, polityk wyjaśniał, iż decyzje UE dotyczące energetyki, przemysłu samochodowego i bezpieczeństwa wpływają na relacje Węgier z partnerami spoza wspólnoty. - Te kwestie muszą być omawiane z naszymi partnerami spoza Unii Europejskiej. Rozmawiam nie tylko z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych, ale także z naszymi amerykańskimi, tureckimi, izraelskimi, serbskimi i innymi przed i po posiedzeniach Rady Unii Europejskiej - powiedział Szijjarto, cytowany przez EuroNews.


Zobacz wideo Węgry blokują ekstradycję Ziobry


Zarządzenie Victora Orbana
Powiązany z partią Orbana serwis informacyjny Mandiner twierdzi, iż dotarł do rozmowy sceptycznego wobec premiera dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego z bliżej nieznaną kobietą. Miał ją wówczas poinformować, iż "kontaktuje się z agencją państwową jednego z państw Unii Europejskiej, której przekazał numery telefonów ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó oraz kobiety, z którą rozmawia, dając w ten sposób służbie zagranicznej możliwość monitorowania rozmów telefonicznych ministra spraw zagranicznych Węgier".


Węgierski premier w poniedziałek zapowiedział wszczęcie dochodzenia w tej sprawie. "Podsłuchiwanie członka rządu to poważny atak na Węgry. Poinstruowałem ministra sprawiedliwości, aby bezzwłocznie zbadał informacje związane z podsłuchiwaniem Pétera Szijjárto" - napisał w poniedziałek Victor Orban na Facebooku. Zdaniem jego rzecznika Zoltana Kovacsa "nowe szczegóły z wyciekłego nagrania audio sugerują skoordynowaną operację wywiadowczą" i wskazują na działalność partii opozycyjnej Tiszy przed nadchodzącymi wyborami.


Czytaj też: "Węgry przed wyborami. 'Pod rządami Orbána są niczym koń trojański'" - pisze Michał Kokot w Wyborcza.pl.
Redagowała Kamila Cieślik
Idź do oryginalnego materiału