Zamiast sprawnie zarządzać transformacją ekologiczną państwowy moloch wydaje publiczne pieniądze na nietrafione inwestycje oraz przedsięwzięcia o charakterze politycznym.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zarządza portfelem, który w 2024 r. osiągnął wartość blisko 20 mld zł rocznie. Warsaw Enterprise Institute (WEI) wziął pod lupę działalność tej instytucji. Z raportu wyłania się obraz skrajnej niewydolności organizacyjnej i potężnego marnotrawstwa. Brak mechanizmów rynkowych sprawia, iż fundusz nie musi dbać o efektywność kosztową i z czasem staje się narzędziem do realizowania odgórnych wytycznych za pieniądze z podatków.
Z dokonanych analiz wyłania się ponury obraz sytuacji:
- Flagowy projekt rządu „Czyste Powietrze” jest opóźniony o co najmniej 4 lata względem terminów uchwał antysmogowych. Kontrole wykazały ogromne spiętrzenie 200 tysięcy nierozpatrzonych wniosków na kwotę 2,6 mld zł.
- Państwowy deweloper Polskie Domy Drewniane SA zasilany kapitałem z funduszu miał gwałtownie postawić 10 tys. domów. Do 2023 r. powstały raptem 33 lokale, z czego żaden z nich nie spełniał podstawowych wymagań energooszczędności.
- NFOŚiGW zignorował ostrzeżenia niezależnych kontrolerów i zaryzykował 4,5 mld złna budowę polskiego samochodu elektrycznego Izera, za co odpowiada spółka ElectroMobility Poland.
- Z budżetu programu priorytetowego „Ochrona i przywracanie różnorodności biologicznej i krajobrazowej” wypłacono 140 mln złzaliczki na zakup wielozadaniowych śmigłowców dla policji.
- W latach od 2015 do 2021 nie oddano do użytku ani jednej nowej ciepłowni geotermalnej, mimo wydania na ten cel 839 mln zł. Równocześnie dziesiątki milionów złotych płynęły do wybranych podmiotów, takich jak Geotermia Toruń, co wyraźnie pokazuje upolitycznienie dystrybucji środków.
Brak rynkowej konkurencji gwałtownie wywinduje koszty całego systemu, za co ostatecznie zapłacą zwykli konsumenci
Zdaniem WEI dalsze pompowanie pieniędzy w obecny system to błąd. Szczególny niepokój budzą plany rządu dotyczące włączenia funduszu jako wyłącznego operatora w nowy system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Będzie to oznaczać przekazanie w ręce monopolisty kolejnych 5 mld zł każdego roku. Brak rynkowej konkurencji gwałtownie wywinduje koszty całego systemu, za co ostatecznie zapłacą zwykli konsumenci robiący codzienne zakupy.
– Zamiast oddawać pełną kontrolę urzędnikom władza powinna zdecentralizować system i pozbawić fundusz pozycji monopolisty. Dystrybucja publicznych środków na duże inwestycje powinna odbywać się wyłącznie poprzez otwarte konkursy, w których liczy się najwyższa stopa zwrotu dla środowiska przy najniższym koszcie.

4 dni temu








.webp)





