Od czwartku kierowcy zapłacą więcej za benzynę. Minister energii ogłosił nowe maksymalne stawki, które będą obowiązywać 2 kwietnia. Choć zmiany nie są duże, trend pozostaje niepokojący. Ceny stopniowo rosną. Wprowadzone limity to element rządowego mechanizmu „Ceny Paliw Niżej”, który zakłada codzienne ustalanie maksymalnych stawek na stacjach.

Fot. Warszawa w Pigułce
Nowe ceny paliw od 2 kwietnia
Z najnowszych danych wynika, że:
– benzyna 95 zdrożeje do 6,23 zł za litr
– benzyna 98 wzrośnie do 6,84 zł za litr
– olej napędowy minimalnie potanieje do 7,65 zł za litr
Zmiany są niewielkie, ale zauważalne. W przypadku diesla różnica wynosi zaledwie 1 grosz, jednak benzyna drożeje kolejny dzień z rzędu.
Co stoi za zmianami cen
Nowe stawki są wyliczane według określonego algorytmu. Pod uwagę brane są m.in. ceny hurtowe paliw, aktualna cena ropy na światowych rynkach, a także podatki i opłaty.
Choć VAT został obniżony, a marże ograniczone, najważniejsze znaczenie ma sytuacja międzynarodowa. Wysokie ceny ropy, które utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę, wpływają bezpośrednio na koszty paliw w Polsce.
Niepewna przyszłość cen
Eksperci wskazują, iż obecne podwyżki mogą być dopiero początkiem. Napięcia na Bliskim Wschodzie oraz zagrożenia dla transportu surowców sprawiają, iż rynek pozostaje bardzo niestabilny.
W najczarniejszym scenariuszu ceny paliw mogą w przyszłości wzrosnąć znacznie bardziej. Na razie jednak przed świątecznymi wyjazdami sytuacja pozostaje względnie stabilna.
Jeśli planujesz podróż w najbliższych dniach, różnice w cenach nie będą jeszcze mocno odczuwalne. Jednak rosnący trend może przełożyć się na wyższe koszty tankowania w kolejnych tygodniach.
Warto śledzić zmiany i tankować we właściwym momencie, bo ceny mogą się zmieniać z dnia na dzień.

1 godzina temu