Afera z brakiem możliwości wejścia części chętnych na niedzielny (13 września) koncert w ramach Army Days na Kadzielni miała swój ciąg dalszy na czwartkowej (17 września) sesji kieleckiej rady miasta. Dodatkowo na wniosek przewodniczącego Macieja Jakubczyka władze stolicy regionu zobligowano do przedstawienia informacji na temat współpracy z organizatorem wydarzenia, Fundacją Polskie Centrum Aktywizacji Juniorów i Seniorów.
Podczas sesji, za zamieszanie przeprosił prezes Fundacji Polskiego Centrum Aktywizacji Juniorów i Seniorów, Tomasz Pokrzepa. Zapewnił jednocześnie, iż sprawa zostanie wyjaśniona przez odpowiednie służby.
– Chciałbym gorąco przeprosić państwa radnych, a przede wszystkim wszystkich mieszkańców Kielc i osoby, które nie dostały się na koncert. Jesteśmy w stałej współpracy z policją, jak również służbami ochrony, które ochraniały ten obiekt po to, aby zdiagnozować, co było przyczyną takiego zdarzenia. Myślę, iż na początku przyszłego tygodnia powinniśmy taką informację uzyskać – powiedział Tomasz Pokrzepa.
Wątpliwości radnych dotyczyły jednak nie tylko samej organizacji Army Days, ale również udziału miasta w tym przedsięwzięciu i współpracy z fundacją, również na innych polach. Podmiot wybudował m.in. kawiarnię w sąsiedztwie górnej stacji Tyrolki na Kadzielni oraz prowadzi bezpłatne zajęcia dla różnych grup mieszkańców, co przypomniał radny Arkadiusz Ślipikowski z Prawa i Sprawiedliwości.
– Ja też dopytywałem o tą fundację, bo jest to dla mnie podmiot świeży w Kielcach, który działa w polityce społecznej, którą zajmuję się zawodowo. Obserwowałem działania tej fundacji na ich profilu na Facebooku. Robili fajne rzeczy dla seniorów. Chciałem dopytać, czy były na to przeznaczone jakieś środki publiczne z budżetu miasta. Dowiedziałem się, iż nie – tłumaczy Arkadiusz Ślipikowski.
Głos podczas sesji zabrał również jeden z mieszkańców, przedstawiający się jako kontrahent prezesa fundacji. W swojej relacji podważał jego wiarygodność i wskazywał, iż miasto powinno mocniej weryfikować potencjalnych partnerów. Część radnych, w tym Marcin Chłodnicki z Koalicji Obywatelskiej zwrócił jednak uwagę, iż sala sesyjna nie jest miejscem do rozstrzygania sporów prawnych.
– Dziwi mnie fakt wprowadzenia do porządku obrad tego tematu, bo to nie jest w kompetencjach rady miasta, by zajmować się różnymi podmiotami funkcjonującymi w Kielcach. Jedyny jakiś element styczny, który został bardzo gwałtownie rozwiązany, to na jakiej zasadzie miasto udostępniło Kadzielnię. No na takiej, iż było to atrakcyjne wydarzenie promujące Kielce – wskazuje Marcin Chłodnicki.
Miasto poinformowało, iż Amfiteatr Kadzielnia został udostępniony na ten koncert za symboliczną złotówkę. Potwierdzono również, iż fundacja zalega od trzech miesięcy z opłatami za dzierżawę gruntu. W najbliższych dniach zostanie wystosowane pismo wzywające do zapłaty zadłużenia. jeżeli nie zostanie uregulowane w ciągu 30 dni, wówczas ratusz ma prawo jednostronnie wypowiedzieć umowę.

59 minut temu












