Wasyl Bodnar broni Bandery. Polska nie może milczeć o ofiarach UPA

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Wasyl Bodnar broni Bandery. Polska nie może milczeć o ofiarach UPA


Kończący misję ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar nazwał Stepana Banderę jednym z bohaterów Ukrainy, który zasługuje na szacunek. Jednocześnie przyznał, iż w UPA byli zbrodniarze zabijający Polaków i iż potrzebna jest rozmowa o zbrodniach. Dla Polski taka deklaracja nie zamyka sprawy, ale pokazuje skalę historycznego sporu.

Ambasador o Banderze i UPA

Wasyl Bodnar w wywiadzie dla portalu Europejska Prawda stwierdził, iż Stepan Bandera jest jednym z bohaterów Ukrainy i zasługuje na należny mu szacunek. Słowa padły pod koniec jego misji dyplomatycznej w Polsce. Ambasador zaznaczył zarazem, iż Kijów musi być gotowy do rozmowy o ciemnej stronie UPA oraz o zbrodniach dokonanych na Polakach.

To ważne zastrzeżenie, ale nie usuwa podstawowego problemu. W polskiej pamięci Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia są związane ze zbrodnią wołyńską i mordami na polskiej ludności cywilnej. Kult przywódców tego ruchu nie jest więc wyłącznie wewnętrzną sprawą ukraińskiej symboliki. Uderza w pamięć polskich ofiar i obciąża relacje między państwami.

Prawda historyczna nie jest przeszkodą w sojuszu

Polska wspiera Ukrainę walczącą z rosyjską agresją. To leży w naszym interesie bezpieczeństwa, bo imperialna polityka Kremla zagraża całemu regionowi. Taki realizm nie oznacza jednak zgody na przemilczanie Wołynia ani na stawianie Polsce warunku, by dla bieżącej współpracy zrezygnowała z własnej pamięci.

Dojrzałe partnerstwo wymaga uznania faktów, zgody na poszukiwania i ekshumacje oraz godnego pochówku ofiar. Polacy nie domagają się prawa do pisania ukraińskiej historii. Domagają się natomiast, by zbrodnie przeciwko polskiej ludności cywilnej zostały nazwane bez relatywizowania, a ich ofiary odzyskały imiona i groby.

Państwo musi bronić pamięci obywateli

Wypowiedź ambasadora powinna spotkać się z jasną odpowiedzią polskiej dyplomacji. Nie z wrogością wobec Ukraińców, ale z konsekwencją wobec polityki pamięci, która wynosi Banderę do rangi wzoru. Polska racja stanu obejmuje bezpieczeństwo wschodniej granicy, ale obejmuje też prawdę o obywatelach II Rzeczypospolitej zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.

Jeśli Warszawa będzie unikała tego sporu, nie zbuduje trwałego pojednania. Zbuduje jedynie ciszę, która pęknie przy następnym geście gloryfikującym OUN lub UPA. Przyjaźń między narodami nie może być oparta na zapomnieniu narzuconym jednej stronie.

Źródło: Interia Wydarzenia

Idź do oryginalnego materiału