Warszawa odsłania ślady przeszłości. Pokrywa z 1914 roku i plakat okupanta

dzienniknarodowy.pl 10 godzin temu
Zdjęcie: Warszawa odsłania ślady przeszłości. Pokrywa z 1914 roku i plakat okupanta


W centrum Warszawy odkryto dwa materialne ślady historii: ponad półtonową pokrywę dawnej stacji transformatorowej z około 1914 roku oraz fragmenty niemieckiego plakatu propagandowego z okupacji. Znaleziska ujawniono podczas prac przy ul. Sienkiewicza i na Placu Piłsudskiego. Dla stolicy to konkretna lekcja pamięci ukryta pod współczesnym brukiem.

Ponad pół tony historii spod chodnika

Pierwsze znalezisko wydobyto podczas przebudowy ul. Sienkiewicza. Spod chodnika wyłoniła się żeliwna pokrywa studzienki prowadzącej niegdyś do stacji transformatorowej. Obiekt wbudowano około 1914 roku. Ma ponad 30 centymetrów wysokości, 150 centymetrów szerokości i waży więcej niż pół tony.

Mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków Marcin Dawidowicz poinformował, iż pokrywa zachowała się w dobrym stanie. Widoczne są jedynie niewielkie uszkodzenia i rdza. Komora pod nią była już pusta i zasypana gruzem wskutek kolejnych zmian w zabudowie tej części miasta. Obiekt został obejrzany i skatalogowany. Konserwator dopuścił możliwość wkomponowania go w realizowaną inwestycję.

Taki detal nie ma monumentalnej skali, ale pokazuje ciągłość miejskiej tkanki. Warszawa była modernizowana jeszcze przed odzyskaniem niepodległości, potem niszczona i odbudowywana. Zachowana pokrywa przypomina, iż historia miasta trwa również w infrastrukturze, której przechodzień zwykle nie zauważa.

Propaganda okupanta na Placu Piłsudskiego

Drugie odkrycie ma ciężar polityczny i historyczny. Podczas prac archeologicznych na Placu Piłsudskiego odnaleziono liczne nadpalone fragmenty niemieckich plakatów propagandowych. Zachowany wizerunek przedstawia Adolfa Hitlera, a napis w języku białoruskim określa go mianem wyzwoliciela.

Rzecznik spółki Pałac Saski Sławomir Kuliński wyjaśnił, iż druk przygotowano dla Generalnego Okręgu Białoruś w ramach Komisariatu Rzeszy Wschód. Niemiecka propaganda próbowała przedstawić inwazję z 1941 roku jako uwolnienie od stalinizmu i pozyskać część miejscowej ludności. Znalezione arkusze najpewniej zrzucono na stertę i podpalono, ale ogień wygasł wewnątrz stosu. Dlatego część papieru przetrwała.

Ten przedmiot pokazuje metodę okupanta: podbój miał otrzymać język rzekomego wyzwolenia. Podobne kłamstwo wraca w propagandzie mocarstw, które przemoc przedstawiają jako dziejową konieczność lub dobrodziejstwo dla napadniętych. Materialny ślad pomaga rozbroić taki przekaz skuteczniej niż ogólny wykład.

Odbudowa przywraca pamięć miejsca

Badania na Placu Piłsudskiego są związane z planowaną odbudową Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ul. Królewskiej. Wcześniej archeolodzy odkryli tam między innymi różę wiatrów projektu Bohdana Pniewskiego, przedwojenny bruk, płyty granitowe, słuchawkę telefoniczną, butelkę i filiżankę. Każdy z tych przedmiotów składa się na obraz miasta przerwanego wojną.

Historia Powstania Warszawskiego przypomina skalę walki i zniszczenia stolicy. Dzisiejsze wykopaliska nie są więc ciekawostką dla kolekcjonerów. To praca nad odzyskaniem pamięci w przestrzeni, którą niemiecki okupant chciał pozbawić polskiego charakteru.

Warszawa potrzebuje rozwoju, ale rozwój bez pamięci gwałtownie staje się anonimowy. o ile zabytkowa pokrywa znajdzie miejsce w nowej inwestycji, a fragmenty plakatu zostaną rzetelnie zabezpieczone i opisane, stolica połączy nowoczesność z własną historią. Tak buduje się ciągłość miasta i państwa.

Źródła: Radio Maryja, RMF24

Źródło: Radio Maryja

Idź do oryginalnego materiału