
Kreml od lat prowadzi kampanię przeciwko europejskiej energetyce wiatrowej, bo każdy nowy wiatrak to cios w jego gazowy i węglowy monopol. I robi to skutecznie – wspierając tych, którzy powtarzają brednie o „szkodliwości” odnawialnych źródeł energii.
Dlaczego tak wielu Polaków w to wierzy?
Bo wciąż tkwi w nas lęk przed nowoczesnością. Bo łatwo nas nastraszyć, łatwo zmanipulować. Wystarczy kilka chwytliwych haseł w prawicowych mediach i już protestujemy… w interesie Moskwy.
Wetując ustawę o wiatrakach, Nawrocki pokazał jedno: doskonale rozumie mentalność polskiej wsi i cynicznie ją wykorzystuje. Zamiast stawiać na rozwój, woli trzymać nas w energetycznym średniowieczu – dokładnie tak, jak życzy sobie Kreml.
I tak było zawsze – od budowy kanalizacji po otwarcie pierwszych rozgłośni radiowych.
