Wacław Leszczyński: Atmosfera
Wacław Leszczyński: Atmosfera
data:28 maja 2026 Redaktor: Anna
Opinia publiczna żyje skandalami związanymi z najściami policji, straży pożarnej i służb medycznych na prezesa Republiki, mieszkanie Prezydenta RP, byłego szefa BBN, prezesa PiS, telewizji Republika, TV wPolsce24 i szeregu prawicowych dziennikarzy, będącymi reakcją na fałszywe alarmy o bombie, samobójcy, pożarze itp. Naganne było przy tym skucie kajdankami asystentki prezesa Republiki przez policję. Akcja fałszywych alarmów trwała ponad tydzień, a „służby” dopiero teraz wykryły podejrzanych o te czyny. Ponoć to dlatego, iż dotąd „służby” zajęte były ściganiem, śledzeniem i łapaniem ministra Ziobry. Jakoby służby wiedzą, iż inicjatorami tych fałszywych alarmów są „określone siły” mszczące się za pomoc w wyjeździe ministra Ziobry do USA. O podejrzanych o fałszywe alarmy powiedziano, iż są to osoby młode mające sympatie polityczne.

To wynik atmosfery nienawiści, tworzonej wobec Prezydenta RP, wolnych mediów, prawicowych polityków i dziennikarzy, oddziałującej na niedokształconych ludzi młodych, pobudzając ich do czynienia groźnych przestępstw z własnej czy cudzej (krajowej, lub obcej) inicjatywy.
Na skargi poszkodowanych o najścia służb, politycy Koalicji ośmiu gwiazdek odpowiadali dowcipami, a ci z nich co mają prawdopodobnie kłopoty erotyczne, swoje kompleksy rozładowywali w obleśnych insynuacjach wobec skutej kajdankami kobiety, w myśl porzekadła „kto inaczej nie potrafi, ten się kocha w pornografii”. Prym w tym wiódł facet, który jest katolickim księdzem! Rządzący politycy, żeby odsunąć od siebie podejrzenia o sprawstwo tych zdarzeń sugerują, iż jest to działanie rosyjskich „służb”, chcących wywołać chaos w polskich służbach i poczuciu braku bezpieczeństwa Polaków. I w ten sposób potwierdzają one antyrosyjskość nachodzonych przez służby w reakcji na fałszywe alarmy - Prezydenta, prof. Cenckiewicza, prezesa PiS, telewizji Republika, TV wPolsce24 i prawicowych dziennikarzy. Już nikt się nie będzie mógł wygłupić się oskarżaniem ich o prorosyjskie działania. A politycy, publicznie (od paru lat) głoszący, iż są wrogami Rosji nie wiadomo dlaczego, atakowani nie byli…
Podejrzenia, iż ta akcja była wynikiem działania rosyjskiej agentury, lub związanych z nią „określonych sił” (niezależnie od tego, kto „technicznie” tego dokonywał) jest prawdopodobna, gdyż jest podobna do prowokacji „służb” PRL wobec ks. Jerzego Popiełuszki i Jego mieszkania przy ul. Chłodnej 15 w Warszawie. Ta cała akcja zastraszania działaczy Prawicy w ten, czy inny sposób (wzywanie do prokuratury, groźby uwięzienia, powołanie specjalnego zespołu śledczego itp.) przypomina atmosferę z PRL. Tę atmosferę da się też wyczuć w stosunku wielu polityków władzy do USA, traktowanych przez nich, jako „angloamerykański imperializm” rodem z PRL. Od lat atakują oni USA, zwłaszcza ich prezydenta. Nazywali go rosyjskim agentem, nieodpowiedzialnym, niesłownym, wariatem, a o wojskach amerykańskich mówili, iż ich stacjonowanie w Polsce jest kosztowne i w razie agresji Rosji na Polskę nie jest pewna ich reakcja. Grożą choćby Stanom Zjednoczonym sankcjami, o ile nie wydadzą ministra Ziobry! Takim politykom nie podoba się też istnienie IPN, bo w PRL go nie było, a w jego zasobach może być coś kompromitującego ich, czy ich przodków. Blokują więc mianowanie jego nowego prezesa. Nie chcą, żeby był nim człowiek uczciwy i posiadający wielką wiedzę. Mógłby nim być za to ktoś typu „naukowców”, którzy oskarżają Polaków o mordowanie Żydów w czasie II Wojny Światowej, czy jakiś były działacz PZPR choćby taki, jak szef komisji mające zbadać prawidłowość gospodarowania finansami w pewnej parafii.
Duch PRL panuje też w aspekcie konstytucyjnego prawa do życia człowieka. Tak jak wtedy, bezkarne można mordować nienarodzone dzieci. Wykonawcy tych czynów choćby w kilka dni przed narodzeniem dziecka są nagradzani i wyróżniani przez prorządowe media. Można też bezkarnie zabić jedno z bliźniąt. Aborcja jest bardzo dochodowa, nie tyle sam zabieg (za legalną aborcję NFZ zwraca ok. 4000 zł, a 3200 zł za usunięcie woreczka żółciowego), ale jego propagowanie w ramach grantów fundowanych przez zagraniczne fundusze, których celem jest obniżenie liczebności Polaków. Aborcja jako „prawo do decydowania o swoim ciele” jest w zasadzie jedynym postulatem dotyczącym praw kobiet głoszonym przez partie lewicy, ruchy feministyczne, „strajki kobiet”, „czarne marsze” itp. Inne ich prawa według szefowych tych organizacji nie są ważne. Kobieta według nich jest w prawach równa z mężczyzną, ma więc pracować tak jak on w myśl hasła z PRL: „kobieta sztygar, kobieta murarz, kobieta traktorzystka”, a nie być „kurą domową” jak pisał Jerzy Urban propagandzista stanu wojennego i jej emerytalny wiek ma być równy wiekowi emerytalnemu mężczyzny. To zaś, iż kobiety w areszcie są poddawane torturom (co stwierdził Rzecznik Praw Obywatelskich), iż są bezpodstawnie skuwane kajdanami przez policję, prowadzane do prokuratury w kajdanach, w kajdanach uczestniczą w pogrzebie swego dziecka, to tych działaczek nie obchodzi. One cel osiągnęły, znalazły się w Sejmie i w rządzie, a te poniżanie to nie ich dotyczy, a jedynie kobiet z „plebsu”.
Demokracja to rządy ludu, ale demokracja socjalistyczna i jej odpowiedniki nie mają z tym nic wspólnego. Szwajcarzy decydują o wszystkim w referendach. W Polsce władza się stara, by były one nieważne z racji niskiej frekwencji. Tak było z nim w sprawie imigrantów. Bo, gdy się udadzą, to ze stratą dla władzy (Kraków). Więc nie dopuszcza już ona do przeciwnego Zielonemu Ładowi. Ale jak się Polacy uprą, to do niego dojdzie! Tylko jedni muszą oprzytomnieć, a drudzy zaprzestać kłótni, bo za nią „ktoś” stoi! Wtedy wszyscy Polacy będą dbali o Polskę.
Wacław Leszczyński
Na skargi poszkodowanych o najścia służb, politycy Koalicji ośmiu gwiazdek odpowiadali dowcipami, a ci z nich co mają prawdopodobnie kłopoty erotyczne, swoje kompleksy rozładowywali w obleśnych insynuacjach wobec skutej kajdankami kobiety, w myśl porzekadła „kto inaczej nie potrafi, ten się kocha w pornografii”. Prym w tym wiódł facet, który jest katolickim księdzem! Rządzący politycy, żeby odsunąć od siebie podejrzenia o sprawstwo tych zdarzeń sugerują, iż jest to działanie rosyjskich „służb”, chcących wywołać chaos w polskich służbach i poczuciu braku bezpieczeństwa Polaków. I w ten sposób potwierdzają one antyrosyjskość nachodzonych przez służby w reakcji na fałszywe alarmy - Prezydenta, prof. Cenckiewicza, prezesa PiS, telewizji Republika, TV wPolsce24 i prawicowych dziennikarzy. Już nikt się nie będzie mógł wygłupić się oskarżaniem ich o prorosyjskie działania. A politycy, publicznie (od paru lat) głoszący, iż są wrogami Rosji nie wiadomo dlaczego, atakowani nie byli…
Podejrzenia, iż ta akcja była wynikiem działania rosyjskiej agentury, lub związanych z nią „określonych sił” (niezależnie od tego, kto „technicznie” tego dokonywał) jest prawdopodobna, gdyż jest podobna do prowokacji „służb” PRL wobec ks. Jerzego Popiełuszki i Jego mieszkania przy ul. Chłodnej 15 w Warszawie. Ta cała akcja zastraszania działaczy Prawicy w ten, czy inny sposób (wzywanie do prokuratury, groźby uwięzienia, powołanie specjalnego zespołu śledczego itp.) przypomina atmosferę z PRL. Tę atmosferę da się też wyczuć w stosunku wielu polityków władzy do USA, traktowanych przez nich, jako „angloamerykański imperializm” rodem z PRL. Od lat atakują oni USA, zwłaszcza ich prezydenta. Nazywali go rosyjskim agentem, nieodpowiedzialnym, niesłownym, wariatem, a o wojskach amerykańskich mówili, iż ich stacjonowanie w Polsce jest kosztowne i w razie agresji Rosji na Polskę nie jest pewna ich reakcja. Grożą choćby Stanom Zjednoczonym sankcjami, o ile nie wydadzą ministra Ziobry! Takim politykom nie podoba się też istnienie IPN, bo w PRL go nie było, a w jego zasobach może być coś kompromitującego ich, czy ich przodków. Blokują więc mianowanie jego nowego prezesa. Nie chcą, żeby był nim człowiek uczciwy i posiadający wielką wiedzę. Mógłby nim być za to ktoś typu „naukowców”, którzy oskarżają Polaków o mordowanie Żydów w czasie II Wojny Światowej, czy jakiś były działacz PZPR choćby taki, jak szef komisji mające zbadać prawidłowość gospodarowania finansami w pewnej parafii.
Duch PRL panuje też w aspekcie konstytucyjnego prawa do życia człowieka. Tak jak wtedy, bezkarne można mordować nienarodzone dzieci. Wykonawcy tych czynów choćby w kilka dni przed narodzeniem dziecka są nagradzani i wyróżniani przez prorządowe media. Można też bezkarnie zabić jedno z bliźniąt. Aborcja jest bardzo dochodowa, nie tyle sam zabieg (za legalną aborcję NFZ zwraca ok. 4000 zł, a 3200 zł za usunięcie woreczka żółciowego), ale jego propagowanie w ramach grantów fundowanych przez zagraniczne fundusze, których celem jest obniżenie liczebności Polaków. Aborcja jako „prawo do decydowania o swoim ciele” jest w zasadzie jedynym postulatem dotyczącym praw kobiet głoszonym przez partie lewicy, ruchy feministyczne, „strajki kobiet”, „czarne marsze” itp. Inne ich prawa według szefowych tych organizacji nie są ważne. Kobieta według nich jest w prawach równa z mężczyzną, ma więc pracować tak jak on w myśl hasła z PRL: „kobieta sztygar, kobieta murarz, kobieta traktorzystka”, a nie być „kurą domową” jak pisał Jerzy Urban propagandzista stanu wojennego i jej emerytalny wiek ma być równy wiekowi emerytalnemu mężczyzny. To zaś, iż kobiety w areszcie są poddawane torturom (co stwierdził Rzecznik Praw Obywatelskich), iż są bezpodstawnie skuwane kajdanami przez policję, prowadzane do prokuratury w kajdanach, w kajdanach uczestniczą w pogrzebie swego dziecka, to tych działaczek nie obchodzi. One cel osiągnęły, znalazły się w Sejmie i w rządzie, a te poniżanie to nie ich dotyczy, a jedynie kobiet z „plebsu”.
Demokracja to rządy ludu, ale demokracja socjalistyczna i jej odpowiedniki nie mają z tym nic wspólnego. Szwajcarzy decydują o wszystkim w referendach. W Polsce władza się stara, by były one nieważne z racji niskiej frekwencji. Tak było z nim w sprawie imigrantów. Bo, gdy się udadzą, to ze stratą dla władzy (Kraków). Więc nie dopuszcza już ona do przeciwnego Zielonemu Ładowi. Ale jak się Polacy uprą, to do niego dojdzie! Tylko jedni muszą oprzytomnieć, a drudzy zaprzestać kłótni, bo za nią „ktoś” stoi! Wtedy wszyscy Polacy będą dbali o Polskę.
Wacław Leszczyński














