Gdy byłem młodym narodowcem (nadal identyfikuję się jako narodowiec i będę narodowcem aż do śmierci, mogą niektóre moje poglądy ewoluować, jednak zawsze podstawy ideologiczne zostaną) byłem zafascynowany postacią generała Francisco Franco.
Jednak z biegiem lat zmieniłem zdanie na temat tej postaci. Uważam, iż z punktu widzenia polskiego interesu narodowego władze Polski dobrze zrobiły, sprzedając broń stronie republikańskiej (wtedy to Polska sprzedawała zagranicę broń, a nie jak w tej chwili – władze Polski kupują jankeski i niemiecki złom po wygórowanej cenie).
Franco z Banderą
Generał Franco wspierał banderowców, był w dobrych relacjach z Lwem Rebetem (bliski współpracownik Stiepana Bandery). Franco wspierał ludzi, którzy chcieli dokonać ludobójstwa na narodzie polskim, niezależnie czy Polak był liberałem, narodowcem, socjalistą, komunistą, ludowcem, chłopem, szlachcicem. Lewica hiszpańska niewątpliwie wspierała obce ideowo środowiska (ba, autor tego tekstu, gdyby wtedy działał, mógłby liczyć się z konsekwencjami, gdyby w Polsce do władzy doszli koledzy ideowi hiszpańskiej lewicy), jednak z całą pewnością Polakom nie groziło ludobójstwo, a narażeni byliby jedynie ludzie obcy ideowo. W Brygadzie imienia Jarosława Dąbrowskiego kilka jest postaci, z którymi mógłbym sympatyzować. Interesującą osobą był Bolesław Mołojec, który był jednym z dowódców tej brygady (gdyby utrzymał kontrolę nad PPR, partia ta mogłaby pójść w stronę moczaryzmu, a byłoby to korzystne dla naszej ojczyzny).
Podemos hiszpańskim Razem
Po demontażu systemu politycznego generała Franco Hiszpania gwałtownie zintegrowała się ze strukturami kolektywnego Zachodu. Poza nieuznawaniem Kosowa (z uwagi na własne separatyzmy) Hiszpania robi wszystko, czego sobie życzą Anglosasi i ich europejscy wasale. W Hiszpanii od lat trawa nudny wrestling polityczny między Hiszpańska Socjalistyczną Partią Robotniczą a Partia Ludową (Partia Ludowa to takie PO sprzed 2015 roku.). Od 2019 roku premierem Hiszpanii jest Pedro Sánchez. Premier deklaratywnie sprzeciwia się polityce militaryzacji UE i NATO. Jednak gdy przychodzi „sprawdzam”, godzi się na wszystko, łącznie z tym czego żąda jankeski oligarcha i prezydent USA Donald Trump w sprawie nakładów na NATO. W koalicji rządzącej jest partia Podemos (kopiuj – wklej atlantystów i militarystów z partii Razem). Irene Montero z ramienia Podemos była od 13 stycznia 2020 roku do 21 listopada 2023 roku ministrem do spraw równości. Montero zasłynęła niedawno wypowiedzią, w której mówiła, iż należy zalegalizować nielegalnych migrantów, ażeby mogli oni zagłosować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Reakcja czyli Vox
Działania eurofederalistów, problemy z migracją, nieruchawość Partii Ludowej doprowadziły do powstania partii Vox. Vox jest partią trumpistowską, sprzeciwia się federalizacji UE. Jest umiarkowanie wolnorynkowa, aczkolwiek z tą partią związany jest związek zawodowy Solidaridad. Niedawno odbyła się konferencja w Izraelu związana z walką z antysemityzmem, na której był Dominik Tarczyński z PiS. W tej samej konferencji brał też udział Santiago Abascal, lider Vox. Vox od kilku lat notuje wyniki dwucyfrowe w różnych elekcjach. W niedzielę 8 lutego 2026 roku odbyły się wybory regionalne w Aragonii. Vox uzyskała 17,89% ( wzrost o 6,64%). Wszystkie partie głównego nurtu straciły (zyski osiągnęli jedynie separatyści aragońscy).
Portugalska jednostajność
Portugalia od wieków ma zażyłe relacje z Anglią. Traktat Windsorski z 1386 toku zawarty między Anglią i Portugalią przez cały czas obowiązuje. Kraje te są od wieków sojusznikami. W Portugalii po demontażu systemu politycznego ukształtowanego przez António de Oliveira Salazara polityka była jeszcze bardziej nudna niż w Hiszpanii. Wymieniały się władzą Partia Socjalistyczna z Partią Socjaldemokratyczną (nazwa jest myląca, ponieważ to ugrupowanie jest centroprawicowe i w Parlamencie Europejskim należy do Europejskiej Partii Ludowej). Problemy z migracją, bezrobocie, pełzanie przed Brukselą – wszystko to doprowadziło do rozłamu w Partii Socjaldemokratycznej. W 2019 roku André Ventura (były działacz Partii Socjaldemokratycznej) założył partię Chega. Partia Ventury jest na fali wznoszącej. W wyborach parlamentarnych w 2025 roku Chega zdobyła 22,8%. Jest partią narodowo-konserwatywną, ordoliberalną. Chega domaga się nowego traktatu europejskiego, postuluje współpracę z krajami Grupy Wyszehradzkiej. Partia, podobnie jak Vox, jest trumpistowska, zatem popiera przeniesienie ambasady Portugalii do Jerozolimy (w programie partii jest mowa o walce z antysemityzmem).
Wszyscy kontra Ventura
Na przełomie stycznia i lutego 2026 roku odbyły się w Portugalii wybory prezydenckie. Do drugiej tury wszedł kandydat Partii Socjalistycznej, António José Seguro z wynikiem 31,11%. Jego przeciwnikiem w drugiej turze był lider Chegi, który zdobył w pierwszej turze 23,52%. Jak było do przewidzenia – praktycznie wszyscy pozostali kandydaci poparli Seguro. W drugiej turze Seguro zdobył 66,83%, a Ventura uzyskał 33,17% (Ventura wygrał wśród diaspory portugalskiej).
Ocena zniuansowana
W przestrzeni medialnej istnieje fałszywy obraz iberyjskiej polityki. Z jednej strony liberalne media krzyczą o faszyzmie, z drugiej – atlantyccy narodowcy zachwycają się Chegą i Vox. Trzeba mieć tutaj racjonalne stanowisko. Ja nie jestem zafiksowany na jednym temacie jak niektórzy (cenię rządy węgierskie, mimo iż Węgry jednoznacznie popierają Izrael; polityka Federacji Rosyjskiej wobec Izraela też jest specyficzna). Sprzeciwiające się NATO i UE grupy polityczne w Hiszpanii czy w Portugalii są zbyt słabe, żeby mieć wpływ na realną politykę. Mimo bardzo wielu zastrzeżeń Chega i Vox z puntu widzenia interesów Polski mogą być sojusznikami w hamowaniu zapędów eurofederalistów i liberalnych szaleństw obyczajowych. Obydwie partie rosną w siłę i kwestią czasu jest kiedy będą partycypować we władzy.
Kamil Waćkowski





