Waćkowski: Czy w Bułgarii doszło do przełomu politycznego?

myslpolska.info 12 godzin temu

Na początku 2026 roku ze stanowiska prezydenta Bułgarii zrezygnował Rumen Radew. Pełniącą obowiązki prezydenta Bułgarii została Ilijana Jotowa, dotychczasowa wiceprezydent.

Iliana Jotowa wzięła udział w Radzie Pokoju – projekcie Donalda Trumpa, jankeskiego oligarchy i prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Spotkanie te odbyło się – co warte podkreślenia – przed agresją Stanów Zjednoczonych i Izraela na Islamską Republikę Iranu. Posunięcie Jotowej sugeruje, iż chciała tym zaznaczyć pewną asertywność wobec Brukseli.

Premierzy nie do końca techniczni

Z racji tego, iż w okresie kryzysów politycznych w Bułgarii, korzystając ze swoich prerogatyw, prezydent Radew mianował technicznymi premierami umiarkowanych wielowektorowców, w 2023 roku atlantyści dokonali nowelizacji konstytucji Bułgarii. Po nowelizacji prezydent Bułgarii nie miał już swobody w mianowaniu premiera technicznego. Premierem technicznym może zostać przewodniczący parlamentu, prezes narodowego banku, rzecznik praw obywatelskich, prezes Trybunału Obrachunkowego. Premierem technicznym może zostać także osoba numer dwa w tych instytucjach. 19 lutego 2026 roku premierem technicznym został mianowany Andrej Gjurow. Gjurow pracował na Uniwersytecie Amerykańskim w Bułgarii (uczelnia ta jest finansowana przez znanego spekulanta George’a Sorosa). Premier Bułgarii był trzykrotnie posłem z ramienia atlantystów z Kontynuujemy Przemiany. W lipcu 2023 roku Gjurow został wiceprezesem Narodowego Banku Bułgarii. 30 marca 2026 roku w Kijowie zawarł umowę z kijowskim reżimem o współpracy w zakresie bezpieczeństwa i obrony.

Skuteczna kampania

Rumen Radew stanął na czele ugrupowania Postępowa Bułgaria. Koalicję tworzą ugrupowania lewicy patriotycznej, umiarkowanie wielowektorowej. Postępowa Bułgaria mogła liczyć na wsparcie Bułgarskiego Ruchu Narodowego (partia ta w latach 2005-2009 i w latach 2014-2021 zasiadała w bułgarskim parlamencie). Radew w kampanii wyborczej kładł nacisk na walkę z korupcją, na walkę z oligarchią, mówił o tym, żeby Bułgaria prowadziła politykę suwerenistyczną. W toku kampanii wyborczej pojawił się temat potencjalnych koalicji powyborczych. Mówiło się ze najpewniej Postępowa Bułgaria utworzy rząd z Bułgarską Partią Socjalistyczną, a taki rząd w wielu miejscach mógłby liczyć na wsparcie narodowej lewicy z Odrodzenia. Tego typu rząd mógłby prowadzić politykę bardziej niezależną wobec kolektywnego Zachodu niż poprzednie rządy. W mediach pojawiały się także informacje ze Postępowa Bułgaria wskutek nacisków mogłaby utworzyć rząd z atlantystami z Kontynuujemy Przemiany.

Samodzielna większość w miejsce chaosu

W Bułgarii jest jednoizbowy parlament. Próg wyborczy w wynosi 4%. Do obsadzenia jest 240 mandatów. Bułgaria jest podzielona na 31 wielomandatowych okręgów wyborczych (ordynacja wyborcza sprzyja partiom z wyższym poparciem). Bułgarzy mieli dość chaosu politycznego, który trwa w od 2021 roku. Postawili na blok wyborczy Rumena Rudewa, widząc w tym polityku osobę, która może zrobić porządek z patologiami trawiącymi państwo. Frekwencja wyborcza wyniosła 51,10% (większa frekwencja w wyborach parlamentarnych w Bułgarii była ostatnio w 2017 roku – wyniosła wtedy 53,85%, w elekcjach odbywających się w latach 2021-2024, czyli w trakcie chaosu politycznego spadła grubo poniżej 40%). Postępowa Bułgaria zdobyła 43,91%, co dało 131 mandatów – wynik ten daje samodzielną większość.

Porażka Borisowa

Porażkę poniosły wszystkie partie tworzące poprzednią koalicję. Przypomnijmy, iż poprzednia koalicja wprowadziła Bułgarię do strefy euro, co przyczyniło się do jeszcze większej pauperyzacji obywateli. Partia Obywatele na Rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii skompromitowanego byłego premiera Bojko Borisowa poniosła klęskę. Ugrupowanie to jest kompradorskie, służy Anglosasom i Niemcom. Ugrupowanie Borisowa zdobyło 13,18%, co dało 39 mandatów (jest to najsłabszy wynik partii Borisowa). Z parlamentu wypadła Bułgarska Partia Socjalistyczna; socjaliści zasiadali w bułgarskim parlamencie od początku przemian ustrojowych. Partycypowanie w rządach dotychczasowego największego przeciwnika socjalistów, czyli bloku skupionego wokół Borisowa, skutkowało utratą zaufania wśród wyborców. Koalicja skupiona wokół Bułgarskiej Partii Socjalistycznej uzyskała zaledwie 2,97%. Koalicję rządową tworzyła partia Jest Taki Naród. Liderem tej partii jest muzyk Sławi Trifonow ( Trifonow to takie skrzyżowanie Hołowni z Kukizem). Ugrupowanie Jest Taki Naród uzyskało zaledwie 0,73%. Poprzednia koalicja rządząca mogła liczyć na wsparcie Ruchu na Rzecz Praw i Swobód – ugrupowania reprezentującego mniejszość turecką (na partię tą głosuje także znaczny odsetek mniejszości romskiej). Ruch na Rzecz Praw i Swobód uzyskał 7,01%, co pozwoliło uzyskać 21 mandaty (jest to najsłabszy wynik tego ugrupowania w historii startów w wyborach parlamentarnych).

Polaryzacja

Postępowa Bułgaria przejęła w dużej mierze elektorat partii wielowektorowych. Spadek zaliczyło narodowo-lewicowe ugrupowanie Odrodzenie, które współpracuje z Jedną Rosją, jest przeciwko członkostwu Bułgarii w NATO. Odrodzenie padło ofiarą polaryzacji między blokiem Radewa a systemem oligarchicznym, którego twarzą jest Bojko Borisow. Zdobyło 4,19% i wynik ten przełożył się na 12 mandatów. Do parlamentu nie dostały się dotychczas w nim zasiadające ugrupowania wielowektorowe, takie jak Moralność, Jedność, Honor i Wielkość. Moralność, Jedność, Honor zdobyło 3,18%, Wielkość uzyskała 3,06%.

Uściski dłoni w spotach

Radew sprzeciwiał się sankcjom UE wobec Federacji Rosyjskiej, zablokował dostawy bułgarskiej amunicji na Ukrainę. Rumen Radew w swoich spotach wyborczych pokazywał ujęcia, na których spotykał się z różnymi politykami jako prezydent Bułgarii (wśród ujęć były także ujęcia uścisku dłoni prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, co najistotniejsze były ujęcia ze ściskaniem dłoni polityków reprezentujących nasz kraj, co sugeruje ze Rumen Radew będzie chciał rozwijać relacje między naszymi krajami; pytanie czy nadwiślańscy politykierzy to dostrzegą).

Pierwsi z gratulacjami

Faktyczny lider bośniackich Serbów Milorad Dodik był jednym z pierwszych, którzy pogratulowali zwycięstwa koalicji skupionej wokół Radewa. Może to sugerować zbliżenie Banja Luki i Sofii (aczkolwiek w przypadku Serbii jest to sytuacja skomplikowana, bowiem Rumen Radew będzie zabiegał o interesy mniejszości bułgarskiej, co niczego i tak nie wyklucza, jak potwierdza przykład obecnej współpracy na linii Belgrad-Budapeszt). Rumen Radew z całą pewnością nawiąże dobre relacje z premierem Słowacji Robertem Ficą (bowiem obydwaj politycy są przedstawicielami umiarkowanie konserwatywnej suwerenistycznej lewicy). Nie jest pewne czy rząd skupiony wokół Radewa wypowie obowiązującą umowę z kijowskim reżimem (umowa może obowiązywać a jej zapisy mogą być martwe i nie realizowane przez strony). Na odcinku ukraińskim nowy rząd Bułgarii z całą pewnością będzie prowadził inną politykę jak dotychczas. Rumen Radew zamierza troszczyć się o Bułgarów poza granicami Bułgarii, co powoduje także zmianę polityki wobec reżimu Mai Sandu w Mołdawii.

Fala suwerenizmu

Na jesieni odbędą się wybory prezydenckie w Bułgarii. Iliana Jotowa pełniąca obowiązki prezydenta Bułgarii zapowiedziała swój start w wyborach. Jotowa najprawdopodobniej wygra te wybory, co spowoduje, iż obóz skupiony wokół Rumena Radewa będzie miał komfort działania. Radew jest wojskowym, nie jest typowym politykiem; istnieje więc ryzyko, iż różne ośrodki wpływu niekoniecznie reprezentujące interesy narodu bułgarskiego będą wokół niego się kręciły. Rumen Radew z całą pewnością jest bułgarskim patriotą i suwerenistą; pytanie jak silne są wpływy zewnętrzne w Bułgarii, które będą blokować zmiany. W przypadku braku realizacji przez byłego prezydenta Bułgarii postulatów suwerenistycznych w parlamencie bułgarskim będzie wielowektorowa opozycja w postaci Odrodzenia, która będzie rozliczać obóz Radewa z zapowiedzi z kampanii wyborczej. Z całą pewnością wyniki wyborów w Bułgarii wpisują się w trendy polityczne w całej Europie, gdzie ugrupowania będące realnie czy deklaratywnie suwerenistyczne rosną w siłę.

Kamil Waćkowski

Idź do oryginalnego materiału