Piotr Łukasiewicz od września 2024 roku kieruje ambasadą naszego kraju w Kijowie (jak prześledzimy życiorys Łukasiewicza, to zobaczymy ze to atlantysta doskonały, związany z różnymi polskojęzycznymi fundacjami politycznymi).
W maju 2026 roku do Kijowa przybyła Swietłana Cichanouska. Była kandydatka na prezydenta Białorusi spotkała się z byłym prezydentem Ukrainy Władimirem Zełenskim. W trakcie wizyty obywatelki Białorusi Zełenski nawiązał do wypowiedzi prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki o tym, iż prezydenci Białorusi i Ukrainy powinni się spotkać.
Brawa dla „prezydentów”
Komik z Krzywego Rogu powiedział na spotkaniu z Cichanouską, iż teraz właśnie nadszedł ten moment. Zełenskiego oklaskiwał na sali wyraźnie podniecony i zadowolony Łukasiewicz. Taki pobudzony nie był, gdy trzeba było zareagować, kiedy kijowski reżim nazwał imieniem bohaterów UPA jedną z jednostek wojskowych. Ostro zareagował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. Bosak powiedział: ,,Co to w ogóle za piep***nie?”. Powiedział również, iż Łukasiewicz „powinien natychmiast wrócić do Warszawy i nie reprezentować państwa polskiego”. Wielu naiwnych wyborców mogłoby być zachwyconych, jednak warto przypomnieć kilka faktów.
Narzędzie Anglosasów
Niemcy wspierali przez wiele lat Organizację Ukraińskich Nacjonalistów. Gdyby ZSRR nie wkroczył do Polski we wrześniu 1939 roku, Niemcy mieli plan B w postaci wykorzystania ukraińskich terrorystów. Po klęsce Niemiec to Anglosasi przejęli niemieckie zasoby na odcinku ukraińskim. To Anglosasi wspierali działania bandytów z UPA działających na terenie naszej ojczyzny i mordujących Polaków. Neobanderyzm wspierany i tolerowany jest w anglojęzycznej części Kanady, Stanach Zjednoczonych Ameryki i w Wielkiej Brytanii. Neobanderyzm jest narządzeniem w rękach polityki Anglosasów.
Bosak o banderowcach
W lutym 2013 roku Krzysztof Bosak w raz ze swoim partnerem politycznym Robertem Winnickim wypowiedział się na łamach mediów Tomasza Sakiewicza (Sakiewicz został później odznaczony orderem przez siepaczy z SBU). Bosak mówił o możliwym sojuszu z ukraińskimi nacjonalistami czyli neobanderowcami. W polskim interesie było wspieranie sił antybanderowskich, takich jak Komunistyczna Partia Ukrainy, Socjalistyczna Partia Ukrainy czy choćby Partia Regionów. Polscy politycy powinni dążyć do tego, żeby Ukraina poszła drogą Białorusi (poniekąd prezydent Wiktor Janukowycz w pokraczny sposób dążył do tego, bowiem prawdziwą przyczyną Majdanu było to, iż Janukowycz chciał się pozbyć oligarchów i chciał stać się jedynym oligarchą, co spowodowało sojusz wszystkich oligarchów przeciwko niemu ). W polskim interesie była Ukraina wolna od neobanderyzmu, mająca przyjazne relacje ze wszystkimi sąsiadami. Krzysztof Bosak nosił żółto-niebieską wpinkę. Każdy, kto to uczynił, z mojej strony nigdy nie będzie mógł liczyć na jakikolwiek szacunek.
Neobanderowski przyjaciel Kaczyńskiego
Od 2021 roku przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy jest Rusłan Stefańczuk. W trakcie wizyty Stefańczuka w naszym kraju 25 maja 2023 roku nadwiślańscy posłowie oklaskiwali na stojąco tego neobanderowca. Wśród oklaskujących był przyozdobiony w ukraińską wpinkę Krzysztof Bosak. Stefańczuk klęczał nad grobem Andrija Melnyka (ukraińskiego nacjonalisty, nazistowskiego kolaboranta).25 maja 2026 roku odbył się ponowny pogrzeb tego ukraińskiego szowinisty. Oprócz Stefańczuka na pogrzebie był Zełenski, a także były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko – przyjaciel prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego wielu naiwniaków ma za polskiego patriotę.
Mentzen rozsądniej
Bosak i jego partner polityczny Winnicki przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2020 roku de facto poparli Andrzeja Dudę. Także rok temu przed drugą turą wyborów prezydenckich Krzysztof Bosak poparł szkolonego przez Jankesów Karola Nawrockiego. Nie zgadzam się z wieloma poglądami na gospodarkę Sławomira Mentzena, jednak z punktu widzenia taktyki politycznej Mentzen postępuje dobrze. Przed drugą turą wyborów prezydenckich wymógł na Nawrockim podpisanie deklaracji programowej (pokazuje to skuteczność polityczną i podkładkę pod ewentualne rozliczenie Nawrockiego z nierealizowania deklaracji). Wypowiedzi Mentzena i większości jego współpracowników przed drugą turą wskazywały jak powinni zachować się jego wyborcy 1 czerwca 2025 roku, jednak nie było tam wskazania wprost.
Kundlizm PiS
Jarosław Kaczyński ma już swoje lata. Przez wiele lat ten antypolski szkodnik monopolizował poparcie wyborców o poglądach patriotycznych. Niektórzy głosowali z naiwności, niektórzy na zasadzie mniejszego zła. Wraz z pojawieniem się alternatywy w postaci Konfederacji Wolność i Niepodległość i Konfederacji Korony Polskiej poparcie dla PiS zaczęło topnieć. Wyborcy o poglądach patriotycznych i suwerennościowych zobaczyli, iż są alternatywy i nie ma efektu zmarnowanego głosu. Do tego nałożyła się kompromitacja PiS na arenie międzynarodowej, patologiczny kundlizm tej partii za jej rządów wobec Izraela, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Ukrainy.
Idealny kandydat Waszyngtonu
Krzysztof Bosak bywa w jankeskiej ambasadzie u namiestnika Thomasa Rose’a. Bosak zawsze odcina się od wyrazistych akcji, poglądów, żeby tylko być na świeczniku (nikogo nie zdziwiło, jak Bosak odciął się od posła Konrada Berkowicza za jego akcję w Sejmie z flagą Izraela). Jankesi, widząc ze POPiS słabnie, Kaczyński prędzej czy później odejdzie ze świata polityki, mogą postawić na Bosaka jako reprezentanta ich interesów. Bosak jest atlantystą, rusofobem, dobrze odczytuje nastroje społeczne, stąd ta jego deklaratywna asertywność wobec poczynań kijowskiego reżimu. Krzysztof Bosak jako jeszcze młody, dynamiczny, ojciec wielodzietnej rodziny, mający usta pełne patriotycznych frazesów, w żaden sposób nie podważający modelu ekonomicznego narzucanego przez Jankesów; jest idealnym kandydatem dla Jankesów.
Mężowie stanu
W XX wieku nasza ojczyzna miała czterech mężów stanu: Roman Dmowski, Władysław Gomułka, Bolesław Piasecki, prymas Stefan Wyszyński. Co prawda część z nich nie identyfikowała się jako narodowcy, ale każdy z nich prowadził politykę w interesie narodu polskiego. Politycy ci umieli lawirować w zmiennych okolicznościach międzynarodowych i interes Polski (w przypadku Wyszyńskiego interesy Kościoła w Polsce, jednak polityka Wyszyńskiego jako zwierzchnika Kościoła nie wchodziła w żaden w konflikt wobec interesów narodu polskiego), życie i dobrostan Polaków były dla nich wartością najważniejszą. Niestety Krzysztof Bosak nie jest w żaden sposób politykiem tego formatu (jest wielce prawdopodobne, iż Bosak w nadwiślańskiej polityce będzie piastował znacznie wyższą funkcję niż wicemarszałek Sejmu). Polsce potrzeba w tej chwili polityka, który będzie wyrazisty, będzie miał wiedzę, będzie odważny, będzie budował kadry i armię ludzi, która może zmienić naszą ojczyznę na lepsze. Taki polityk musiałby być podobny do Andrzeja Leppera (aczkolwiek wyzbyty jego naiwności politycznej – Lepper wrócił do koalicji z PiS, słuchał hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego, a trzeba było wtedy doprowadzić do tego, żeby była koalicja POPiS).
Pseudopatriotyczna nijakość
Leszek Miller myli się co do Pawła Kowala. Kowal bowiem nie robi tego, co robi, tajnie, a oficjalnie, jako autorytet w polskojęzycznych mediach. Kowal jest symbolem POPiS (był zarówno w PO, jak i w PiS, do tego był w Polsce Razem Jarosława Gowina – tego, co zniszczył polskie szkolnictwo wyższe i twierdził ze Ukraińcy będą stanowić polską elitę). Kowal jest symbolem patologicznego kundlizmu wobec Stanów Zjednoczonych Ameryki i służenia Ukrainie. Krzysztof Bosak wykreowany na lidera obozu patriotycznego może zablokować polską scenę polityczną na lata. Żaden antybanderyzm nigdy nie będzie skuteczny bez zablokowania finansowania kijowskiego reżimu, bez zmiany relacji w stosunkach międzynarodowych (za neobanderyzmem stoi kolektywny Zachód na czele z Anglosasami). Żeby dokonać zmian, polscy politycy musieliby chociaż mówić w przestrzeni publicznej o możliwości wykonania telefonu do Moskwy. Krzysztof Bosak nie jest w stanie tego zrobić zarówno z przyczyn charakterologicznych, jak i ideologicznych.
Kamil Waćkowski









