
To nie był relaksujący spacer po lesie. Zamiast pnących się ku niebu drzew, jego uczestnicy zobaczyli sterczące karcze, połamane gałęzie i ślady po ciężkim sprzęcie, który zimą wjechał na teren lasu Rejkowizna. Przed południem Mikołaj Dorożała, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Główny Konserwator Przyrody spotkał się z osobami zainteresowanymi tym, co od kilku miesięcy dzieje się w zielonym sercu Świdnika.
W rozmowie z przedstawicielem rządu wzięli udział: Wojciech Wołoch, I Wicewojewoda Lubelski, burmistrz Marcin Dmowski, Radni Miasta Świdnik i Powiatu Świdnickiego, Jan Kowal, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, nadleśniczy Adam Kot, przedstawiciele grupy „Ratujmy Nasz Las” oraz mieszkańcy. Podczas spaceru ścieżkami lasu Rejkowizna Mikołaj Dorożała przekonał się, dlaczego to miejsce jest tak ważne dla świdniczan oraz skąd dyskusja o przyszłości lasu. To nie była łatwa rozmowa. Emocje towarzyszyły zarówno społecznikom ubolewającym nad wycinką, jak i drugiej stronie konfliktu. Zorganizowana po spacerze konferencja oraz deklaracje ze strony Mikołaja Dorożały i Jana Kowala dają jednak nadzieję na to, iż przyszłość Rejkowizny, która dotąd malowała się w ciemnych barwach, może się jeszcze zmienić.
– Jako mieszkańcy Świdnika chcemy mieć las społeczny. Nie chcemy takiej wycinki, jaka miała miejsce w ostatnim czasie. To bardzo ważna sprawa dla naszego miasta, ale także Lublina – powiedziała podczas konferencji Edyta Lipniowiecka, radna Rady Miasta Świdnik. – Dziś odbyliśmy spacer, podczas którego prowadziliśmy równie gorące dyskusje. Wypracowaliśmy na ten moment pewne rozwiązania i najważniejsze – otrzymaliśmy deklarację, iż dopóki Zespół Współpracy Lokalnej nie wypracuje wspólnego stanowiska, nie będzie prowadzona żadna wycinka, co jest bardzo istotne. Minister Dorożała powiedział, iż będzie nas bardzo wspierał w tym, żeby na terenie Świdnika powstał las społeczny, ponieważ nie jest to tak prosty proces.
Głos zabrał Mikołaj Dorożała, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Główny Konserwator Przyrody: – W ministerstwie wspólnie z Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych pracujemy nad koncepcją lasów społecznych, czyli lasów o zwiększonej funkcji społecznej. Lasów, w których aspekt gospodarczy nie będzie już tym jedynym, najważniejszym, ale istotny będzie także aspekt ekosystemowy, turystyczny, rekreacyjny. Aglomeracje miejskie, takie jak lubelska, Świdnika, to jest to miejsce, gdzie mieszkańcy korzystają z lasów na co dzień, z uwagi na rekreacje, odpoczynek, wszystkie też usługi ekosystemowe, które świadczą lasy, na przykład w kontekście retencji, zmian klimatycznych czy postępującej suszy. Z wielkim zadowoleniem przyjąłem dziś tę rozmowę w trudnym temacie, który budzi emocje. Z wielkim zadowoleniem przyjąłem też deklarację Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie o spotkaniu i chęci rozmowy. To jest też przykład na to, iż Lasy Państwowe się zmieniają. To długi i trudny proces, ale przez ostatnie lata brakowało tego dialogu. Dziś leśnicy wykonują swoją pracę zarządzając terenem, ale wsłuchują się też w głos lokalnej społeczności. Nie da się zbudować niczego stabilnego bez konsensusu. Będę apelował o to wzajemny szacunek i wzajemne zrozumienie.
Mikołaj Dorożała przybliżył również ideę lasów społecznych: – Ma ona polegać na wprowadzaniu różnego rodzaju modyfikacji i ograniczeń w kontekście prowadzonej gospodarki leśnej właśnie po to, żeby wzmacniać aspekt społeczny, rekreacyjny, wielofunkcjonalny i ekosystemowy lasów. W zeszłym roku do pilotażowego programu została wprowadzona pierwsza grupa lasów. Na przełomie kwietnia i maja będziemy chcieli pokazać pierwsze mapy obszarów społecznych dla 15 aglomeracji. Osobiście będę przyglądał się temu, co dzieje się w przypadku aglomeracji lubelskiej i lasów w okolicach Świdnika. Dziękuję mieszkańcom Świdnika za tę inicjatywę i za to, iż chcecie lasów społecznych. To nie jest prosty proces, ale moja deklaracja jest taka, iż będziemy się temu dokładnie przyglądać. Wierzę, iż da się wypracować porozumienie. Ministerstwo będzie Was w tym wspierać.
– Dzisiejsze wydarzenie pokazuje, iż temat jest ponadpolityczny. Wszystkim nam-mieszkańcom zależy na tym, by ten las był naszym parkiem, życiem, świeżym powietrzem. Bardzo cieszą mnie te deklaracje i zmiany, w kierunku których idzie prawo. Można powiedzieć, iż minister Mikołaj niedługo przyniesie nam prezent, jakim będą zmiany ustawowe w kierunku utworzenia lasów społecznych. Bardzo cieszy mnie też powtórzona dziś przez Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, iż wycinka będzie wstrzymana do czasu zorganizowania Zespołu Współpracy Lokalnej. Sam też będę reprezentował w nim mieszkańców. Mam nadzieję, iż krok po kroku, w tym dialogu, zachowamy nasze zielone serce Świdnika – dodał burmistrz Marcin Dmowski.
– Rozumiemy te emocje. Nasze działania są oparte o naukę, wiedzę, badania i doświadczenie, które mamy od ponad 100 lat. Niemniej jednak to jest takie miejsce, które rzeczywiście dla Świdnika i Lublina jest cenne emocjonalnie, ale także przyrodniczo. Powstaje Zespół Lokalnej Współpracy. Takie zespoły w wielu miejscach dopracowały się rozwiązań, które zadowalają każdą ze stron. Zapraszamy Państwa do stworzenia zespołu. Będziemy działali w taki sposób, żeby społeczeństwo miało udział w gospodarce i akceptowało działania, które wspólnie ustalimy. Tak, jak zadeklarowałem, żadne prace związane z pozyskaniem drewna nie będą wykonywane, chyba iż pojawi się sytuacja bardzo niebezpieczna dla ludzi, bo może się to zdarzyć – deklarował Jan Kowal, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy też Aleksandrę Humpich, przedstawicielkę grupy „Ratujmy Nasz Las”, która uczestniczyła w dzisiejszym spotkaniu: – Otrzymaliśmy bardzo istotną deklarację, iż wycinka tego lasu zostanie zatrzymana dopóki nie wypracujemy kompromisu, nie znajdziemy wspólnego rozwiązania tak, żeby ten las był dla obywateli, a nie tylko lasem gospodarczym.
Aleksandra Humpich odniosła się także do przekształcenia Rejkowizny w las społeczny: – To jest dobre i złe rozwiązanie. Program ministerialny „Lasy społeczne” jest programem, w którym, jak powiedział nam Minister, lubelskie lasy już nie zdążą wziąć udziału. To wielka szkoda. Jest 14 aglomeracji, które biorą udział w pilotażowym projekcie. Świdnicki las, Stary Gaj, Dąbrówka się na to nie załapały. Bardzo mi przykro z tego powodu, bo jak Minister był w lasach wokół Bielska Białej to jednak ni stąd, ni zowąd znalazły się w pilotażowym programie. My natomiast rozmawiamy o drugim rodzaju programu lasów społecznych. To zarządzenie wewnętrzne Lasów Państwowych, co powoduje, iż nie mamy żadnej możliwości skarżenia ich w przypadku uchybień. To, co wypracujemy z Lasami Państwowymi w ramach zespołu, oni mogą o tym pomyśleć, ale nie są to dla nich żadne wytyczne. My już tego doświadczyliśmy.
Pełen zapis konferencji udostępniamy w wideorelacji poniżej.
Miej głos w sprawie lasów
Przypominamy, iż do 22 kwietnia Nadleśnictwo Świdnik prowadzi nabór do Zespołu Lokalnej Współpracy, który omówi prace zaplanowane w bieżącym Planie Urządzenia Lasu na lata 2021-2030. Zgłoszenia, zawierające imię i nazwisko, kontakt mailowy oraz reprezentowaną grupę interesariuszy (spośród następujących: społeczna, samorządowa, naukowa i przedsiębiorców), należy przesyłać za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres [email protected]. Udział w zespole jest nieodpłatny.
Spotkanie organizacyjne odbędzie się 10 maja o godz. 17:00 w siedzibie przy ul. Lotniczej 4 w Świdniku. Pierwsze zebranie będzie okazją do przygotowania regulaminu pracy oraz ustalenia docelowego składu grupy, w której znajdzie się maksymalnie 20 osób.
Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej świdnickiego Nadleśnictwa.







































