„To ja, wasz zwierzchnik! Zobaczcie jak płaszczę się przed zdemenciałym przestępcą seksualnym, który właśnie zanegował śmierć 44 waszych kolegów, nazwał was tchórzami stojącymi trochę za linią frontu, których ofiary jego kraj nigdy nie potrzebował. Nie zamierzam też nic zrobić w tej sprawie, wezwać ambasadora albo chociaż wydać oświadczenia. Ch. , choćby na x nic nie napiszę! Bo zdjęcia z moim pomarańczowym suwerenem znaczą dla mnie więcej niż wasz honor. Pamiętajcie o tym, kiedy będziecie bronili Rzeczpospolitej!” – to fikcyjne słowa Karola Nawrockiego, które napisał jeden z internautów, komentując to co się wydarzyło.
Donald Trump zakwestionował cały polski dorobek sojuszniczy wobec USA a Karol Nawrocki milczy. Milczy, bo woli zdjęcia i pozorne korzyści politycznej od prawdziwego wspierania polskiej armii.
A wśród żołnierzy wrze – między innymi przez milczenie Nawrockiego.
PiS właśnie sobie mocno strzelił w stopę. I z tej wpadki się już nie podniesie.

2 godzin temu













