– Widzieliśmy, iż badał życiorysy części sędziów, więc złamał prawo i za to odpowie – powiedział Waldemar Żurek o Karolu Nawrockim. Co się teraz wydarzy? Zamieszanie wokół ślubowania Gdy Waldemar Żurek został nowym ministrem sprawiedliwości, zastępując na tym stanowisku Adama Bodnara, adekwatnie z miejsca w środowisku Prawa i Sprawiedliwości stał się wrogiem numer jeden. A już na pewno najmniej lubianą postacią rządu Donalda Tuska. Politycy PiS reagują alergicznie słysząc nazwisko szefa resortu sprawiedliwości. Wiedzą coś o tym Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński. Teraz zapowiedź Waldemara Żurka znowu wywoła poruszenie. Nie tylko w środowisku PiS, ale też w Pałacu Prezydenckim. Wszystko przez zamieszanie wokół ślubowania sędziów. Przypomnijmy: pod koniec lipca prezydent przyjął ślubowanie od nowego sędziego TK Sławomira Patyry. To jednak nie rozwiązało problemu wokół Trybunału. Trzeba bowiem pamiętać, iż na ślubowanie czeka wciąż czworo sędziów. Nawrocki ignoruje Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza oraz Annę Korwin-Piotrowską. Warto przypomnieć, iż prezydent nie ma kompetencji, by wybierać sobie sędziów TK, od których przyjmie ślubowanie. Tych wybiera Sejm. Nawrocki jednak lubi sobie rozszerzać kompetencje i uznał, iż będzie teraz przyjmował ślubowania tylko od sędziów, których zaakceptuje. Jakby tego było mało, prezydent postanowił prześwietlać życiorysy sędziów, a to najzwyczajniej w świecie nie należy do