W oczekiwaniu na porozumienie
Marek Wojcik 14.06.2026 r.
Huśtawka nastrojów w sprawie wojny w Zatoce Perskiej to efekt taktyki negocjacyjnej Donalda Trumpa. Dowiadujemy się od wielu tygodni, iż porozumienie jest oczekiwane i dochodzi prawie do deklaracji (jak zawsze fałszywej) przyjaźni, by kilka godzin później usłyszeć lub przeczytać na truthsocial.com wpis pana prezydenta, iż w najbliższych dniach Pentagon wprowadzi Iran w nową erę kamienia na wpół rozłupanego.
Znamy to doskonale i dlatego nikt nie wierzy w porozumienie, dopóki nie zostanie ogłoszone przez obie strony.

Strona amerykańska chce wyjść z twarzą z przegranej wojny, a Teheran nie zamierza narazić się przeciwnikom porozumienia we własnym kraju. Sytuacja typowa dla negocjacji. Siłą USA jest mit o potędze, który został obalony właśnie podczas tej wojny. Efektem będzie prawdopodobnie zgniły kompromis, który nie zadowoli sceptyków po obu stronach konfliktu. pozostało trzecia strona Izrael. Ich prasa trąbi o zdradzie sojusznika – co było do przewidzenia.
Porozumienie z Iranem jest już blisko!Trochę światła w tej sytuacji przedstawia wywiad na YouTube z irańskim profesorem Seyedem Mohammadem Marandim.
Można aktywować polską ścieżkę dźwiękową.Porozumienie jest możliwe, być może choćby bliższe niż kiedykolwiek wcześniej. Nie byłby to jednak triumf Ameryki, a raczej przyznanie, iż Iranu nie da się pokonać militarnie. Dla Marandiego oznacza to początek nowej ery w Azji Zachodniej: minął czas, w którym USA i Izrael mogły atakować bez ponoszenia poważnych konsekwencji. Źródło.
Co byś powiedział na jeszcze jedną kolejkę, zanim wyjdziemy i będziemy wrogami?Nie sądzę, żeby Iran tak rozmawiał z USA, jak na powyższym obrazku. Jednak są sprawy, dotyczące tego konfliktu, które działają na korzyść porozumienia z Trumpem.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: [email protected]

1 dzień temu














