Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je Koalicja Obywatelska, a PiS zajęłoby drugie miejsce. Problem w tym, iż to Konfederacja mogłaby zadecydować o tym, kto rządziłby Polską w kolejnej kadencji. To szczególnie ważne w kontekście konfliktu Sławomira Mentzena z Krzysztofem Bosakiem.