W ostatnich miesiącach w Turcji nasiliła się debata na temat sukcesji władzy po prezydencie Recepie Tayyipie Erdoğanie. Zgodnie z obowiązującą ustawą zasadniczą urzędująca głowa państwa nie może ubiegać się o następną kadencję, gdyby wybory zostały przeprowadzone w konstytucyjnym terminie w 2028 r. Zamiast Erdoğana kandydatem rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) miałby zostać wskazany przez niego następca.