29 czerwca 2026 r. centrum Katowic zostanie zamknięte dla samochodów niespełniających europejskich norm emisji spalin. Strefa Czystego Transportu w śląskiej metropolii budzi kontrowersje, ale zaplanowana została tak, aby do minimum ograniczyć wynikające z niej dla mieszkańców niedogodności. Bonusem ma być zdrowsze powietrze dla wszystkich.
Strefa Czystego Transportu unijnym wymogiem
Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych wprowadziła obowiązek tworzenia Stref Czystego Transportu (SCT) we wszystkich miastach o populacji większej niż 100 tys. osób i w których przekroczone są normy stężenia dwutlenku azotu w powietrzu. Wymóg ten wynika również z celów przyjętych przez UE w ramach polityki Zielonego Ładu, zmierzających do ograniczenia stężenia szkodliwych związków azotu i pyłów zawieszonych w europejskich miastach.
W Katowicach pomiary prowadzone do marca 2025 r. na stacji GIOŚ, zlokalizowanej przy autostradzie A4, wykazały wyraźne przekroczenia poziomów dopuszczalnego stężenia NO2. Zasadność użycia tych wyników była co prawda podważana jako mało reprezentatywna dla aglomeracji, ale w świetle przepisów obowiązek stworzenia SCT pozostał.
Katowice będą stopniowo zaostrzać normy spalinowe
Katowicka SCT obejmie swoim zasięgiem centralną część miasta, ograniczoną ulicami ks. Piotra Skargi, Stanisława Moniuszki, prof. Waleriana Pańki, ulicy Jerzego Dudy-Gracza, Warszawską, Francuską, Mariacką Tylną, Dworcową i Juliusza Słowackiego.
Zakres obowiązywania Strefy został wyznaczony tak, aby w sposób swobodny można było korzystać z instytucji publicznych i by nie narażać mieszkańców na pilne wydatki w postaci zakupu nowych samochodów – twierdzi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.
Prawo wjazdu do SCT mają pojazdy spełniające przyjęte normy emisji spalin. W pierwszym okresie obowiązywania strefy, od 29 czerwca 2026 r. do 30 czerwca 2029 r., kryteria dla mieszkańców Katowic obejmują co najmniej normę Euro3 dla silników benzynowych (lub rok produkcji po 2000) bądź normę Euro4 dla silników dieslowych (lub rok produkcji po 2005). Z czasem wymogi te będą zaostrzane i od 2034 r. obejmą odpowiednio normę Euro4 i Euro6. Władze miasta podkreślają jednak, iż wszystkie samochody mieszkańców Katowic oraz Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii zakupione przed wprowadzeniem SCT nie będą objęte zakazem ruchu, podobnie jak motocykle, pojazdy historyczne oraz środki transportu publicznego.
Co ważne, wjazd do katowickiej SCT nie będzie wymagał specjalnego pozwolenia ani naklejki na aucie. Dla kierowców pojazdów niespełniających norm przewidziano alternatywne trasy, pozwalające dotrzeć do celu z ominięciem ścisłego centrum. W przypadku nieuprawnionego wjazdu do SCT można dostać mandat w wysokości 500 zł.
Od 16 marca do 7 kwietnia br. władze Katowic prowadzić będą konsultacje społeczne dotyczące Strefy Czystego Transportu.
Warto przeczytać: Rawa – katowicka rzeka antropocenu
Coraz więcej czystych metropolii?
W Polsce działają już dwie Strefy Czystego Transportu. Ta warszawska, z normami emisji zaostrzanymi fazowo do 2032 r., wprowadzona została 1 lipca 2024 r. i obejmuje ok. 7 proc. powierzchni miasta. Krakowska SCT obowiązuje od 1 stycznia 2026 r. i sięga 60 proc. powierzchni miasta, co czyni ją jedną z największych w Europie. I w tym przypadku auta mieszkańców metropolii zakupione do 2025 r. nie podlegają ograniczeniom wjazdu.
Kolejne Strefy planowane są w Szczecinie, Rzeszowie i Wrocławiu. Podobne rozwiązania rozważają również władze Łodzi. W pozostałych dużych polskich miastach jak dotąd preferowane są inne sposoby na poprawienie jakości powietrza – nieoficjalnie wielu przedstawicieli samorządów obawia się wpływu SCT na komfort logistyczny mieszkańców oraz rozwój turystyki.

1 miesiąc temu