W Europie maleją zapasy gazu i paliw na zimę

4 godzin temu

Europa zbliża się do sezonu grzewczego z wyjątkowo niskimi zapasami gazu i paliw.

Jak napisał dalej serwis WEI Globalnie na podstawie informacji reuters.com, podziemne magazyny gazu są w tej chwili zapełnione w około 55%, najmniej o tej porze roku od 2021 r. i wyraźnie poniżej średniej z ostatnich 5 lat. Prezes Equinoru, największego dostawcy gazu do Europy, ostrzega, iż przed zimą może nie udać się osiągnąć unijnego celu wynoszącego 80% pojemności magazynów.

Europejski import LNG w lipcu ma być najniższy od września 2024 r., a ceny gazu przekroczyły 60 euro za megawatogodzinę

Problemem nie jest wyłącznie ilość gazu pozostającego w magazynach, ale również coraz trudniejsze uzupełnianie zapasów. Po ograniczeniu dostaw rurociągowych z Rosji Europa w większym stopniu uzależniła się od skroplonego gazu LNG. Teraz musi jednak konkurować o niego z odbiorcami azjatyckimi. Dodatkowym zagrożeniem są napięcia na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenie transportu przez cieśninę Ormuz, którą przed eskalacją konfliktu przewożono około 1/5 światowych dostaw LNG. Europejski import LNG w lipcu ma być najniższy od września 2024 r., a ceny gazu przekroczyły 60 euro za megawatogodzinę.

Napięta sytuacja dotyczy również rynku ropy i paliw. 29 lipca cena ropy Brent wzrosła w ciągu jednego dnia o prawie 8%, do ponad 90 dolarów za baryłkę. Wzrost napędzały kolejne ataki na Bliskim Wschodzie, zagrożenia dla szlaków transportowych oraz informacje, iż zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych spadły do najniższego poziomu od 2018 r. Równocześnie europejskie zapasy oleju napędowego znajdują się na najniższym poziomie od 2022 r., a eksport paliw ograniczyły między innymi Rosja i Chiny. Komisja Europejska podkreśla, iż na razie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ciągłości dostaw. Nie oznacza to jednak, iż problem można lekceważyć. Niski poziom zapasów sprawia, iż europejska gospodarka staje się bardziej wrażliwa na każdą eskalację konfliktu, przerwę w dostawach albo wyjątkowo mroźną zimę.

Wyższe ceny gazu uderzają przede wszystkim w przemysł energochłonny

Dla Polski najważniejszym ryzykiem nie jest w tej chwili brak gazu lub paliw, ale ich cena. Droższa ropa podnosi koszty transportu, produkcji i rolnictwa, natomiast wyższe ceny gazu uderzają przede wszystkim w przemysł energochłonny. Może to ponownie zwiększyć presję inflacyjną i utrudnić dalsze obniżanie stóp procentowych. Europa uniezależniła się od jednego dominującego dostawcy, ale w zamian stała się bardziej zależna od globalnego rynku.

Więcej: www.wei.org.pl
Źródło: reuters.com
Idź do oryginalnego materiału