Na naszych oczach kończy się epoka amerykańskiego idealizmu, sformatowana przez prezydenta Woodrowa Wilsona, dla którego świat miał się stać bezpiecznym miejscem dla demokracji. Dla Trumpa świat jest tylko konglomeratem spółek. Część z nich to spółki zależne, jak Ukraina, a szerzej Europa.
Ta konstatacja każe się przyjrzeć, jak Polska radzi sobie w tej nowej korporacji. Jak prowadzi swe sprawy za granicą, jak dba o niezależność kapitałową i dobrostan akcjonariuszy. Czy zmieniła już instrument współpracy? Kiedyś była nim dyplomacja, dziś zgromadzenie wspólników. Czy polscy politycy pamiętają jeszcze, iż dyplomacja była językiem możliwości? I czy zauważyli, iż tym językiem już praktycznie nikt się nie posługuje?

1 rok temu





![Afera Zondacrypto. Szara eminencja postawiona przed sądem [UJAWNIAMY]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=35;0;42;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/07/20260701-suszek-dubaj.jpg)


