Uwaga przy kasie. Polacy płacą 2000 zamiast 200, a potem jest problem, by to odzyskać

1 godzina temu

Prawie 98 proc. transakcji kartami w Polsce to płatności zbliżeniowe. Przyklej, pik, gotowe – płatność trwa sekundę. Problem w tym, iż w tym samym czasie można stracić fortunę przez jedną pomyłkę kasjera albo chwilę nieuwagi. Eksperci ostrzegają: zawsze patrz na ekran terminalu, nigdy nie oddawaj karty i bierz paragon. Te zasady to nie paranoja – to konieczność.

Fot. Shutterstock

97,8 proc. płatności zbliżeniowych w Polsce

Dane Narodowego Banku Polskiego z I półrocza 2025 roku pokazują skalę rewolucji bezgotówkowej. Transakcje zbliżeniowe stanowiły 97,8 proc. ogólnej liczby bezgotówkowych transakcji kartowych. 97 proc. wszystkich wydanych w Polsce kart ma funkcję zbliżeniową, a 100 proc. terminali POS jest przystosowanych do ich obsługi.

Według badania przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Polska Bezgotówkowa udział płatności bezgotówkowych w liczbie transakcji zrealizowanych w 2024 roku osiągnął 69 proc. Rachunki bankowe posiadało 88 proc. dorosłych Polaków, a 20 proc. z nich płaciło prawie wyłącznie bezgotówkowo – maksymalnie 5 proc. transakcji w ciągu roku realizowały gotówką.

Powszechność płatności kartą sprawia jednak, iż rośnie też liczba osób, które przestają zwracać uwagę na podstawowe zasady bezpieczeństwa. Rutyna i pośpiech to najgorsi wrogowie kontroli nad własnymi finansami.

200 zł czy 2000 zł? Wystarczy jedno zero

Najczęstszy błąd przy płatności kartą to brak weryfikacji kwoty wyświetlanej na terminalu. Kasjerzy często wpisują dane manualnie, a człowiekowi zdarza się pomyłka. Wystarczy drobna nieuwaga i jedno dodatkowe zero zmienia zapłatę z 200 zł na 2000 zł.

Klient, który posiada dowód zakupu, może oczywiście spróbować odkręcić taką pomyłkę, składając reklamację w banku. Problem w tym, iż cała procedura zajmuje czas, wymaga dokumentacji i nie zawsze kończy się sukcesem, szczególnie jeżeli nie ma się paragonu potwierdzającego rzeczywistą wartość zakupów.

Najwięcej pomyłek zdarza się właśnie przy płatnościach zbliżeniowych bez PIN-u. Terminal pokazuje kwotę przez kilka sekund, klient w pośpiechu przykleja kartę, charakterystyczny dźwięk potwierdza transakcję – a na konto już nigdy nie wrócą te nadpłacone pieniądze, jeżeli nie ma dowodu błędu.

Nigdy nie oddawaj karty z rąk

Drugi kardynalny błąd to przekazywanie karty sprzedawcy lub kelnerowi. Zdarza się, iż kasjer w trakcie płatności bezgotówkowej prosi o podanie mu karty płatniczej – na przykład dlatego, iż terminal jest dalej, brakuje zasięgu albo urządzenie nie działa w miejscu, gdzie stoi klient.

To absolutnie niedopuszczalna sytuacja. Dane z karty – numer, imię i nazwisko, kod CVV – wystarczą do wykonania płatności online bez zgody właściciela. Nieuczciwy sprzedawca może w kilka sekund zapisać te dane i później dokonywać zakupów na koszt niczego nieświadomej osoby.

Zawsze jedyną osobą uprawnioną do obsługi karty jest jej właściciel. Terminal powinien być przyniesiony do klienta, a nie na odwrót. Karta nie może zniknąć z pola widzenia ani na sekundę. jeżeli sprzedawca nalega na przekazanie karty, należy zażądać możliwości samodzielnej obsługi terminala albo po prostu zrezygnować z transakcji.

PIN tylko do własnych rąk

Równie ważna zasada dotyczy kodu PIN. Nigdy, w żadnych okolicznościach nie należy podawać go na głos ani pozwalać komukolwiek obserwować, jak się go wpisuje. Jedyną osobą uprawnioną do wpisywania kodu jest właściciel karty.

To może brzmieć jak oczywistość, ale w praktyce wciąż zdarzają się sytuacje, w których kasjer prosi o podanie kodu „żeby przyspieszyć obsługę” albo pomóc klientowi. Każde takie żądanie należy stanowczo odrzucić. Kod PIN to ostatnia bariera ochronna przed nieautoryzowanym dostępem do konta.

Przy okazji warto zadbać o to, by sam kod nie był oczywisty. Data urodzenia, rok ślubu, ulubione liczby – to wszystko informacje, które można znaleźć w mediach społecznościowych. Silny kod PIN powinien być przypadkowy i niemający żadnego związku z łatwymi do odgadnięcia danymi osobowymi.

Paragon to dowód, nie śmieć

Trzeci błąd to rezygnacja z potwierdzenia płatności. Coraz więcej klientów na pytanie kasjera „czy drukować potwierdzenie” odpowiada przecząco. W większości przypadków nie ma to żadnych konsekwencji, ale czasem może kosztować majątek.

Paragon i potwierdzenie płatności są najlepszym dowodem przy składaniu reklamacji, zwrocie towaru czy wyjaśnianiu nieporozumień z bankiem. Bez nich trudno udowodnić, iż transakcja została odrzucona, błędnie zaksięgowana albo wykonana dwukrotnie.

Szczególnie ważne jest zabranie paragonu i potwierdzenia w sytuacji, gdy płatność została odrzucona przez terminal. Zdarza się, iż pomimo komunikatu o odrzuceniu środki zostają pobrane z konta – czasem choćby kilkukrotnie, jeżeli klient ponawiał próbę płatności. Bez potwierdzenia odrzucenia transakcji cała procedura reklamacyjna staje się znacznie trudniejsza.

Gotówka wciąż w grze

Mimo dominacji płatności bezgotówkowych gotówka wcale nie znika z obiegu. Te same dane NBP pokazują, iż w 2023 roku aż 96,9 proc. Polaków chociaż raz zapłaciło gotówką. Z płatności bezgotówkowych skorzystało 86,5 proc.

Inne badanie – IBRiS dla Radia Zet z lutego 2023 roku – wskazuje, iż przeciwnych całkowitej rezygnacji z gotówki jest aż 80 proc. badanych. I choć dane te pochodzą sprzed 2 lat, trend się utrzymuje – gotówka pozostaje alternatywą na wypadek problemów z kartą, brakiem zasięgu terminala czy po prostu dla osób, które wolą namacalną kontrolę nad wydatkami.

Płacisz kartą? Sprawdzaj dwa razy, a najlepiej trzy

Jeśli płacisz kartą – a statystycznie robisz to niemal codziennie – musisz wykształcić kilka nawyków, które ochronią twoje pieniądze. Przed każdą płatnością zbliżeniową rzuć okiem na ekran terminala i sprawdź kwotę. Ta sekunda może uchronić cię przed utratą setek lub tysięcy złotych.

Nigdy nie przekazuj karty sprzedawcy, choćby jeżeli wydaje się, iż ma dobre intencje. Terminal zawsze powinien być przyniesiony do ciebie. jeżeli to niemożliwe, lepiej zapłać gotówką. Nigdy nie podawaj kodu PIN na głos i nie pozwól, by ktokolwiek obserwował, jak go wpisujesz.

Zawsze zabieraj paragon, szczególnie przy większych zakupach i w sytuacjach, gdy coś poszło nie tak – terminal odrzucił płatność, transakcja trwała dłużej niż zwykle albo pojawił się nietypowy komunikat. Ten skrawek papieru może być twoim jedynym dowodem przy reklamacji.

Regularnie sprawdzaj historię transakcji w aplikacji bankowej. Szybka weryfikacja pozwala wychwycić nieznane operacje i zareagować, zanim oszust zdąży wyrządzić większe szkody. Większość banków w 2026 roku używa bardzo agresywnych algorytmów wykrywania oszustw opartych na sztucznej inteligencji, ale to nie zwalnia cię z obowiązku kontroli własnych finansów.

I pamiętaj – płatność kartą to wygoda, ale nie bezmyślność. Rutyna zabija czujność, a czujność to jedyna skuteczna ochrona przed stratami finansowymi w erze płatności zbliżeniowych.

Idź do oryginalnego materiału