Uwaga! Chcą zabić "nadliczbowe" dziecko.

solidarni2010.pl 14 godzin temu
Aktualności
Uwaga! Chcą zabić "nadliczbowe" dziecko.
data:28 maja 2026 Redaktor: Anna

Ważą się losy polskiego dziecka, które może zostać zamordowane, ponieważ jego rodzice zostali "zaskoczeni" jego pojawieniem się na świecie i zainfekowani aborcyjną propagandą.
Pochwaliła się tym niedawno największa w Polsce zorganizowana grupa przestępcza, która namawia kobiety do aborcji i pomaga w mordowaniu dzieci. Na aborcyjną infolinię zadzwoniła kobieta, aby poprosić o udzielenie namiarów na tzw. "klinikę", w której może zamordować dziecko. Jak napisali aborcjoniści:
"ta osoba tak naprawdę jest w chcianej ciąży, planowanej, ale ponieważ jest to ciąża bliźniacza, to ich trochę zaskoczyło jako parę. Oni nie planowali, nigdy nie myśleli o tym, żeby mieć dwójkę dzieci zamiast jednego, więc tak naprawdę ich pierwszym pomysłem była aborcja selektywna.”

Aborcja selektywna to zamordowanie w łonie matki tylko jednego z bliźniąt lub większej liczby dzieci. To po prostu redukcja zbędnych, niechcianych i nadliczbowych ludzi przypominająca barbarzyńskie praktyki z czasów pogańskich, sprowadzające człowieka do rangi towaru i przedmiotu.
Proszę zwrócić uwagę, iż jak napisali członkowie dzieciobójczej mafii - aborcja miała być pierwszym pomysłem, jaka przyszła rodzicom do głowy, gdy dowiedzieli się o "nadmiarowym" dziecku. To właśnie rezultat stosowanej na szeroką skalę przez pro-aborcyjne media, celebrytów i polityków propagandy, która "tresuje" Polaków do automatycznej reakcji: ciąża = aborcja.
Jak możemy powstrzymać aborcjonistów i uratować życie dzieci oraz rodziców od zostania mordercami?
Głośno mówić prawdę o aborcji i nieść prawdziwą pomoc.
1) My też mamy infolinię, którą prowadzimy w ramach naszego programu Ocalone.org.
Jakiś czas temu zadzwoniła do nas mama, która spodziewała się bliźniaków. Byliśmy z nią w kontakcie przez kilka miesięcy, wspierając radą, rozmową i wszelką pomocą. Dzięki pomocy naszych darczyńców, zapewniliśmy jej wyprawkę i wszystko czego potrzebowała: łóżeczka, ubranka, foteliki, a później krzesełka do karmienia. Bliźniaki szczęśliwie urodziły się!
Wsparliśmy też materialnie rodzinę trojaczków w trudnej sytuacji życiowej. Ich tata zachorował na serce, a my wsparliśmy ich organizując potrzebne rzeczy i pomagając materialnie.
W każdej takiej sytuacji aborcyjne aktywistki i pro-aborcyjne media krzyczą, aby od razu dokonywać aborcji, która rzekomo jest receptą na życiowe problemy. My niesiemy prawdziwą pomoc.
2) Gdy ważą się losy życia dzieci, a w sumieniu ich rodziców trwa walka, my wychodzimy na ulice i głośno mówimy prawdę o aborcji, organizując kolejne akcje informacyjne.
Ostatnio informowaliśmy o sytuacji, gdy do naszych wolontariuszy w trakcie akcji pod szpitalem w Toruniu podszedł ksiądz i powiedział:
„Wy choćby nie wiecie, ile dzieci uratowaliście od aborcji przez te akcje, stojąc w tym miejscu. Ale ja to wiem... z konfesjonału”.
Podobne świadectwa mieliśmy już od innych kapłanów. Podobnie jak od rodziców, którzy pisali do nas, iż odstąpili od zamiaru aborcji pod wpływem materiałów naszej Fundacji.
Właśnie dlatego tak bardzo nas prześladują - ponieważ mówimy prawdę i niesiemy realną pomoc. Wyroki, procesy, przesłuchania, ataki, napady, agresja - to wszystko spotyka nas, gdyż działamy skutecznie.

Aby robić to dalej potrzebujemy Państwa pomocy.
Planujemy już akcje na czerwiec. Do wakacji chcemy zorganizować w całej Polsce kilkadziesiąt ulicznych akcji informacyjnych na temat aborcji oraz tzw. "edukacji zdrowotnej", która już od 1 września ma być obowiązkowa dla uczniów.
Chcemy też kontynuować nasz program Ocalone.org, w którym pod opieką mamy aktualnie kilkanaście rodzin w różnej sytuacji. Wciąż zgłaszają się do nas kolejne potrzebujące pomocy osoby.
Musimy także bronić naszych wolontariuszy przed sądami - przeciwko nam trwa w tej chwili ponad 80 procesów sądowych, a same tylko koszty ochrony prawnej wynoszą nas ponad 10 000 zł miesięcznie.
Dlatego proszę Państwa o zaangażowanie i pomoc. Razem możemy uratować kolejne dzieci przed aborcją oraz ich rodziców przed zostaniem mordercami.

Z wyrazami szacunku,
Mariusz Dzierżawski/
Fundacja Pro - Prawo do życia
Idź do oryginalnego materiału