„W materiale Niezależna.pl opisano, iż Komisja Europejska, wspierana wcześniejszym orzeczeniem TSUE, wywiera presję na zmiany w polskich przepisach dotyczących gospodarki leśnej. Chodzi o to, jak w praktyce wygląda kontrola nad planami urządzenia lasu oraz rolę organizacji społecznych w postępowaniach.
Autor tekstu, Jacek Liziniewicz, zwraca uwagę, iż Lasy Państwowe są postrzegane jako bardzo istotny podmiot w Europie: mają zarządzać obszarem porównywalnym do powierzchni Czech i generować miliardowe przychody. W jego ocenie zainteresowanie polityków i środowisk lobbystycznych ma nakładać się na działania, które mają zwiększać presję w sprawach leśnych.
Wyrok TSUE i unijne groźby
W 2023 roku TSUE miał uznać, iż Polska naruszyła unijne prawo w związku z brakiem dostępu organizacji ekologicznych do sądowej kontroli Planów Urządzenia Lasu. Na początku 2026 roku Komisja Europejska miała przejść do ofensywy, grożąc Polsce dotkliwymi karami finansowymi za brak zmian w przepisach.
Reakcją rządu było przygotowanie nowelizacji ustawy o lasach. Jak podano, projekt był konsultowany z unijnymi urzędnikami. Wypowiedź wiceministra klimatu i środowiska Krzysztofa Bolesty wskazywała, iż uwzględniono uwagi KE „w możliwie szerokim zakresie”, jednocześnie tak, by nie naruszyć kształtu projektu zatwierdzonego wcześniej przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Spór o rolę NGO i „20 proc. lasów”
Według krytycznej perspektywy przedstawionej przez Jacek Liziniewicza, Bruksela dąży do tego, aby organizacje pozarządowe mogły współtworzyć i zaskarżać plany leśne. Autor wiąże to z unijnym celem wyłączenia z gospodarki 20 proc. lasów, co – jego zdaniem – ma znaczenie dla przyszłego modelu zarządzania przyrodą.
W tekście pojawia się też wątek, iż organizacje ekologiczne, w tym Polska Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, miały otrzymywać finansowanie na projekty związane z ustawą o lasach. Wcześniej wymieniono także WWF i Frank Bold jako podmioty, które skarżyły Polskę do Komisji Europejskiej w związku z brakiem dostępu do sądowej kontroli planów.
Argumenty rządu i ostrzeżenie autora
Obok krytyki opisywany jest także przekaz strony rządowej. Wiceminister Mikołaj Dorożała miał argumentować, iż nowe regulacje mają być dla leśników „ulgą” poprzez zdejmowanie z nich odpowiedzialności cywilnej za naturalne procesy przyrodnicze — w tym skutki burz czy silnych wiatrów, gdy spadają gałęzie.
Jacek Liziniewicz ocenia jednak, iż zmiana ta może być „zatrutym owocem”. W jego opinii pozbycie się części odpowiedzialności nie rozwiązuje kluczowego problemu, bo oznacza przekazanie większej kontroli nad polską przyrodą unijnym urzędnikom i aktywistom. Autor pyta, do jakich konsekwencji doprowadzi pośpiech we wdrażaniu zmian.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Ustawa o lasach pisana w Brukseli. "Gazeta Polska": Rząd Tuska oddaje kontrolę nad puszczami.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

14 godzin temu







![W tych miejscach nie będzie prądu [LISTA LOKALIZACJI]](https://www.naszrybnik.com/photos/1775393688prad2-.jpg)



