USA wyślą 10 tys. dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód?

7 godzin temu

Portal Newsmax.com, powołując się na doniesienia „Wall Street Journal” wskazuje, iż Pentagon rozważa wysłanie choćby 10 000 dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód, by rozszerzyć możliwości militarne Donalda Trumpa, chociaż publicznie naciska on na rozmowy pokojowe z Iranem.

Dodatkowa liczba żołnierzy ma zapewnić prezydentowi USA „pełen wachlarz opcji” w związku z eskalacją napięcia z Teheranem.

Pentagon stale zwiększa obecność wojskową w regionie Bliskiego Wschodu, decydując się między innymi na rozmieszczenie 82. Dywizji Powietrznodesantowej, która ma zapewnić zdolność szybkiego reagowania w przypadku szerszego konfliktu.

Na razie Biały Dom odmówił potwierdzenia konkretnych ruchów wojsk, chociaż nie wykluczył różnych opcji militarnych.

Rzecznik Centralnego Dowództwa USA, które nadzoruje siły amerykańskie na Bliskim Wschodzie, odmówił komentarza na temat planów. Trump z kolei przekonuje, iż wierzy w otwartość Iranu na negocjacje i iż porozumienie jest przez cały czas możliwe. Do 6 kwietnia wstrzymał amerykańskie ataki na irański sektor energetyczny, aby zachęcić Teheran do rozmów. Amerykański przywódca sugeruje, iż Iran jest skłonny do negocjacji, a przedłużenie okresu nieatakowania infrastruktury energetycznej miało nastąpić na prośbę Iranu. Mediatorzy twierdzą, iż Teheran wcale nie zabiegał o to.

Pakistańczycy, którzy pośredniczą w komunikacji między Waszyngtonem a Teheranem poinformowali, iż Teheran rozważa propozycje Waszyngtonu.

Zdaniem Trumpa, decyzja Iranu o zezwoleniu na tranzyt przez cieśninę Ormuz kilku tankowcom pływającym pod banderą Pakistanu, to gest dobrej woli, sugerujący poważne podejście do negocjacji.

W tym samym czasie Izrael nie ustaje w atakach na Irańczyków. Właśnie poinformował o zabiciu dowódcy irańskiej marynarki wojennej Gwardii Rewolucyjnej podczas nocnych nalotów.

Senacka Komisja Sił Zbrojnych ma zająć się sprawą wojny, ale dopiero po powrocie parlamentarzystów z przerwy w obradach w połowie kwietnia.

„The New York Times” poinformował o tym, jak w ostatnich dniach Pentagon przerzucał do regionu dodatkowe myśliwce, systemy obrony powietrznej i zasoby morskie. CNN podaje, iż urzędnicy amerykańscy rekonfigurują siły, aby stworzyć nakładające się na siebie warstwy odstraszania, w tym obronę przeciwrakietową i wsparcie grupy uderzeniowej lotniskowców, stawiając wojska w stan podwyższonej gotowości, w odpowiedzi na potencjalne ataki na personel amerykański lub sojuszników w regionie.

Ta znaczna manifestacja siły ma sygnalizować Teheranowi determinację USA i skłonić Iran do adekwatnych kalkulacji, jeżeli chodzi o kontynuowanie wojny.

W tym samym czasie sekretarz obrony Pete Hegseth organizuje nabożeństwa chrześcijańskie w Pentagonie, modląc się o przemoc „wobec tych, którzy nie zasługują na litość”.

Hegseth, ewangelik, odprawił po raz pierwszy od początku wojny z Iranem comiesięczne nabożeństwo chrześcijańskie, modląc się w środę, aby „każdy pocisk trafił w cel”.

Odczytał modlitwę, po raz pierwszy przekazaną przez kapelana wojskowego żołnierzom, którzy pojmali ówczesnego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. „Niech każdy pocisk trafi w cel wrogów sprawiedliwości i naszego wielkiego narodu” – deklamował samozwańczy sekretarz wojny. „Oby dał im mądrość w każdej decyzji, wytrwałość w nadchodzącej próbie, niezłomną jedność i przytłaczającą brutalność w działaniu przeciwko tym, którzy nie zasługują na litość” – dodał.

Szef Departamentu Obrony modlił się o Boże błogosławieństwo dla kraju i jego żołnierzy „w imię Jezusa Chrystusa”, króla pokoju.

Hegseth należy do Wspólnoty Ewangelickich Kościołów Reformowanych, sieci współzałożonej przez samozwańczego chrześcijańskiego nacjonalistę Douga Wilsona.

Wobec Pentagonu w poniedziałek wniesiono pozew w sprawie nabożeństw tam organizowanych. Inicjatorem pozwu jest organizacja Americans United for Separation of Church and State. Grupa wniosła podobny pozew przeciwko Departamentowi Pracy, gdzie sekretarz Lori Chavez-DeRemer organizuje comiesięczne spotkania modlitewne inspirowane przez Hegsetha.

Pozew ma na celu wyegzekwowanie obowiązku ujawnienia dokumentów publicznych, zobowiązującego Pentagon do przekazywania informacji o nabożeństwach, ich kosztach, uczestnikach i wszelkich skargach pracowników.

„Sekretarze Hegseth i Chavez-DeRemer nadużywają władzy wynikającej z zajmowanych stanowisk w administracji rządowej i środków finansowanych z podatków, aby narzucać pracownikom federalnym swoją preferowaną religię” – zarzuciła w oświadczeniu Rachel Laser, prezes i dyrektor generalna Americans United. „Nawet jeżeli te nabożeństwa są przedstawiane jako dobrowolne, na pracowników federalnych wywierana jest presja, aby w nich uczestniczyli, by zadowolić swoich przełożonych”.

Hegseth, wychowany jako baptysta, w 2018 roku miał doświadczyć „przełomu w swojej wierze”. Zaczął uczęszczać do kościoła ewangelickiego w New Jersey i z żoną niedługo przeniósł się na przedmieścia Nashville w stanie Tennessee, aby zapisać dzieci do klasycznej szkoły chrześcijańskiej afiliowanej przy CREC.

Niedawno kardynał Pierbattista Pizzaballa, łaciński patriarcha Jerozolimy ostrzegł tych, którzy używają imienia Boga dla usprawiedliwiania wojny, wskazując, iż jest to „najcięższy grzech, jaki możemy popełnić w tym czasie”. Bóg jest obecny z tymi, którzy cierpią i giną w konfliktach, a nie z tymi, którzy wykorzystują religię do celów politycznych, konstatował.

Źródło: newsmax.com, cruxnow.com

AS

Idź do oryginalnego materiału