W ciągu niespełna dwóch tygodni od rozpoczęcia interwencji w Iranie ceny paliw na amerykańskich stacjach wzrosły o ok. 20%. Wynika to ze skoku cen ropy na światowych rynkach, a nie z ograniczenia podaży na rynku amerykańskim. USA są w tej chwili państwem wydobywającym najwięcej ropy na świecie (ponad 13 mln baryłek dziennie) oraz eksporterem netto tego surowca (4 mln baryłek dziennie w 2025 r.). Mimo to przez cały czas importują ponad 6 mln baryłek dziennie – przede wszystkim z Kanady i Meksyku (ok. 70%), przy dostawach z państw Zatoki Perskiej na poziomie 8% importu w 2024 r.