Zima znów zaskoczyła. Urzędy w panice, klawiatury dymią
W magistratach, sołectwach oraz urzędach wojewódzkich i marszałkowskich trwa zbiorowe rozwolnienie komunikacyjne. Urzędnicy palą klawiatury, a media społecznościowe zalewają kolejne dramatyczne komunikaty o „armageddonie”, który rzekomo ogarnął całe województwo zachodniopomorskie.
Bo jest zimno. Bo jest ślisko. Bo przyszła zima.
A zima, jak wiadomo, jest winna wszystkiemu.
Zima przyszła. Jak co roku. I znów zaskoczyła
Nie da się wyjechać. Nie da się posypać. Nie da się odśnieżyć. Nie da się nic zrobić, bo… aura. Zima znów „zaskoczyła drogowców”, urzędników, samorządowców, sołtysów, prezydentów miast, burmistrzów, wojewodów i marszałków. Wszystkich naraz. Co roku. Regularnie. Jak w zegarku.
Według oficjalnej narracji wszyscy pracują najciężej, jak tylko mogą. Dzień i noc. Bez snu. Bez wytchnienia. A ich urzędnicy i medialni pomagierzy wspierają ich w tej heroicznej walce z naturą, produkując kolejne posty, grafiki i komunikaty o „trudnej sytuacji”.
Bo przecież najważniejsze to poinformować, iż nic się nie da zrobić.
Informacja zamiast działania
I tu zaczyna się prawdziwa akcja. Skoro nie da się odśnieżyć ulic, to przynajmniej da się odśnieżyć sumienia. W mediach społecznościowych pojawiają się więc wpisy wszelkiej maści, których głównym celem jest jedno – usprawiedliwić każde zaniedbanie, każdy brak reakcji i każde urzędnicze nieróbstwo swojego pana.
Winna jest zima. Nie brak przygotowania. Nie brak planu. Nie brak sprzętu. Nie brak ludzi.
Zima.
Polska, kraj czterech pór roku
A przecież zima w Polsce nie jest zjawiskiem nadzwyczajnym. Jest wpisana w kalendarz. Przychodzi co roku. Zawsze między jesienią a wiosną. I zawsze – o dziwo – władze są na nią „niegotowe”.
Zaskoczenie mrozem w lutym. Zaskoczenie śniegiem zimą. Zaskoczenie gołoledzią po opadach. To już nie jest przypadek. To tradycja. Tradycja urzędniczej bezradności opakowanej w ładną grafikę i odpowiednio dobrane słowa.
Post jest, problemu nie ma
Ale spokojnie. Komunikat już jest. Post opublikowany. Grafikę wrzucono. A skoro jest post – to problem jakby mniejszy. Przynajmniej w teorii.
Bo w końcu od pisania w internecie jeszcze nikt się nie poślizgnął.
Podsumowanie
Zima znów przyszła. Drogi znów śliskie. Chodniki znów białe. A urzędy znów zajęte są głównie tłumaczeniem, dlaczego nie da się zrobić tego, do czego zostały powołane.
Bo zima zaskoczyła.
Jak co roku.
Jak myślicie czy to możliwe aby urzędnicy próbowali ustawiać rzeczywistość równoległą ??

2 godzin temu














