Unia Antyeuropejska, czyli walka o symbole

niepoprawni.pl 5 godzin temu

Unia Europejska jest naszym wrogiem. Unijczycy to (pożyteczni) idioci. Wszyscy to wiemy.

Jak się słyszy, iż coś jest europejskie, to aż się brwi zniżają, a "Oda do radości" wywołuje odruch wymiotny.

Ale to nie jest dobre.

Tak ostatnio sobie o tym myślałem, i doszedłem do wniosku, iż to już było.

Zło nie potrafi nic tworzyć; potrafi jedynie przekręcać rzeczy dobre.

Unia nazywa się europejską, ale w istocie jest ona antyeuropejska pod każdym możliwym względem.

Produkcja jest wyprowadzana z Europy, a jak głupi robol czy rolnik śmie protestować, to go gazem i pałami do pionu doprowadzić.

Lokalsom europejskim, czyli między innymi nam, coraz gorzej się żyje, podczas gdy najeźdzcy z trzeciego świata dostają darmowe mieszkania i pieniądze za nic.

W Polsce panuje powszechne przekonanie, iż Unia to podnóżek Niemiec i Francji. I jest to prawdziwe, ale tylko w połowie.

Unia to podnóżek rządów Niemiec i Francji. Sami Niemcy i Francuzi (a co dopiero Włosi, czy Austracy!) mają jeszcze gorzej niż my: więcej migrantów, więcej klimatyzmu, itd.

Te gwiazdy na "fladze" Unii to symbol maryjny, zaś "Oda do radości" jest też podkładem hymnu Rodezji (RIP).

Całe to "zeźlenie" symboli jest celowe.

Nieprzyjaciel chce zawładnąć symbolami, by nam już nic nie pozostało.

Swastyka, symbol szczęścia, stała się symbolem zła.

Podobnie sierp i młot, narzędzia pracy.

Teraz flaga z żółtymi gwiazdami i cała koncepcja "europejskości".

Już teraz usiłują przekabacić symbol krzyża.

Walka o symbole to walka, której się nie widzi, a która jednak jest ważna.

Jednak jest to walka trudna, szczególnie w takiej debilokracji,

w której durnoctwo wychodzi na ulice, gdy cipa nie może zabić swego dziecka,

zaś gdy państwo zamorduje dziecko, czy torturuje niewinnego człowieka,

to nikogo to nie rusza.

Kto wie, czy ta walka nie jest już przegrana.

Symbolem, który ostatnio straciliśmy jest "na".

Teraz już wszyscy mówią "w Ukrainie", i choćby nie ma już debaty na ten temat.

Brońmy "na". Brońmy słowa "Murzyn". Brońmy tych symboli, które nam jeszcze pozostały,

i próbujmy odbijać te, któreśmy utracili.

Idź do oryginalnego materiału