Umowa handlowa z Mercosur wchodzi w życie. Co ulegnie zmianie?

1 dzień temu

Od 1 maja br. tymczasowo stosowana będzie umowa handlowa między UE i krajami południowoamerykańskiego bloku Mercosur. Zdecydowała o tym KE, pomimo sprzeciwu rolników z wielu państw europejskich i zaskarżenia umowy przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości UE. Największe zagrożenia dla polskiego rolnictwa dotyczą sektorów drobiu i wołowiny.

Wejście w życie umowy oznacza zniesienie ceł i barier handlowych. Umowa zakłada zniesienie 92 proc. ceł w UE na importowane towary z Mercosur, a na pozostałą część bardziej wrażliwych produktów, w okresach przejściowych, do 10 lat. W zamian kraje Mercosuru obniżą uznawane w wielu przypadkach za zaporowe cła na europejskie towary przemysłowe, w tym samochody.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Od 1 maja br. możliwe będzie sprowadzanie do UE produktów takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol znacznie niższych stawkach celnych; taka obniżka będzie jednak dotyczyć tylko określonych w umowie kontyngentów.

Porozumienie między UE a krajami Mercosur obejmujące dwie części – umowę o partnerstwie i przejściową umową handlową zostało podpisane 17 stycznia br. Zgodę na to 9 stycznia wyraziła większość Rady UE, przy sprzeciwie: Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii.

21 stycznia br. Parlament Europejski podjął decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wniosku dotyczącego zgodności umowy Mercosur z prawem unijnym. Mimo to KE ogłosiła 23 marca 2026 r. tymczasowe stosowanie umowy od 1 maja 2026 r. Natomiast umowa o partnerstwie jeszcze musi być ratyfikowana przez wszystkie kraje członkowskie UE.

Kilka dni temu minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, iż polski rząd złoży skargę do TSUE na umowę zawartą pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosuru.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Od 1 maja br. będzie też obowiązywała tzw. klauzula ochronna do umowy, co ma stanowić odpowiedź na obawy rolników, którzy przewidują nadmierny napływ produktów z Mercosuru do UE. Będzie uruchamiana, jeżeli ceny danego produktu w UE wskutek importu z tych państw spadną o 5 proc. Wówczas możliwe będzie podniesienie ceł na dany produkt lub choćby zakaz wwozu do UE.

W kwietniu UE wydała rozporządzenie, które zobowiązuje KE do stałego monitoringu importu wrażliwych produktów rolnych z państw Mercosur i prezentowania w tej sprawie raportu przynajmniej co 6 miesięcy.

Według ministerstwo rolnictwa, największe potencjalne zagrożenia związane z umową UE-Mercosur dla polskiego rolnictwa dotyczą przede wszystkim sektora wołowiny i mięsa drobiowego. Chodzi o możliwy negatywny wpływ pośredni umowy polegający na wypieraniu polskiego eksportu z rynków innych państw członkowskich UE przez dodatkowe wielkości importu z państw Mercosur na preferencyjnych warunkach wynikających z umowy. Ponad 80 proc. polskiej wołowiny i ponad 70 proc. mięsa drobiowego sprzedawane jest na unijnym rynku.

Ponadto – jak wskazuje resort rolnictwa – z uwagi na istotny przywóz do Polski oraz UE tytoniu nieprzetworzonego z państw Mercosur już w obecnych warunkach taryfowych należy liczyć się z możliwością wzrostu importu tytoniu bezpośrednio do Polski.

W opinii MRiRW zagrożenia dla innych sektorów rolnych jest mniejsze. W sektorze cukru przewidziana umową liberalizacja dotyczy tylko surowego cukru trzcinowego do rafinacji cukier biały rafinowany jest wyłączony z liberalizacji.

Dalsza część tekstu pod grafiką

W odniesieniu do kontyngentu taryfowego na mięso wieprzowe w docelowej wysokości (po 6 latach) 25 tys. ton, obecnie, z uwagi na unijne zasady związane z bezpieczeństwem żywności, mięso wieprzowe z państw Mercosur nie jest dopuszczone na rynek UE. Tak więc koncesje w tym zakresie nie mają w tej chwili praktycznego znaczenia.

W sektorze zbóż, pszenica jest wyłączona z liberalizacji a w przypadku kukurydzy stawka celna UE w imporcie kukurydzy ze wszystkich państw świata (poza Rosją i Białorusią) wynosi w tej chwili 0 proc.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Minister Krajewski o zaskarżeniu do TSUE umowy z Mercosurem

25 kwietnia 2026

Polski rząd od początku sprzeciwiał się umowie handlowej Unii Europejskiej z Mercosurem - mówi minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. Polska zaskarży porozumienie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej....

Czytaj więcejDetails

Według MRiRW, wejście w życie umowy nie spowoduje żadnych zmian w dostępie do unijnego rynku śruty sojowej, czy słonecznika, gdyż w tej chwili stawka celna na przywóz tych produktów stanowi 0 proc. Polska sprowadza ok. 2,5-3 mln ton śruty sojowej.

Oceniając potencjalne korzyści wynikające z umowy, możliwości wzrostu polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych do państw Mercosur po wejściu w życie umowy wydają się być ograniczone. Ze względu na uzyskane preferencje w dostępie do rynku państw Mercosur ewentualne korzyści mogą dotyczyć głównie polskiego eksportu produktów mleczarskich. (…) Polska stara się też o uzyskanie dostępu do rynku brazylijskiego dla polskiego eksportu m.in. jabłek

– czytamy w informacji MRiRW przedstawionej na posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. bezpieczeństwa żywności.

Obawy związane z wejściem w życie umowy z Mercosur wyrażają organizacje rolnicze. Największe zagrożenie dla funkcjonowania branży widzą producenci wołowiny i drobiu. Inne branże obawiają się napływu tańszych produktów do UE i destabilizacji unijnego rynku, tym bardziej – na co zwracają uwagę producenci rolni – umowa z Mercosur nie jest jedyną jaką zwarła KE w ostatnim czasie, która wpuszcza bez ceł produkty na wspólnotowy rynek z państw pozaunijnych.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

LUBUSKIE

„Solidarność” jedzie manifestować do stolicy

28 kwietnia 2026

NSZZ "Solidarność" jedzie manifestować do stolicy pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków". Organizacja ogłosiła 14 postulatów, a jednym z nich jest poparcie dla referendum ws. zielonego ładu, które...

Czytaj więcejDetails

Umowa jest ogromnym zagrożeniem dla sektora wołowiny, jest w tej chwili 'zawierucha’ na rynku, spadają ceny, importerzy nie kupują mięsa, wyczekując, co się stanie gdy umowa wejdzie w życie

– powiedział PAP w czwartek (30 kwietnia) wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny Jacek Zarzecki.

Zarzecki podkreślił, iż do końca nie wiadomo jak będą wyglądały wzmożone kontrole produktów zapowiadane przez KE. Zauważył, iż Brazylia jest największym eksporterem wołowiny, ma ona od kilku lat problem z kontrolą weterynaryjną. Kontrola nie jest prowadzona „na miejscu”, ale zdalnie w oparciu o analizę ryzyka, co powoduje obawy o zagrożenia bezpieczeństwa żywności. KE nie robi z tego problemu – wyjaśnił.

Jak mówił, ostatnio wykryto w importowanym mięsie niedozwolone substancje i ta sytuacja będzie się powtarzała, im będzie więcej kontroli.

Największymi importerami wołowiny z Ameryki Płd. jest Holandia i Niemcy i w tych krajach przede wszystkim powinny odbywać się kontrole

– zaznaczył.

Z kolei branża drobiarska sceptycznie podchodzi o klauzul ochronnych obawiając się, iż nie uchronią one przed destabilizacją unijnego rynku drobiu. Według prezesa Krajowej Rady Drobiarstwa Dariusza Goszczyńskiego dotychczasowe doświadczenia z KE (na przykładzie handlu z Ukrainą) we wdrażaniu klauzul ochronnych są bardzo negatywne. Zaznaczył, iż w tej chwili trudno przewidzieć, jak umowa wpłynie na sytuacją rynkową w 2026 r., realizowane są jeszcze rozmowy nt. ustalenia kontyngentów.

Największe obawy branży drobiarskiej dotyczą wypierania polskiego drobiu z unijnego rynku, tym bardziej, iż nie ma gwarancji przestrzegania w krajach Mercosur wymagań obowiązujących w UE. Polska jest 3 co do wielkości eksporterem drobiu na świecie, większość naszego drobiu trafia na unijnych rynek. W ub.r. branża wywiozła zagranicę 2 mln ton tego mięsa.

Minister Krajewski poinformował kilka dni temu o przygotowywanym przez ministerstwo rozporządzeniu dotyczącym ochrony konsumentów przed produktami zawierającymi pozostałości substancji niedopuszczonych w Unii Europejskiej. Projekt ten powstaje w ramach współpracy ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi z ministerstwem zdrowia – zaznaczył

Według danych ministerstwa rolnictwa, Polska wyeksportowała w 2025 r. do państw Mercosur produkty rolno-spożywcze o wartości ok. 83,9 mln euro (co stanowiło jedynie ok. 0,14 proc. eksportu ogółem produktów rolno-spożywczych z Polski), natomiast sprowadziła produkty za 1 713,2 mln euro (co stanowiło ponad 4,4 proc. importu ogółem do Polski produktów rolno-spożywczych).

W 2025 r. do państw Mercosur wyeksportowano z Polski głównie: słód, wyroby piekarnicze oraz pieczywo cukiernicze (wafelki i gofry, herbatniki), czekoladę i przetwory spożywcze zawierające kakao oraz wyroby cukiernicze. W imporcie Polski z państw Mercosur dominowały głównie makuchy sojowe, kawa, tytoń nieprzetworzony, orzeszki ziemne oraz sok pomarańczowy.

Idź do oryginalnego materiału