"Zwracamy się do pana w przekonaniu, iż o przyszłości naszej wspólnoty politycznej decyduje dziś przede wszystkim zdolność do wspólnego działania" - głosi list do Jarosława Kaczyńskiego, którego treść ujawnił w mediach społecznościowych Piotr Müller. Pod dokumentem podpisało się 41 posłów oraz czterech europosłów. "Podziały nas osłabiają" - zaapelowali politycy.
Ultimatum w PiS. Ujawnili treść listu do Kaczyńskiego

"Jako członkowie Stowarzyszenia Rozwój Plus zwracamy się do pana w przekonaniu, iż o przyszłości naszej wspólnoty politycznej decyduje dziś przede wszystkim zdolność do wspólnego działania. Łączy nas troska o Polskę i przywiązanie do wartości, które od lat pozostają fundamentem obozu prawicy" - czytamy w liście skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego.
Pod dokumentem podpisało się 41 posłów oraz czterech europosłów. Jego treść ujawnił Piotr Müller, który w piątek o godz. 19:15 będzie gościem programu "Gość Wydarzeń".
Poniżej publikujemy list skierowany do Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który został podpisany przez 45 parlamentarzystów. Pod listem podpisani są:
— Piotr Müller (@PiotrMuller) July 17, 2026
1. Mateusz Morawiecki
2. Mirosława Stachowiak-Różecka
3. Marcin Horała
4. Szymon Szynkowski vel Sęk
5. Agnieszka Ścigaj
6. Olga… pic.twitter.com/D2t3C3xLBw
W liście skierowanym do prezesa PiS politycy napisali, iż są przekonani, iż "zjednoczona prawica jest w stanie skutecznie realizować program służący Polkom i Polakom oraz bronić spraw", które uważają za najważniejsze.
"Podziały nas osłabiają, a jedność - choćby przy różnicy zdań co do dróg - pozostaje warunkiem trwałego zwycięstwa i odpowiedzialności za państwo" - wskazali posłowie i europosłowie.
Napisali list do Jarosława Kaczyńskiego. "Podziały nas osłabiają"
Politycy zadeklarowali również, iż ich celem jest "jedność Prawa i Sprawiedliwości". "Uważamy, iż to ona pozwoli odsunąć od władzy antypolski rząd Donalda Tuska i przywrócić Rzeczypospolitej adekwatny kierunek" - stwierdzili w liście.
"Jednocześnie mamy świadomość, iż sama jedność nie wystarczy - równie ważne jest ponowne dotarcie do tych grup, które w ostatnich latach od nas odeszły, i odzyskanie ich zaufania. Chcemy, by obie te myśli - jedność prawicy i otwartość na tych, których zabrakło dziś przy naszym stole - przyświecały naszemu zaangażowaniu i stały się wspólnym mianownikiem wszystkich, którym leży na sercu dobro Polski" - czytamy w podsumowaniu listu.
Wcześniej na temat możliwego rozłamu w PiS wypowiedział się Marcin Horała. - Nie chce mi się wierzyć, iż Jarosław Kaczyński dokona destrukcji PiS i wyrzuci kilkudziesięciu parlamentarzystów. Jest nas 40+, PiS straciłby największy klub w Sejmie - powiedział w programie "Graffiti" w rozmowie z Marcinem Fijołkiem.
ZOBACZ: Marcin Horała o decyzji Jarosława Kaczyńskiego. "Został wprowadzony w błąd"
W piątek media obiegła informacja o tym, iż wśród polityków PiS zostało rozesłane pismo dotyczące zakazu działalności w wewnątrzpartyjnych stowarzyszeniach.
Składający dokument mieli oświadczyć, iż nie są członkami zakazanych organizacji oraz nie prowadzą "żadnej działalności o charakterze politycznym w ramach tych organizacji", a także nie uczestniczą i nie będą uczestniczyć w przyszłości "w pracach, spotkaniach, wydarzeniach lub projektach o charakterze politycznym, realizowanych przez takie organizacje".
Rośnie napięcie w PiS. Posłowie i europosłowie napisali do Jarosława Kaczyńskiego
Sprawa jest echem uchwały podjętej w środę przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości. Członkom partii zakazano członkom partii przynależności do stowarzyszeń, których - wedle słów rzecznika ugrupowania Rafała Bochenka - "statutowym lub faktycznym celem jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym".
Tego samego dnia decyzji podporządkował się Jacek Sasin, założyciel utworzonego w czerwcu stowarzyszenia "Po pierwsze Polska". "Od pierwszego dnia naszym celem była jedność Prawa i Sprawiedliwości. Pozostajemy lojalni wobec naszej formacji oraz Prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - napisał na platformie X.
ZOBACZ: Morawiecki reaguje na ultimatum władz PiS. Padła zdecydowana deklaracja
Tego typu decyzji nie podjął jednak Mateusz Morawiecki, który w kwietniu założył stowarzyszenie "Rozwój Plus". "Nie rozumiem tych, którzy chcą dziś chować dorobek naszego rządu do szuflady. Ten dorobek powinien być na naszych sztandarach" - napisał Mateusz Morawiecki, zapowiadając kontynuację pracy stowarzyszenia.
"Chcę dziś powiedzieć jasno do milionów Polaków, którzy w 2023 roku poparli rząd Prawa i Sprawiedliwości: nie pomyliliście się" - napisał Morawiecki. - "Nie pomylił się też Jarosław Kaczyński, bez którego nie byłoby to możliwe. Nie byłoby Polski bardziej solidarnej, bezpiecznej i ambitnej" - dodał.
Zdaniem byłego premiera, nie można odpuścić walki o głosy osób, które w poprzednich wyborach zaufały koalicjantom partii Tuska, chcąc "korekty kursu wytyczonego przez nas". "Wielokrotnie udowodniliśmy, iż wiemy, jak docierać także do takich ludzi, wielokrotnie to pokazaliśmy - wspólnie" - zaznaczył w swoim wpisie.


1 godzina temu








