Zdaniem ambasadora Ukrainy w Polsce, Wasyla Bodnara, zbrodnicza działalność Bandery i Szuchewycza to nie fakty, ale „wytwór ideologii promowanej w Polsce”.
Ukraiński ambasador w Polsce bronił Bandery i Szuchewycza w rozmowie na Kanale Zero. Podczas wywiadu zmierzył się z kilkoma kwestiami historycznymi, ważnymi dla relacji polsko-ukraińskich. To, co powiedział, wywołało kolejne kontrowersje. Choć zaczął od potępienia zbrodni na Polakach, pojawiło się kluczenie w kluczowych tematach odpowiedzialności za ludobójstwo wołyńskie.
Na pytanie, czy przyzna, iż Roman Szuchewycz, szef UPA był zbrodniarzem wojennym, odpowiedział: – Nie, nie powiem tego, bo to musi być udowodnione na zasadzie dokumentów, nie stworzonej ideologii, która jest promowana w Polsce, iż Bandera, Szuchewycz i inni to są zbrodniarze. (…) Pracujmy nad dokumentami.
Warto wspomnieć, iż Stepan Bandera, za zorganizowanie zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego wyrokiem sądu okręgowego w Warszawie z 13 stycznia 1936 został skazany na karę śmierci, którą na mocy amnestii zamieniono na karę dożywotniego więzienia oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze.
Jak wskazują historycy, działalność terrorystyczna Bandery i jego towarzyszy, wymierzona była przede wszystkim w tych Polaków, którzy prezentowali przychylne stanowisko wobec sprawy ukraińskiej, a także w Ukraińców, którzy stawiali na współpracę, zamiast wzajemnego się zwalczania Polaków z Ukraińcami, na czym zawsze korzystały ościenne mocarstwa – Niemcy i Związek Sowiecki. To także Związek Sowiecki najbardziej zyskał na przeprowadzonym w czasie II Wojny Światowej ukraińskim ludobójstwie na Polakach.
Wobec postawy Ukraińców, wspólna walka przeciwko nadciągającej Armii Czerwonej należała do wyjątków. Trzeba więc uznać działalność Bandery nie tylko za zbrodniczą, ale i sabotującą ukraiński interes narodowy. Podobną działalność prowadził Szuchewycz, który już w okresie międzywojennym podejmował się zamachów terrorystycznych, szczególnie na osoby przychylne Ukraińcom wśród Polaków, albo Polakom wśród Ukraińców, gdyż to, czego najbardziej obawiali się ukraińscy naziści, to asymilacja Ukraińców do polskości.
Trzeba też zauważyć, iż narracja podnoszona przez ukraińskich polityków, iż międzywojenna Polska była dla Ukrainy okupantem, również jest fałszywa. W rzeczywistości to brak wystarczającego zainteresowania ze strony Ukraińców doprowadził, iż Piłsudskiemu nie udało się zrealizować koncepcji federacyjnej, w której takie suwerenne państwa, jak Polska, Litwa czy Ukraina tworzyłyby silny bufor między Rosją a Niemcami.
Warto dodać, iż już przed I Wojną Światową ukraińscy przywódcy prezentowali konfrontacyjną postawę wobec Polaków, widząc w nas głównego wroga w kontroli nad terytorium między Bugiem i Dnieprem. Działacze ci masowo kolaborowali z Niemcami i Austriakami.
Polecamy również: Brytyjska policja zatrudniła murzyńskiego pedofila, by wypełnić „cele różnorodności”

5 godzin temu








