Donald Trump twierdzi, iż rakiety przekazywane Ukrainie za prezydentury Joe Bidena były następnie sprzedawane na wolnym rynku. o ile zarzuty amerykańskiego prezydenta się potwierdzą, sprawa będzie oznaczała poważny problem nie tylko dla Waszyngtonu, ale również dla wszystkich państw finansujących i uzbrajających Kijów. Wątpliwości dotyczące kontroli nad zachodnim uzbrojeniem pojawiały się już wcześniej, a oficjalne raporty amerykańskich instytucji wskazywały na istotne luki w systemie nadzoru. Z powodu propagandy wojennej nie mówiono o tym jednak powszechnie. Aż do dzisiaj.
Ukraina sprzedała rakiety otrzymane z USA?. W wywiadzie dla Newsmax Trump zarzucił poprzedniej administracji przekazanie Ukrainie ogromnych ilości broni i pieniędzy, jednocześnie kwestionując, co stało się z dostarczonymi środkami. Według niego część przekazywanych rakiet miała trafić na wolny rynek. Prezydent USA wiąże również politykę poprzednika z uszczupleniem amerykańskich zapasów uzbrojenia, które Waszyngton musi w tej chwili odbudowywać. Administracja Trumpa ogranicza w związku z tym dostępność części amunicji dla sojuszników, argumentując, iż pierwszeństwo mają potrzeby własnych sił zbrojnych.
Na razie słowa Trumpa należy traktować jako poważne oskarżenie, iż konkretne partie podarowanych przez Waszyngton amerykańskich rakiet zostały przez Kijów sprzedane. Co więcej, to nie pierwsze tego typu oskarżenie. Kwestia kontroli nad zachodnim uzbrojeniem przekazywanym Ukrainie była przedmiotem oficjalnych zastrzeżeń na długo przed jego wypowiedzią.
Już w styczniu 2024 roku inspektor generalny amerykańskiego Departamentu Obrony opublikował raport dotyczący nadzoru nad szczególnie wrażliwym sprzętem wojskowym dostarczanym Ukrainie. Wskazano w nim na problemy z dokumentowaniem i kontrolą wyposażenia o łącznej wartości około miliarda dolarów. Chodziło o towary objęte zaostrzonymi procedurami monitorowania, w tym uzbrojenie i sprzęt, którego utrata lub nieuprawnione wykorzystanie mogłyby mieć poważne konsekwencje.
Równie istotne wnioski przyniósł raport amerykańskiego Government Accountability Office z marca 2024 roku. Kontrolerzy stwierdzili, iż Pentagon nie dysponował wystarczająco wiarygodnymi danymi dotyczącymi dostaw uzbrojenia Ukrainie, a procedury monitorowania jego dalszego wykorzystania zostały zmodyfikowane z powodu trwającej wojny. Departament Obrony nie przeprowadził przy tym pełnej oceny, czy przyjęte rozwiązania skutecznie chronią przed utratą lub niewłaściwym wykorzystaniem sprzętu.
Oznacza to, iż problem nie sprowadzał się wyłącznie do politycznych oskarżeń czy medialnych spekulacji. Amerykańskie instytucje kontrolne same wskazywały na niedoskonałości systemu ewidencjonowania dostaw i sprawdzania, czy przekazane wyposażenie rzeczywiście trafia do adekwatnego odbiorcy i jest wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. Nie jest to jednak równoznaczne z potwierdzeniem, iż miliardy dolarów w uzbrojeniu zostały sprzedane na czarnym rynku.
Ukraina od lat walczy z niewyobrażalną korupcją, klientelizmem i systemowymi problemami z przejrzystością zamówień publicznych. Wojna nie sprawiła, iż te zjawiska zniknęły. Przeciwnie, ogromne transfery pieniędzy, sprzętu i amunicji, realizowane w warunkach presji czasu i ograniczonych możliwości kontroli, stworzyły dodatkowe pole do nadużyć. Wystarczy wspomnieć, iż po wybuchu wojny Ukraińcy stali się europejskimi liderami w zakupach luksusowych samochodów. Skąd wzięli na to pieniądze w czasie, gdy kraj sukcesywnie biednieje?
Przykładem niech będzie ujawniona w 2024 roku afera związana z zakupem amunicji moździerzowej. Ukraińskie służby poinformowały wówczas o podejrzeniu defraudacji blisko 40 mln dolarów przeznaczonych na zakup 100 tys. pocisków. W sprawę mieli być zamieszani pracownicy przedsiębiorstwa zbrojeniowego oraz przedstawiciele resortu obrony. Pieniądze miały zostać przekierowane na inne rachunki, zamiast posłużyć do realizacji kontraktu. Był to kolejny dowód na to, iż choćby środki przeznaczone bezpośrednio na prowadzenie wojny mogą stać się przedmiotem korupcyjnych operacji.
Problem ma również wymiar międzynarodowy. Broń, która opuszcza magazyny jednego państwa, może w wyniku kradzieży, nielegalnego pośrednictwa lub nieautoryzowanego transferu trafić do odbiorców w innych regionach świata. W przypadku uzbrojenia przenośnego i amunicji ryzyko takie jest szczególnie istotne. Ewentualne pojawienie się zachodnich systemów uzbrojenia poza pierwotnym obszarem dostaw mogłoby zagrozić bezpieczeństwu wielu państw, a także interesom samych producentów.
Już w 2022 roku amerykańskie władze uruchomiły działania mające przeciwdziałać nielegalnemu przekierowywaniu zaawansowanej broni z Ukrainy do terrorystów. Ukraina oczywiście wszystkiego sie wyparła. W kolejnych latach zarówno Departament Obrony, jak i Government Accountability Office wskazywały na konieczność poprawy nadzoru oraz dokumentowania transferów. Nie oznacza to, iż potwierdzono masowy proceder sprzedaży zachodniego uzbrojenia przez klikę Zełenskiego, ale pokazuje, iż ryzyko nie było wymysłem powstałym dopiero po ostatnich wypowiedziach Trumpa.
Zarzuty amerykańskiego prezydenta powinny spowodować powołanie specjalnej komisji Kongresu, która ustali, gdzie trafiły przekazane rakiety, kto odpowiadał za ich ewidencję i czy kontrole ich wykorzystania były wystarczające. o ile istnieją dowody nielegalnej sprzedaży, powinny zostać przedstawione opinii publicznej, a odpowiedzialni za proceder pociągnięci do odpowiedzialności.
Państwa przekazujące Ukrainie uzbrojenie mają prawo oczekiwać, iż będzie ono wykorzystywane zgodnie z deklarowanym przeznaczeniem. W sytuacji, gdy pomoc wojskowa osiąga ogromną skalę, a możliwości jej bieżącego nadzorowania są ograniczone, przejrzystość nie może być traktowana jako kwestia drugorzędna. Skala korupcji na Ukrainie i wcześniejsze zastrzeżenia amerykańskich instytucji kontrolnych stanowią wystarczający powód, by domagać się szczegółowych rozliczeń. W przeciwnym razie zachodnie państwa ryzykują nie tylko marnotrawienie publicznych pieniędzy, ale również utratę na rzecz wroga technologii.
Polecamy również: Euro 7 czyli absurd, który zniszczy spalinówki

7 godzin temu










