Ukraina dziękuje Wojsku Polskiemu. Rok 1920 wraca w dniu święta

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Ukraina dziękuje Wojsku Polskiemu. Rok 1920 wraca w dniu święta


Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy 15 sierpnia 2026 roku złożył życzenia Wojsku Polskiemu i podziękował Polsce za wsparcie od 2014 roku, szczególnie po rosyjskiej inwazji z 24 lutego 2022 roku. To istotny gest: Kijów przypomniał, iż polskie bezpieczeństwo i opór wobec Moskwy mają wspólny historyczny rdzeń.

Życzenia dla polskiej armii

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy zwrócił się do Wojska Polskiego w dniu jego święta, przypadającego 15 sierpnia, w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. Jak podał Polsat News za komunikatem ukraińskiego sztabu, strona ukraińska złożyła gratulacje Siłom Zbrojnym Rzeczypospolitej Polskiej, narodowi polskiemu i państwu polskiemu.

W komunikacie przypomniano, iż w 1920 roku Wojsko Polskie, razem z oddziałami Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, powstrzymało bolszewicką inwazję. Ten historyczny fakt ma znaczenie większe niż dyplomatyczna uprzejmość. Dla Polski rok 1920 pozostaje dowodem, iż niepodległość nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją umieć obronić siłą państwa, charakterem narodu i jasnym rozpoznaniem wroga.

Ukraiński sztab napisał też o wspólnej walce z rosyjskim imperializmem, która dziś trwa na froncie na Ukrainie. To zdanie brzmi mocno, bo dotyka sprawy zasadniczej. Rosja, niezależnie od szyldu: carskiego, bolszewickiego czy putinowskiego, od pokoleń próbuje przesuwać swoje granice kosztem narodów Europy Środkowo-Wschodniej.

Polska pomoc ma konkretny wymiar

Strona ukraińska podziękowała Polsce za wieloletnie i systematyczne wsparcie wojskowe od 2014 roku oraz za pomoc udzielaną po 24 lutego 2022 roku. Wymieniono między innymi format Ramstein, LITPOLUKRBRIG, misję EUMAM Ukraine, inicjatywę NSATU, Wspólne Centrum NATO-Ukraina JATEC, operację LEGIO, szkolenie ukraińskich jednostek i wsparcie logistyczne.

To są konkrety, nie kurtuazja. Polska, położona między Niemcami a Rosją, nie może pozwolić sobie na politykę życzeniową. Pomoc dla walczącej Ukrainy ma sens wtedy, gdy wzmacnia bezpieczeństwo Polski, utrzymuje rosyjską armię jak najdalej od naszych granic i buduje pozycję Warszawy jako państwa poważnego. Równie ważne jest to, by decyzje o polskim sprzęcie, pieniądzach i zobowiązaniach zapadały w Warszawie, zgodnie z polskim interesem narodowym.

Dlatego ten gest trzeba czytać razem z realnym stanem polskiej armii. Dziennik Narodowy pisał, iż Wojsko Polskie przekroczyło poziom ponad 220 tysięcy żołnierzy, ale sama liczba nie wystarczy. Liczy się gotowość, uzbrojenie, dowodzenie, rezerwy i przemysł. Bez tego choćby najlepsze sojusze pozostają papierem.

Pamięć 1920 roku i twardy realizm

Bitwa Warszawska nie była wyłącznie polskim triumfem militarnym. Była zatrzymaniem rewolucji bolszewickiej, która szła na Zachód przez trupy narodów. Udział oddziałów Ukraińskiej Republiki Ludowej po stronie Polski przypomina, iż w polityce wschodniej romantyzm bez siły jest bezużyteczny, ale realizm bez pamięci staje się zimną księgowością.

Polska ma prawo domagać się od Ukrainy prawdy historycznej, także w sprawach bolesnych dla naszej pamięci. Ma prawo mówić o Wołyniu, ekshumacjach i szacunku dla ofiar. Jednocześnie polski interes wymaga, by Rosja nie wygrała wojny na Ukrainie. To nie jest sprzeczność. To jest dojrzała polityka narodowa: pamięć bez uległości i sojusz bez naiwności.

W tym kontekście ważne są też słowa wypowiadane 15 sierpnia w Warszawie. W artykule o obchodach święta wojska pisaliśmy, iż Karol Nawrocki akcentował konieczność trzymania kluczowych decyzji w Warszawie. To adekwatny punkt wyjścia. Polska może współpracować z Ukrainą, NATO i partnerami zachodnimi, ale suwerenna decyzja o polskim bezpieczeństwie musi należeć do polskiego państwa.

Gest, który trzeba przekuć w politykę

Podziękowania z Kijowa mają znaczenie symboliczne. Pokazują, iż polska pomoc została zauważona i iż pamięć o 1920 roku przez cały czas potrafi łączyć narody zagrożone przez Moskwę. Symbol nie zastąpi jednak strategii.

Polacy zapłacili już za bezpieczeństwo regionu wysiłkiem społecznym, pieniędzmi, sprzętem i otwarciem domów dla rodzin uciekających przed wojną. Państwo ma obowiązek dbać, by ta ofiarność nie została rozmieniona na gesty bez pokrycia. Wsparcie dla Ukrainy musi iść w parze z odbudową własnej armii, ochroną granic, uczciwą polityką historyczną i twardym rachunkiem narodowego interesu.

Wtedy słowa o wspólnej walce z rosyjskim imperializmem nie będą tylko rocznicową formułą. Będą opisem polityki, która rozumie, iż wolność Polski zaczyna się od siły Polski.

Źródło: Polsat News, PAP, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Źródło: Polsat News

Idź do oryginalnego materiału