Ukraina chce miliardów euro z UE na pociski Patriot. Bruksela rozpatruje wniosek

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Ukraina chce miliardów euro z UE na pociski Patriot. Bruksela rozpatruje wniosek


Ukraina wystąpiła 2 września do Unii Europejskiej o kilka miliardów euro na obronę powietrzną, w tym pociski PAC-3 do systemów Patriot. Dokładnej kwoty nie ujawniono, a państwa członkowskie dopiero analizują wniosek. Dla Polski stawką jest powstrzymanie rosyjskich rakiet bez osłabiania własnych zapasów i bez finansowej blankietowej zgody.

Kilka miliardów euro, ale bez dokładnej kwoty

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen potwierdziła 2 września podczas wspólnego wystąpienia z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, iż do Brukseli wpłynął nowy ukraiński wniosek o płatność. Jak wynika z komunikatu Komisji Europejskiej, chodzi o kilka miliardów euro na obronę powietrzną, w tym amerykańskie pociski PAC-3 dla systemu Patriot. Von der Leyen nie podała dokładnej sumy. Państwa członkowskie analizują dokument, więc pieniądze nie zostały jeszcze przyznane w ramach tego wniosku.

To rozróżnienie jest istotne. Ukraina prosi o sfinansowanie zakupów uzbrojenia, a nie o automatyczne przekazanie konkretnych polskich baterii Patriot. Polski rząd powinien jednak pilnować obu spraw: warunków wspólnego finansowania oraz nienaruszalności zapasów potrzebnych do obrony polskiego nieba. W kraju 64,4 proc. badanych sprzeciwia się oddaniu Ukrainie pocisków Patriot, co pokazuje, jak mocne jest oczekiwanie, by pomoc nie odbywała się kosztem własnego bezpieczeństwa.

Patriot pozostaje potrzebny przeciw pociskom balistycznym

PAC-3 to amunicja przechwytująca przeznaczona między innymi do zwalczania pocisków balistycznych. Rosja nasiliła ataki z powietrza, a zapasy kosztownych rakiet obronnych są ograniczone. Komisja podała, iż w lipcu na Ukrainie odnotowano 376 uderzeń rakietowych. Dlatego Kijów zabiega jednocześnie o pieniądze i dostęp do uzbrojenia, którego nie da się gwałtownie wyprodukować w dowolnej liczbie.

W tym punkcie interes Polski jest jasny. Skuteczna obrona powietrzna na Ukrainie utrudnia Rosji niszczenie infrastruktury i zwiększanie presji wojennej przy wschodniej granicy NATO. Nie daje to jednak Brukseli prawa do pomijania rachunku, terminów dostaw ani wpływu zakupów na gotowość państw członkowskich. Solidarność obronna ma sens tylko wtedy, gdy opiera się na realnych zdolnościach, a nie na politycznych deklaracjach składanych cudzym kosztem.

Pożyczka 90 miliardów euro i wyjątek dla zakupów w USA

Wniosek ma być rozpatrywany w ramach Ukraine Support Loan. Według Komisji Europejskiej cały mechanizm wynosi 90 mld euro na lata 2026 i 2027. Orientacyjnie 30 mld euro przewidziano na wsparcie budżetowe, a 60 mld euro na zakupy obronne. Finansowanie podlega warunkom i kontroli.

Problemem jest pochodzenie sprzętu. Zasady pożyczki preferują przemysł Unii, Ukrainy oraz uprawnionych państw EOG i EFTA. PAC-3 jest produktem amerykańskim, dlatego jego zakup wymaga wyjątku od limitu udziału komponentów spoza tego kręgu. Komisja uzasadnia takie odstępstwa pilną potrzebą operacyjną i brakiem możliwości dostarczenia odpowiedniego sprzętu w wymaganym czasie przez przemysł europejski lub ukraiński.

Bruksela musi tu odpowiedzieć na niewygodne pytanie o lata zaniedbań. Europa potrafi tworzyć wielkie fundusze, ale wciąż zależy od Stanów Zjednoczonych w dziedzinie najcenniejszej amunicji przeciwlotniczej. Ostatnie naciski na państwa dysponujące zapasami Patriotów objęły między innymi Grecję i Hiszpanię. Przesuwanie istniejących rakiet między sojusznikami nie zastąpi jednak wzrostu produkcji.

Polska potrzebuje twardych warunków

Warszawa nie powinna wybierać między bezpieczeństwem Ukrainy a własnym. Powinna wymagać precyzyjnego rozliczenia pieniędzy, jawnych zasad udziału państw w kosztach, ochrony polskich zapasów i szybkiego rozwoju produkcji amunicji w Europie. Wspieranie obrony przed rosyjską agresją leży w polskim interesie, ale interes narodowy wyklucza zgodę na mechanizm bez kontroli. Każde euro ma kupować realną zdolność obronną, a nie kolejny komunikat Brukseli.

Źródła: Komisja Europejska, Euronews, Kresy.pl.

Źródło: Kresy.pl

Idź do oryginalnego materiału