Weekend z rekordowo niskimi cenami
Pod koniec kwietnia 2026 roku rynek energii odnotował kolejne ekstremalne wartości. W weekend 25–26 kwietnia wystąpiło łącznie 18 godzin z ujemnymi cenami energii – po 9 w sobotę i niedzielę. W poniedziałek pojawiły się kolejne takie okresy.
Najniższa cena została zanotowana w niedzielę i wyniosła aż -534,82 zł/MWh. To kolejny przykład tego, jak dynamicznie zmienia się sytuacja na rynku energii elektrycznej.
Skąd biorą się ujemne ceny energii?
Mechanizm powstawania ujemnych cen jest bezpośrednio związany z równowagą między produkcją a zapotrzebowaniem na energię.
Do takiej sytuacji dochodzi, gdy jednocześnie:
- produkcja energii z odnawialnych źródeł (OZE) jest bardzo wysoka – np. przy silnym nasłonecznieniu lub wietrze,
- pracują elektrownie konwencjonalne, których nie można łatwo wyłączyć,
- zapotrzebowanie na energię jest stosunkowo niskie.
W efekcie na rynku pojawia się nadpodaż energii, a ceny – zgodnie z mechanizmami rynkowymi – zaczynają spadać. W skrajnych przypadkach schodzą poniżej zera, co oznacza, iż odbiorcy zużywający energię w danym momencie mogą być za to wynagradzani.
Coraz częstsze zjawisko wraz z rozwojem OZE
Jeszcze kilka lat temu ujemne ceny energii w Polsce były rzadkością. Pierwszy taki przypadek na Towarowa Giełda Energii odnotowano dopiero w październiku 2023 roku.
Od tego czasu skala zjawiska gwałtownie rośnie:
- 2023 rok – 19 godzin z ujemnymi cenami,
- 2024 rok – 186 godzin,
- 2025 rok – aż 315 godzin.
Dane publikowane przez Urząd Regulacji Energetyki oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne pokazują wyraźny trend: im więcej instalacji OZE w systemie, tym częściej dochodzi do nadpodaży energii.
W 2026 roku zjawisko pojawiło się już 1 stycznia, a do końca marca odnotowano 32 takie godziny. Co więcej, na początku kwietnia padł rekord – cena energii spadła choćby do -900 zł/MWh.
Dlaczego system energetyczny „nie nadąża”?
Rosnąca liczba godzin z ujemnymi cenami pokazuje jedno: polski system elektroenergetyczny nie pozostało w pełni przygotowany na dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii.
Kluczowym problemem pozostaje brak odpowiedniej infrastruktury, przede wszystkim:
- magazynów energii,
- elastycznych źródeł regulacyjnych,
- możliwości zarządzania popytem.
Obecnie w Polsce działa zaledwie jeden wielkoskalowy magazyn energii, co znacząco ogranicza możliwość zagospodarowania nadwyżek produkcji.
Czy firmy mogą na tym zarobić?
Choć może to brzmieć zaskakująco, ujemne ceny energii mogą być realną szansą dla przedsiębiorstw, w tym także sektora MŚP.
Kluczowy jest jednak rodzaj umowy na zakup energii.
Firmy z ceną stałą:
- płacą z góry ustaloną stawkę za energię,
- nie odczuwają ani wzrostów, ani spadków cen na rynku.
Firmy korzystające z produktów spot:
- rozliczają się według bieżących cen rynkowych,
- mogą korzystać ze spadków cen, w tym także z cen ujemnych.
W praktyce oznacza to, iż przy odpowiednim modelu rozliczeń przedsiębiorstwo może:
- znacząco obniżyć rachunki za energię,
- a w skrajnych przypadkach choćby zarabiać na jej zużyciu.
Elastyczność zużycia to klucz do oszczędności
Istotnym elementem jest także sposób zarządzania zużyciem energii. Każdego dnia po godz. 11 publikowane są prognozy cen energii na kolejny dzień na rynku dnia następnego.
Dzięki temu firmy mogą:
- planować energochłonne procesy,
- przesuwać produkcję na godziny z najniższymi cenami,
- maksymalizować korzyści z rozliczeń rynkowych.
To szczególnie ważne dla branż o dużym zużyciu energii, ale coraz częściej dostępne także dla mniejszych podmiotów.
Ujemne ceny energii – nowa normalność?
Wszystko wskazuje na to, iż liczba godzin z ujemnymi cenami będzie dalej rosnąć. Rozwój fotowoltaiki i energetyki wiatrowej, przy jednoczesnych ograniczeniach infrastrukturalnych, sprawia, iż nadpodaż energii będzie pojawiać się coraz częściej.
Dla rynku oznacza to nowe wyzwania, ale też nowe możliwości. Dla przedsiębiorstw – zwłaszcza tych elastycznych i świadomych mechanizmów rynkowych – może to być szansa na realne oszczędności, a choćby dodatkowe przychody.
Jedno jest pewne: ujemne ceny energii przestają być ciekawostką, a zaczynają być ważnym elementem transformacji energetycznej w Polsce.












