Jeśli Donald Tusk chce myśleć o wygraniu wyborów w roku 2027, musi ujawnić komu PiS i Suwerenna Polska włamywali się na telefony. Jak najszybciej.
Państwo, które podsłuchuje obywateli narzędziami do walki z terrorystami, nie ma prawa do tajemnic. Pegasus nie był używany „przypadkiem” ani „technicznie” – był narzędziem politycznej inwigilacji. Księża, biskupi dziennikarze, prawnicy, politycy opozycji, urzędnicy, zwykli ludzie – wszyscy mają prawo wiedzieć, czy byli ofiarami.
Nie wystarczą komisje, półraporty i wymówki o „bezpieczeństwie państwa”. Trzeba ujawnić pełną listę osób, wobec których PiS używał Pegasusa: kto, kiedy, na jakiej podstawie i z czyjej decyzji. Bez tego nie ma mowy o praworządności.
To nie jest zemsta. To minimum odpowiedzialności.
Lista musi być publiczna. Teraz.

8 godzin temu









