Z pism, które wpłynęły do Biura Rady Miasta po interwencji radnej, wyłania się obraz skomplikowanej biurokratycznej układanki. Magistrat oraz Wodociągi Białostockie tłumaczą, iż tocząca się budowa kanału sanitarnego w pasie drogowym ulicy Kotwicowej oraz na przyległych działkach prywatnych nie jest wcale inwestycją miejską. Zadanie to realizuje podmiot prywatny wyłącznie na potrzeby konkretnych, ściśle określonych nieruchomości. Miejska spółka twierdzi więc, iż skoro nie jest inwestorem tego przedsięwzięcia, to nie odpowiada za organizację, przygotowanie czy brak informacji skierowanej do szerokiego grona mieszkańców.
Odnosząc się bezpośrednio do kluczowego pytania radnej Katarzyny Ancipiuk o powód braku kanalizacji grawitacyjnej na całym odcinku drogi, Urząd Miejski przekonuje, iż sama spółka nie zrezygnowała z takiego rozwiązania. W wydanych warunkach technicznych Wodociągi Białos

1 godzina temu












