Ujawniamy odpowiedź magistratu o kontrowersjach na ulicy Kotwicowej!

1 godzina temu
Przypomnijmy, iż niedawno na naszych łamach szczegółowo opisywaliśmy bulwersującą sprawę z rejonu ulicy Kotwicowej. Wówczas to radna Rady Miasta Białystok z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Katarzyna Ancipiuk, podjęła stanowczą interwencję na wniosek zaniepokojonych i niezadowolonych mieszkańców. Białostoczanie z niedowierzaniem przyglądali się rozpoczęciu prac budowlanych przy nowej kanalizacji sanitarnej, o których nikt ich wcześniej nie poinformował, a czary goryczy dopełnił fakt zaniechania budowy kanalizacji grawitacyjnej na całym odcinku i zastąpienia jej instalacją tłoczną na wysokości działek w obrębie numeru 25. Nasz portal jako jedyny nagłośnił ten problem, wskazując na uzasadnione pytania stawiane władzom miasta. Dziś znamy już oficjalną odpowiedź Prezydenta Miasta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego. Wodociągi Białostockie umywają ręce i zrzucają odpowiedzialność

Z pism, które wpłynęły do Biura Rady Miasta po interwencji radnej, wyłania się obraz skomplikowanej biurokratycznej układanki. Magistrat oraz Wodociągi Białostockie tłumaczą, iż tocząca się budowa kanału sanitarnego w pasie drogowym ulicy Kotwicowej oraz na przyległych działkach prywatnych nie jest wcale inwestycją miejską. Zadanie to realizuje podmiot prywatny wyłącznie na potrzeby konkretnych, ściśle określonych nieruchomości. Miejska spółka twierdzi więc, iż skoro nie jest inwestorem tego przedsięwzięcia, to nie odpowiada za organizację, przygotowanie czy brak informacji skierowanej do szerokiego grona mieszkańców.
Odnosząc się bezpośrednio do kluczowego pytania radnej Katarzyny Ancipiuk o powód braku kanalizacji grawitacyjnej na całym odcinku drogi, Urząd Miejski przekonuje, iż sama spółka nie zrezygnowała z takiego rozwiązania. W wydanych warunkach technicznych Wodociągi Białos
Idź do oryginalnego materiału