UE zgadza się na zakup części do Patriotów spoza Europy za 3,2 mld euro

dzienniknarodowy.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: UE zgadza się na zakup części do Patriotów spoza Europy za 3,2 mld euro


Państwa Unii Europejskiej zgodziły się 8 września, by Ukraina przeznaczyła 3,2 mld euro z unijnego mechanizmu wsparcia na komponenty do systemów Patriot produkowane poza Europą. Wyjątek od zasad zakupowych otwiera drogę do szybszego wzmocnienia obrony powietrznej, ale ujawnia zarazem przemysłową zależność Europy od dostawców zewnętrznych.

Wyjątek dla pilnej potrzeby obronnej

Ursula von der Leyen poinformowała o zgodzie państw UE na odstępstwo od reguł obowiązujących w ramach pożyczki wsparcia dla Ukrainy. Kijów będzie mógł wykorzystać 3,2 mld euro na komponenty do systemów Patriot pochodzące spoza Europy. Zgoda była konieczna, ponieważ standardowe zasady kierują zamówienia do przemysłu ukraińskiego lub europejskiego.

To decyzja rozsądna w warunkach wojny. Regulamin nie może mieć pierwszeństwa przed zdolnością do zestrzelenia pocisku lecącego w stronę miasta albo elektrowni. Komisja Europejska wyjaśnia na stronie programu Ukraine Support Loan, iż wyjątek może być stosowany przy pilnych potrzebach operacyjnych, gdy przemysł na Ukrainie i w Europie nie jest w stanie dostarczyć potrzebnego sprzętu w odpowiedniej liczbie i terminie.

3,2 mld euro odsłania słabość Europy

Kwota pokazuje skalę potrzeb, ale też głębszy problem. Europa wydaje ogromne pieniądze na bezpieczeństwo, a przy jednym z najważniejszych systemów obrony powietrznej musi uzyskać zgodę na zakup poza własną bazą przemysłową. Kontynent ma kapitał i zaplecze technologiczne, ale przez lata zaniedbywał produkcję amunicji oraz budowę rezerw. Teraz wojenny czas dostaw narzuca reguły.

Jeszcze kilka dni wcześniej Ukraina czekała na rozpatrzenie wniosku o miliardy na Patrioty. Pozytywna decyzja zamyka etap proceduralny, ale nie rozwiązuje problemu dostępności pocisków. Pieniądze nie przechwytują rakiet. Potrzebne są gotowe efektory, transport, przeszkolone załogi i sprawny serwis.

Polska potrzebuje udziału, nie roli płatnika

Polski interes jest podwójny. Skuteczniejsza obrona powietrzna Ukrainy wiąże rosyjskie zdolności dalej od naszego terytorium i zmniejsza ryzyko skutków ataków w pobliżu granicy. Równocześnie każdy wielomiliardowy europejski program powinien wzmacniać produkcję na kontynencie, w tym zakłady w Polsce, zamiast utrwalać stałą zależność od dostawców zewnętrznych.

Warszawa powinna domagać się przejrzystości warunków, terminów dostaw i przemysłowego zwrotu dla państw finansujących wspólną politykę. Nie chodzi o blokowanie pomocy Ukrainie. Chodzi o to, by wydatki na bezpieczeństwo pozostawiały w Polsce kompetencje, miejsca pracy, serwis i zapasy. Inaczej po zakończeniu transzy zostanie rachunek, a zdolności produkcyjne przez cały czas będą gdzie indziej.

Decyzja o wyjątku jest potrzebna teraz. Na przyszłość stanowi jednak akt oskarżenia wobec europejskiej polityki zbrojeniowej. Kontynent, który chce mówić własnym głosem, musi umieć produkować środki obrony we własnych fabrykach.

Źródło: Bankier.pl, Komisja Europejska

Źródło: Bankier.pl

Idź do oryginalnego materiału