UE zaostrza zasady powrotów migrantów. Kary finansowe i mniej świadczeń

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: UE zaostrza zasady powrotów migrantów. Kary finansowe i mniej świadczeń


Rada Unii Europejskiej 1 października 2026 roku ostatecznie przyjęła przepisy wobec osób bez prawa pobytu. Za odmowę współpracy państwa będą mogły ograniczać świadczenia, nakładać kary finansowe, a w określonych przypadkach także sankcje karne. Dla Polski oznacza to nowe narzędzia deportacji, ale ich skuteczność zależy od twardego wykonania prawa.

Sankcje za odmowę współpracy

Rada Unii Europejskiej dała 1 października ostateczną zgodę na rozporządzenie ustanawiające wspólny system powrotów obywateli państw trzecich, którzy nie mają prawa pobytu. Nowe prawo nakłada na taką osobę obowiązek opuszczenia danego państwa członkowskiego i współpracy z jego władzami. Nie chodzi więc o wszystkich migrantów ani o osoby przebywające legalnie, ale o tych, wobec których zapadła decyzja powrotowa.

Odmowa współpracy będzie mogła mieć konkretne skutki. Zgodnie z komunikatem Rady UE państwa członkowskie będą mogły ograniczyć świadczenia i zasiłki przewidziane w prawie krajowym, odmówić zachęt do dobrowolnego powrotu, nałożyć karę finansową, a tam, gdzie pozwala na to prawo krajowe, także sankcję karną. Uczciwy system nie może nagradzać uporczywego lekceważenia prawomocnej decyzji administracyjnej.

Europejski nakaz powrotu i nowe ośrodki

Rozporządzenie wprowadza europejski nakaz powrotu, czyli jednolity formularz zawierający najważniejsze elementy decyzji. Ma on ułatwić państwom rozpoznawanie rozstrzygnięć wydanych w innych krajach UE. Na razie wzajemne uznawanie pozostanie dobrowolne. Po trzech latach Komisja Europejska oceni działanie rozwiązania i będzie mogła zaproponować jego obowiązkowy charakter.

Prawo pozwoli także tworzyć ośrodki powrotowe poza Unią Europejską. Trafiać do nich będą mogły osoby bez prawa pobytu objęte decyzją powrotową. Warunkiem jest umowa z państwem trzecim, które przestrzega międzynarodowych standardów praw człowieka oraz zasady non-refoulement, zakazującej odsyłania człowieka tam, gdzie grozi mu poważne niebezpieczeństwo. Z takich porozumień wyłączono małoletnich bez opieki.

To rozwiązanie uzupełnia pakt migracyjny UE i jego mechanizmy dotyczące Polski. Trzeba jednak jasno oddzielić dwie sprawy. Bruksela od lat potrafiła rozdzielać obowiązki i koszty pomiędzy państwa członkowskie. Znacznie gorzej radziła sobie z doprowadzeniem do wyjazdu osób, które nie mają prawa zostać w Europie.

Surowsze środki wobec zagrożeń dla bezpieczeństwa

Osobne zasady obejmą osoby uznane za zagrożenie dla bezpieczeństwa. Państwo członkowskie będzie mogło, gdy jest to uzasadnione i proporcjonalne, wydać bezterminowy zakaz wjazdu. Przewidziano również możliwość detencji przez okres dłuższy niż 24 miesiące. To mocne narzędzia, ale ich stosowanie musi opierać się na indywidualnej decyzji i kontroli prawa.

Praktyczne znaczenie przepisów widać na przykładzie operacji powrotowych prowadzonych przez Straż Graniczną i Frontex. Sama decyzja na papierze nie chroni granic ani obywateli. Potrzebne są ustalona tożsamość, dokumenty podróży, zgoda państwa przyjmującego, transport i sprawna praca służb.

Dwie trzecie decyzji pozostaje niewykonanych

Skala niewydolności dotychczasowego systemu jest poważna. Rada UE podała, iż około dwie trzecie osób zobowiązanych do opuszczenia Unii faktycznie jej nie opuszcza. Komisja Europejska informowała wcześniej, iż w 2025 roku wskaźnik skutecznych powrotów wyniósł 28 proc. Prawo, którego decyzje pozostają niewykonane, traci powagę i zachęca do dalszego obchodzenia procedur.

Parlament Europejski zatwierdził uzgodnione przepisy 17 czerwca 2026 roku stosunkiem 418 głosów do 218, przy 30 wstrzymujących się. Po ostatecznej decyzji Rady rozporządzenie ma zostać opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE i wejść w życie następnego dnia. Przepisy dotyczące ośrodków powrotowych zaczną obowiązywać od razu, a część regulacji wymagających przygotowań po roku.

Polska musi zachować kontrolę nad wykonaniem prawa

Zaostrzenie zasad jest spóźnionym, ale potrzebnym przyznaniem, iż polityka migracyjna bez skutecznych powrotów staje się fikcją. Polska powinna wykorzystać nowe możliwości do ochrony własnych granic i bezpieczeństwa obywateli. Nie może przy tym oddać Brukseli politycznej kontroli nad tym, kogo i na jakich warunkach przyjmuje na swoje terytorium.

Najważniejszy test dopiero nadejdzie. Liczyć się będzie liczba wykonanych decyzji, a nie liczba unijnych formularzy. o ile państwa rzeczywiście zastosują sankcje, zawrą działające umowy z krajami trzecimi i zapewnią służbom środki do przeprowadzania powrotów, nowe prawo może ograniczyć chaos. o ile zabraknie woli wykonania, pozostanie kolejnym grubym dokumentem bez wpływu na bezpieczeństwo Polaków.

Źródła: Rada Unii Europejskiej, Komisja Europejska, Parlament Europejski, Bankier.pl

Źródło: Bankier.pl

Idź do oryginalnego materiału