- Unia Europejska musi przejść do ofensywy i chronić swoje interesy - przekazała Ursula von der Leyen. Przewodnicząca Komisji Europejskiej zabrała głos w sprawie wyzwań, z jakimi boryka się Europa w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Podkreśliła również konieczność szybkiej integracji UE z krajami kandydującymi.
"UE musi przejść do ofensywy". Stanowcze słowa von der Leyen

Przed zaplanowaną rozmową telefoniczną z przywódcami Bliskiego Wschodu przewodnicząca Komisji Europejskiej zwróciła się do ambasadorów UE podczas dorocznej konferencji. - Aby dążyć do pokoju we współczesnym świecie, Europa musi być w stanie demonstrować siłę, odstraszać, przeciwdziałać i zwiększać swoje wpływy - mówiła Ursula von der Leyen.
- Nasi obywatele tkwią w pułapce. Nasi partnerzy są atakowani - powiedziała przewodnicząca, nawiązując do ataku drona w bazę brytyjską na Cyprze. Von der Leyen zabrała również głos w sprawie Ukrainy.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Przewodnicząca KE o konsekwencjach dla Europy
Von der Leyen przekonywała, iż Unia w obliczu nowych wyzwań potrzebuje bardziej realistycznej i zorientowanej na własne interesy polityki zagranicznej. Sugerowała, iż unijne instytucje i proces decyzyjny nie nadążają za tempem zmian na świecie.
ZOBACZ: Donald Trump o operacji na Bliskim Wschodzie. Wskazał, jak długo potrwa "Epicka Furia"
- Musimy pilnie zastanowić się, czy [...] system, który zbudowaliśmy, a którego fundamentem jest dążenie do kompromisu i konsensusu, stworzone w dobrej wierze, bardziej pomaga, czy przeszkadza naszej wiarygodności jako aktora geopolitycznego - podkreśliła szefowa KE.
Jak zaznaczyła, atak na brytyjską bazę wojskową na Cyprze pokazał, iż wojna na Bliskim Wschodzie już teraz ma konsekwencje dla UE. Według niej konflikt rodzi pytania o charakterze egzystencjalnym dla wspólnoty, na przykład o to, czy Europa pozostanie w obliczu takich wydarzeń zjednoczona.
Ursula von der Leyen o Bliskim Wschodzie. "Europa nie może dłużej być strażnikiem"
- Europa będzie zawsze odczuwać skutki wydarzeń na świecie, zatem przekonanie, iż możemy po prostu wycofać się z tego chaotycznego świata, jest po prostu błędne - powiedziała von der Leyen. Szefowa KE dowodziła, iż "Europa nie może dłużej być strażnikiem dawnego porządku, świata, który przeminął i już nie powróci".
- Zawsze będziemy bronić i podtrzymywać system oparty na zasadach, który pomogliśmy zbudować z naszymi sojusznikami, ale nie możemy już dłużej polegać na nim jako jedynym sposobie obrony naszych interesów. Nie możemy też zakładać, iż jego zasady ochronią nas przed złożonymi zagrożeniami, z którymi się mierzymy - podkreśliła przewodnicząca.
ZOBACZ: Szefowa KE zwołuje Kolegium Bezpieczeństwa. "Niezwykle ważne, aby nie doszło do dalszej eskalacji"
Von der Leyen komentowała także sytuację w Ukrainie. Zadeklarowała, że Europa zawsze będzie wspierać Kijów, bez względu na to, co dzieje się gdzie indziej. - Wszyscy chcemy, aby ten horror i rozlew krwi skończyły się. Nikt nie pragnie pokoju bardziej niż naród ukraiński, ale ta wojna musi się skończyć w sposób, który nie zasieje ziaren pod przyszły konflikt - zaznaczyła.
Przewodnicząca KE o Ukrainie. "Dotrzymamy naszych zobowiązań"
Von der Leyen podkreśliła, iż Ukraina potrzebuje teraz najbardziej wsparcia finansowego, dlatego - jak zapowiedziała - UE dotrzyma zobowiązań, jeżeli chodzi o pożyczkę w wysokości 90 mld euro. Jej udzielenie blokują Węgry, mimo iż - co przypomniała szefowa KE w swoim wystąpieniu - przywódcy wszystkich 27 państw członkowskich udzielili już politycznej zgody na szczycie w grudniu 2025 r.
ZOBACZ: Nowy pakiet sankcji na Rosję. KE chce "całkowitego zakazu"
- Mogę zapewnić, iż dotrzymamy naszych zobowiązań, ponieważ stawką jest nasza wiarygodność, a co ważniejsze, nasze bezpieczeństwo - deklarowała von der Leyen. W jej ocenie w obliczu obecnych problemów z udzieleniem pomocy Ukrainie powinniśmy się zastanowić, czy unijny system przez cały czas jest w stanie działać efektywnie.
Szefowa KE zaznaczyła też potrzebę jak najszybszej integracji Ukrainy i innych państw kandydujących z Unią Europejską, bez konieczności czekania, aż staną się jej pełnoprawnymi członkami. - Niezwykle ważne jest, abyśmy byli gotowi i zadbali o to, by kraje Bałkanów Zachodnich, Mołdawia i Ukraina zbliżyły się do Unii już teraz - podkreśliła.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu










