Iran zagroził uderzeniami w obiekty infrastruktury krytycznej w Izraelu i państwach Zatoki Perskiej - poinformowały w sobotę tamtejsze agencje prasowe Tasnim i Fars. Groźba związana jest z doniesieniami amerykańskich mediów o planowanym, dużym ataku na cele w Iranie.
"Uderzymy bardzo mocno". USA planują atak, Iran grozi zemstą

"USA muszą być świadome, iż globalnie ważne obiekty energetyczne w Arabii Saudyjskiej i Katarze znajdują się w zasięgu irańskich rakiet" - podała agencja Fars, wspominając również o obiektach w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
ZOBACZ: Amerykanie nie odpuszczają Iranowi. "Dziesiątki baz" w ogniu
"Istnieje kompleksowy plan kontrataków' - twierdzi z kolei Tasnim, cytując wysokiego rangą urzędnika irańskich służb bezpieczeństwa. Według tej agencji irańskie wojsko już zademonstrowało, iż posiada zdolności i determinację do przeprowadzenia kontrataków.
"Jeden z najsilniejszych ataków" na Iran. Doniesienia amerykańskich mediów
USA i Izrael mogą w ten weekend przeprowadzić jeden z najsilniejszych jak dotąd ataków na cele związane z infrastrukturą energetyczną Iranu - podała w piątek stacja CBS News, powołując się na źródła. Amerykański prezydent Donald Trump nie wydał jeszcze ostatecznego rozkazu rozpoczęcia nalotów - dodano.
Ze względu na obawy o wpływ bombardowań na gospodarkę USA i świata omawiano możliwość zakończenia operacji przed otwarciem rynków finansowych w poniedziałek, ale nie ustalono ostatecznego terminu zakończenia działań - poinformowała CBS News.
ZOBACZ: Trump grozi po irańskich atakach na bazy USA. "Skopiemy im tyłki"
Według amerykańskich źródeł Izrael został poinformowany o planach i koordynuje działania z USA. Wspólna operacja oznaczałaby powrót Izraela do działań bojowych przeciwko Iranowi.
- Izrael nie ma wiedzy o decyzji dotyczącej wznowienia pełnoskalowych działań wojskowych ani nie został poproszony o udział w jakichkolwiek operacjach militarnych przeciwko Iranowi - powiedział stacji izraelski urzędnik.
USA chcą zaatakować, Iran grozi odwetem. Wrze na Bliskim Wschodzie
Dwa źródła utrzymują ponadto, iż celami ataków mogą być obiekty infrastruktury energetycznej, w tym elektrownie oraz rafinerie. Według źródeł zaznajomionych ze sprawą plan operacji był omawiany podczas piątkowego posiedzenia gabinetu prezydenta w posiadłości Camp David.
ZOBACZ: Nowy ruch Donalda Trumpa wobec Iranu. "Daje sprawie nieco swobody"
Jedno ze źródeł twierdzi, iż część doradców Białego Domu odpowiedzialnych za kwestie polityczne zdecydowanie sprzeciwiała się temu planowi. - Uderzymy w nich bardzo mocno. W pewnym momencie powiedzą: "Po prostu nie jesteśmy już w stanie tego wytrzymać' - oznajmił podczas posiedzenia Trump, odnosząc się do Iranu. - Po prostu chcemy wygrać - dodał.


1 godzina temu





