Tydzień z życia polityków. Horała może zostać wicemarszałkiem Sejmu

4 godzin temu

Czarzasty punktuje Nawrockiego

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (66 l.) ostro odpowiedział Karolowi Nawrockiemu (43 l.) na zarzut blokowania prezydenckich ustaw w „sejmowej zamrażarce”. Przekonywał, iż większość z 23 inicjatyw głowy państwa jest już rozpatrywana lub znajduje się na kolejnych etapach prac. – Albo pan jest wprowadzony w błąd, albo pan kłamie – zwrócił się bezpośrednio do prezydenta na łamach Super Expressu. I przedstawił dokładne wyliczenia. Cztery projekty zostały rozpatrzone, jeden skierowano do pierwszego czytania, dziewięć trafiło do komisji, a dwa są konsultowane i opiniowane. Trzy kolejne pokrywają się z inicjatywami rządu lub posłów. Marszałek przyznał jednak, iż nie zamierza kierować pod obrady trzech projektów, które określił jako „buble prawne”. Chodzi o Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, przywrócenie prawa do sądu oraz projekt „Tani prąd”. Ten ostatni nie wskazuje źródeł finansowania. – Powtórzę argumenty, bo może to do pana nie dochodzi: ustawa musi posiadać źródła finansowania.

Mejza straci prawo jazdy?

Ulubieniec niemal wszystkich mediów Łukasz Mejza (35 l.) miał zgromadzić 54 punkty karne, czyli ponad dwa razy więcej niż wynosi dopuszczalny limit. Do starosty zielonogórskiego wpłynął już podobno wniosek o sprawdzenie jego kwalifikacji. Poseł miałby przejść badanie psychologiczne i ponownie zdać egzamin na prawo jazdy. Sprawa ma związek m.in. z wydarzeniem z października 2025 roku. Mejza został wtedy zatrzymany na drodze S3 w okolicach Polkowic. Przy ograniczeniu do 120 km/ godz. jechał około 200 km/godz. Później miały wyjść na jaw następne wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary, w tym używanie telefonu podczas prowadzenia auta – czytamy w Fakcie. Polityk stanowczo zaprzecza jednak najnowszym doniesieniom. – Bzdura. Same kłamstwa – oświadczył. Przekonywał, iż media próbują „nabić sobie klikalność na nazwisku Mejza”. – W rzeczywistości miałem 19 – stwierdził, odnosząc się do punktów karnych.

Marta Kaczyńska i Kasia Tusk na rozpoczęciu roku

Pierwszy dzwonek zabrzmiał także dla dzieci znanych rodziców. Marta Kaczyńska (46 l.) i Kasia Tusk (38 l.) 1 września osobiście odprowadziły swoje pociechy na rozpoczęcie roku szkolnego. Obie mamy postawiły na elegancję, ale wybrały zupełnie odmienne stylizacje. Kaczyńska towarzyszyła synowi Stasiowi. Włożyła czarne spodnie z luźnymi nogawkami, klasyczną białą koszulę oraz brązową marynarkę. Całość uzupełniła dopasowanymi kolorystycznie butami i okularami przeciwsłonecznymi. Jej syn wystąpił w białej koszuli z krótkimi rękawami oraz ciemnych spodniach – informuje Super Express. Kasia pojawiła się przed szkołą z córką. Znana z zamiłowania do mody blogerka wybrała granatową koszulę o nietypowym kroju, białe spodnie z szerokimi nogawkami oraz wygodne sportowe buty. Włosy spięła w wysoki kucyk. Jej córka miała jasny sweterek, granatową spódniczkę i fryzurę podobną do mamy. Obie panie nie kryły dumy ze swoich dzieci.

Odważna stylizacja pierwszej damy

Marta Nawrocka (40 l.) pojawiła się u boku męża na uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego w Liceum Ogólno kształcącym w Komornicy. Pierwsza dama zrezygnowała z sukienki i klasycznej garsonki. Wybrała granatowy garnitur w prążki, białą koszulę, brązowy krawat oraz szpilki w podobnym kolorze. Jej zdecydowana stylizacja natychmiast zwróciła uwagę. O ocenę stroju dziennikarze poprosili Dorotę Goldpoint, projektantkę i stylistkę Agaty Dudy, byłej pierwszej damy. Ekspertka przyznała, iż kreacja została starannie przemyślana i tworzy mocny, niemal biznesowy wizerunek. – Wygląda elegancko, nowocześnie i bardzo zdecydowanie – czytamy w Plejadzie. Stylistka miała jednak jedno zastrzeżenie. Jej zdaniem podczas spotkania z dziećmi i młodzieżą strój mógł być nieco łagodniejszy. – Zabrakło mi elementu, który złagodziłby surowość garnituru. Zrezygnowałabym przede wszystkim z krawata albo zastąpiła go bardziej kobiecym dodatkiem. Jak zaznaczyła, sam garnitur był świetnym wyborem, ale odrobina subtelności lepiej pasowałaby do charakteru szkolnej uroczystości.

Horała może zostać wicemarszałkiem Sejmu

Klub Parlamentarny Rozwój Plus wybrał swojego kandydata na wicemarszałka Sejmu. Został nim Marcin Horała (44 l.), wiceprezes stowarzyszenia. Decyzję ogłosił lider klubu i były premier Mateusz Morawiecki (58 l.). W głosowaniu uczestniczyli wszyscy członkowie klubu, a kandydaturę wyłoniono zgodnie z obowiązującą procedurą – informuje Fakt. Rozwój Plus zamierza teraz „forsować” rozszerzenie Prezydium Sejmu. Morawiecki chce, aby każdy klub parlamentarny miał własnego wicemarszałka. – Zgodnie z dobrym obyczajem parlamentarnym. Taka zasada obowiązywała wcześniej, ale „nie tak dawno temu została złamana i powinna zostać przywrócona”. Klub zapowiada złożenie wniosku o utworzenie dwóch dodatkowych stanowisk – dla Rozwoju Plus i klubu Centrum.

Egzamin na prawo jazdy czeka rewolucja

Egzamin na prawo jazdy kategorii B czeka prawdziwa rewolucja. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak (46 l.) zapowiedział likwidację osobnego sprawdzianu na placu manewrowym. – Najbardziej znaną zmianą jest wyeliminowanie egzaminu na placu manewrowym i przeniesienie ciężaru egzaminowania na miasto – powiedział Klimczak Super Expressowi. Kandydaci będą musieli pokazać, jak reagują na innych uczestników ruchu i zmieniające się sytuacje na drodze. Rząd chce również odchudzić bazę pytań teoretycznych. w tej chwili liczy ona ponad 3 tys. pozycji. – Chcielibyśmy, żeby nie wykraczała ponad 1500. Za ich przygotowywanie i sprawdzanie miałaby odpowiadać jedna centralna instytucja. Projekt ustawy jest już gotowy i przeszedł najważniejszy etap konsultacji, ale nie trafił jeszcze do Rady Ministrów. – Mój cel jest jasny: chciałbym, aby ta ustawa została przyjęta przez rząd i parlament jeszcze w tym roku – zadeklarował Klimczak.

Idź do oryginalnego materiału