Tychy: „Trzeba bronić dziś małżeństwa tak jak Jasnej Góry”. Ulicami miasta przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny

2 godzin temu

Najpierw w deszczu, a później w promieniach słońca, 13 czerwca ulicami Tychów przeszedł VII Marsz dla Życia i Rodziny. Tradycyjnie już tradycyjna pieśń towarzysząca temu przemarszowi zyskała kolejną zwrotkę, w której wzywa się do obrony małżeństwa.

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny ruszył w Tychach w 2015 roku. Od początku w organizację tego wydarzenia zaangażowani są m.in. Ewa Węglarz i Mirosław Kańtor. Każdemu marszowi towarzyszy inne hasło, ale w Tychach ułożony przez M. Kańtora specjalny hymn (śpiewany na melodię „Marsz, marsz Polonia”) zyskuje też kolejne zwrotki. Jedna z najsłynniejszych ułożona w 2024 roku (odśpiewana i w sobotę 13 czerwca) brzmi: „Gdy tęczowa rewolucja atakuje dzieci, stań jak Dawid, bądź jak król nas Jan Sobieski Trzeci”.

Tegoroczny marsz ruszył w strugach deszczu sprzed kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Paprocanach. Uczestnicy (byli wśród nich m.in. ks. kanonik Janusz Lasok, poseł Michał Wójcik, wojewódzka radna Beata Białowąs), eskortowani przez policję, przeszli ulicą Paprocańską do skrzyżowania z Aleją Marszałka Piłsudskiego, następnie aleją ta doszli do ronda Paprocańskiego, skręcili w ulicę Armii Krajowej, a następnie w Paprocańską i doszli do kościoła pw. świętych Franciszka i Klary.

W sobotnim marszu uczestniczyło ok. 100 osób. Towarzyszyło mu hasło: „Czas obronić małżeństwo”.

Uczestniczący w marszu Mirosław Kańtor dodał do tyskiego hymnu MdŻiR następującą zwrotkę: „Wierność męża, mądrość żony – to solidne mury/Trzeba bronić dziś małżeństwa tak jak Jasnej Góry”. M. Kańtor, przemawiając do uczestników marszu (na co dzień pracuje w Urzędzie Stanu Cywilnego), stwierdził m.in. iż mąż jest jak dobra woda, a żona jak aromatyczne ziarna kawy. Dopiero złączenie w sposób nierozerwalny tych dwóch składników da aromatyczny napój.

ZB

Idź do oryginalnego materiału