Twoje 100 złotych może być już nic niewarte. Sprawdź portfel, zanim pójdziesz na zakupy!

19 godzin temu

Czy zdarzyło Ci się w ostatnich miesiącach, iż kasjerka spojrzała na banknot w Twojej dłoni z niesmakiem i rzuciła krótkie: „Tego nie przyjmę”? A może stoczyłeś heroiczną, ale przegraną walkę z automatem płatniczym, który uparcie wypluwał Twoje 50 złotych? Rok 2025 przyniósł cichą, ale brutalną rewolucję w obiegu gotówki. Choć Narodowy Bank Polski nie ogłosił żadnej denominacji ani wymiany waluty, w praktyce część naszych pieniędzy straciła siłę nabywczą w handlu detalicznym. Zniszczone, popisane, a choćby „tylko” mocno zużyte banknoty stały się gorącym kartoflem, którego nikt nie chce dotknąć. Dlaczego w 2026 roku płacenie „zmęczoną” gotówką stało się prawie niemożliwe i co zrobić z pieniędzmi, które masz w skarbonce?

Fot. Warszawa w Pigułce

Styczeń to czas porządków w finansach, ale dla wielu Polaków to także moment frustracji przy kasie. Jeszcze kilka lat temu banknot sklejony taśmą klejącą czy lekko naddarty był w pełni akceptowalnym środkiem płatniczym. „Pieniądz to pieniądz” – mawialiśmy. Jednak postępująca automatyzacja handlu i rygorystyczne procedury w sieciach dyskontowych zmieniły te zasady gry. W minionym roku byliśmy świadkami sytuacji, w których klienci zostawali z pełnym wózkiem zakupów i gotówką w ręku, której sklep nie chciał przyjąć.

Skąd ta nagła „wrażliwość” sprzedawców i maszyn? Czy prawo się zmieniło, czy może to kwestia technologii? I najważniejsze – czy banknoty z serii „Władcy Polscy”, które trzymamy w domach od lat 90., są wciąż ważne, skoro automaty ich nie widzą? Odpowiadamy na pytania, które w 2025 roku zadawały tysiące zdezorientowanych konsumentów.

Bunt maszyn. Dlaczego kasy wypluwają pieniądze?

Głównym winowajcą zamieszania z „nieważnymi” banknotami jest technologia. W 2025 roku udział kas samoobsługowych w handlu detalicznym w Polsce przekroczył masę krytyczną. Wiele sklepów osiedlowych i mniejszych dyskontów zrezygnowało z tradycyjnych kasjerów na rzecz automatów przyjmujących gotówkę. I tu pojawił się problem.

Nowoczesne wpłatomaty i moduły kasowe są niezwykle czułe. Aby zapobiec przyjmowaniu fałszywek, ich sensory zostały skalibrowane bardzo restrykcyjnie. Banknot, który jest:

  • zbyt miękki (zużyty obiegowo),
  • poplamiony (nawet małą kropką tłuszczu czy tuszu),
  • pognieciony w specyficzny sposób (załamania na znakach wodnych),
  • lub posiada choćby milimetrowe naderwanie,

…jest przez maszynę odrzucany. Dla automatu taki papierek to „śmieć”, a nie środek płatniczy. W efekcie, klient stojący przy kasie z jednym, lekko sfatygowanym banknotem 100-złotowym, nie mógł sfinalizować transakcji. To rodziło frustrację i blokowało kolejki, a obsługa sklepu – często zredukowana do minimum – nie miała możliwości wymiany banknotu na „ładniejszy” z kasy głównej, bo tej po prostu nie było.

Kasjerzy boją się odpowiedzialności

Problem rozlał się także na kasy tradycyjne (tam, gdzie jeszcze ostały się w 2025 roku). Pracownicy sklepów, widząc, jak restrykcyjnie podchodzą do gotówki banki i firmy konwojujące utarg, zaczęli stosować autokontrolę. Wiedzieli, iż jeżeli przyjmą od klienta naderwany banknot, to wieczorem, przy rozliczaniu kasetki w wpłatomacie zapleczowym, maszyna go odrzuci. Wtedy problem spada na pracownika – musi on wymienić banknot we własnym zakresie lub pisać protokoły różnic kasowych.

Dlatego w 2025 roku tak często słyszeliśmy: „Proszę pani, ja tego nie przyjmę, szefowa mi potrąci z pensji”. To nie zła wola sprzedawcy, to system naczyń połączonych. Sklepy przestały pełnić funkcję nieformalnego „wymieniacza” pieniędzy, spychając ten obowiązek na klienta.

Stare serie vs. Nowe zabezpieczenia. Pułapka 1994

Wielu Polaków w 2025 roku wpadło w panikę dotyczącą ważności samych serii banknotów. Przypomnijmy: w obiegu mamy zmodernizowane banknoty (wprowadzane stopniowo od 2014 roku) oraz te starsze, z pierwszej emisji po denominacji (z datą 1994). Teoretycznie obie serie są ważnym środkiem płatniczym bezterminowo.

Praktyka roku 2025 pokazała jednak co innego. Nowe automaty w sklepach i na stacjach benzynowych były często aktualizowane pod kątem najnowszych zabezpieczeń (np. farby zmiennej optycznie). Starsze banknoty, które nie świecą w UV tak intensywnie i mają inne paski magnetyczne, były masowo odrzucane przez urządzenia jako „nierozpoznane”.

Dla seniora, który wyciągnął ze skarpety „Jagiełłę” z 1994 roku, sytuacja, w której maszyna w aptece nie chce przyjąć pieniędzy, była sygnałem alarmowym: „Moje pieniądze przepadły!”. Nic bardziej mylnego – pieniądze są ważne, ale infrastruktura handlowa przestała być z nimi kompatybilna.

Gdzie wymienić zniszczony pieniądz? Droga przez mękę

Skoro sklep nie chce, automat wypluwa, to co zrobić? Zgodnie z zarządzeniem Prezesa NBP, zużyte lub uszkodzone banknoty można wymienić w kasie dowolnego banku działającego w Polsce. Brzmi prosto? W 2025 roku przekonaliśmy się, iż teoria mija się z praktyką.

Wiele oddziałów bankowych w ubiegłym roku stało się placówkami bezgotówkowymi (cashless). Nie mają kas, nie mają sejfów, jedynie doradców z tabletami. Klient z podartą stówą odchodził z kwitkiem. Te placówki, które wciąż obsługują gotówkę, w 2025 roku przeżywały oblężenie, a kolejki do okienek przypominały te z PRL-u.

Co więcej, zasada wymiany jest ścisła:

  • 100% wartości: jeżeli zachowało się ponad 75% powierzchni banknotu w jednym kawałku.
  • 50% wartości: jeżeli zachowało się od 45% do 75% powierzchni.

Wielu klientów przeżyło szok, dowiadując się, iż za ich spalony w połowie banknot 200 zł dostaną tylko 100 zł. To bolesna lekcja dbania o fizyczną postać pieniądza.

Bankomaty – źródło problemu?

Ironią losu w 2025 roku był fakt, iż to często bankomaty wydawały nam pieniądze, których potem nikt nie chciał przyjąć. Starsze maszyny wypłacające, rzadziej serwisowane, potrafiły wydać klientowi banknoty klejone, popisane długopisem czy naderwane. Kiedy klient próbował 5 minut później zapłacić tym samym banknotem w sklepie obok, spotykał się z odmową.

Rzecznik Praw Konsumenta odnotował w ubiegłym roku rekordową liczbę skarg na banki w tej kwestii. Odpowiedź była zwykle jedna: reklamację należy zgłaszać niezwłocznie po odejściu od bankomatu, co w praktyce jest trudne do udowodnienia bez nagrania wideo.

Pieniądze „zwykłe” a kolekcjonerskie. Wpadka z 20 zł

Ciekawym wątkiem 2025 roku były też banknoty kolekcjonerskie oraz banknot 20 zł z wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego czy banknot 19 zł (Ignacy Jan Paderewski). Choć są one pełnoprawnym środkiem płatniczym, w 2025 roku w zasadzie wypadły z obiegu handlowego. Kasjerzy, zwłaszcza młodzi, oraz obcokrajowcy pracujący w handlu, traktowali je jako „fałszywki” lub bony prezentowe. Automaty w ogóle ich nie rozpoznawały. Posiadacze takich unikatów musieli fatygować się do NBP, by wymienić je na „zwykłe” obiegowe pieniądze, by móc kupić chleb.

Co to oznacza dla Ciebie?

Sytuacja z początku 2026 roku jasno pokazuje: gotówka w Polsce wciąż jest królem, ale jest to król stary i schorowany, którego nowoczesna technologia próbuje wypchnąć na margines. jeżeli wciąż używasz papierowych pieniędzy, musisz traktować je z taką samą dbałością jak telefona. Oto zasady przetrwania w świecie „wybrednych kas”:

  • Rób selekcję przy kasie: Gdy otrzymujesz resztę w sklepie, nie wrzucaj jej bezmyślnie do portfela. Spójrz na banknoty. jeżeli widzisz, iż 50 zł jest naderwane, sklejone taśmą lub mocno popisane – masz prawo odmówić jego przyjęcia i poprosić o inny egzemplarz. To nie jest niegrzeczne, to jest zapobiegliwe.
  • Nie trzymaj „trupów” w domu: Przejrzyj domowe zapasy gotówki („skarpetę”). jeżeli masz tam banknoty z 1994 roku, które są w idealnym stanie – nie martw się, banki je przyjmą. Ale jeżeli masz banknoty zniszczone, zapleśniałe (od wilgoci) lub pogryzione przez myszy – udaj się z nimi do oddziału NBP jak najszybciej. Im dłużej czekasz, tym trudniejsza może być wymiana.
  • Prasowanie pieniędzy? Ostrożnie!: W internecie krążą porady, by pogniecione banknoty prasować żelazkiem, żeby przyjęła je kasa samoobsługowa. Uważaj! Nowe banknoty mają elementy polimerowe i hologramy, które pod wpływem ciepła mogą się stopić. Wtedy banknot stanie się całkowicie bezwartościowy. Lepszą metodą jest włożenie go do grubej książki na kilka dni.
  • Unikaj wpłatomatów dla „trudnych” pieniędzy: jeżeli masz banknot, co do którego masz wątpliwości (jest miękki, brudny), nie próbuj go wciskać do wpłatomatu. jeżeli maszyna go wciągnie i zatnie się, lub zaksięguje jako „podejrzany”, czeka Cię długa procedura reklamacyjna. Lepiej wydać go w sklepie, gdzie jest człowiek, lub wymienić w banku.
  • Zainstaluj aplikację „Sprawdź Banknot”: NBP i PWPW udostępniają narzędzia, które pomagają zweryfikować autentyczność i serię banknotu. Warto wiedzieć, co się ma w portfelu, zanim oskarżymy kasjera o złą wolę.

Rok 2026 to czas, w którym „pieniądz gorszy” (zniszczony) jest wypierany nie przez „pieniądz lepszy”, ale przez pieniądz cyfrowy. Dbajmy o nasze banknoty, bo z każdym rokiem coraz trudniej będzie nam się nimi posługiwać w zautomatyzowanym świecie.

Idź do oryginalnego materiału