Twój e-PIT już czeka. Jedno zaniedbanie i tracisz pieniądze

wschodni24.pl 2 godzin temu

Rozliczenie podatku za 2025 rok właśnie wchodzi w decydującą fazę. Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa zachęcają, by nie odkładać tego na ostatnią chwilę i skorzystać z usługi Twój e-PIT. Choć system w wielu przypadkach „zrobi wszystko za nas”, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

Od 15 lutego 2026 roku w e-Urzędzie Skarbowym czekają wstępnie przygotowane zeznania podatkowe. To duże ułatwienie, bo zawierają dane od pracodawców i innych płatników, w tym informacje o ulgach czy zwolnieniach. Wystarczy się zalogować, sprawdzić i zatwierdzić.

Ale uwaga. Nie każdy PIT rozliczy się sam.

Najpopularniejsze formularze, czyli PIT-37 i PIT-38, rzeczywiście zostaną automatycznie zaakceptowane 30 kwietnia, jeżeli podatnik nic z nimi nie zrobi. Problem w tym, iż system nie zawsze uwzględni wszystkie ulgi czy odliczenia, które nam przysługują. jeżeli ich nie sprawdzimy, możemy po prostu stracić pieniądze.

Jeszcze większej czujności wymagają osoby prowadzące działalność gospodarczą. PIT-28, PIT-36 i PIT-36L nie zostaną rozliczone automatycznie. Trzeba je uzupełnić i zatwierdzić samodzielnie. Brak działania oznacza brak rozliczenia.

Resort finansów przekonuje, iż elektroniczne rozliczenie to nie tylko wygoda, ale i realne korzyści. Zwrot podatku w przypadku e-PIT trafia do podatnika choćby w ciągu 45 dni, a często znacznie szybciej. W przypadku papierowych deklaracji ten czas może się wydłużyć.

Nowością, na którą zwraca uwagę administracja skarbowa, jest e-Korespondencja. To rozwiązanie, które pozwala odbierać i wysyłać dokumenty bez wychodzenia z domu. Po aktywacji w e-Urzędzie Skarbowym cała komunikacja z fiskusem może odbywać się online.

Z usługi można korzystać przez całą dobę, zarówno na komputerze, jak i telefonie. Logowanie odbywa się przez login.gov.pl, czyli Profil Zaufany, e-Dowód, bankowość elektroniczną czy aplikację mObywatel. W wersji mobilnej dostęp zabezpieczony jest PIN-em lub biometrią.

W teorii wszystko jest proste. W praktyce jedno kliknięcie może zdecydować o tym, czy odzyskamy należne pieniądze, czy oddamy je fiskusowi bez walki.

Termin mija 30 kwietnia. I choć system może zrobić wiele za nas, odpowiedzialność przez cały czas pozostaje po naszej stronie.

Idź do oryginalnego materiału