Tusk zabrał głos w sprawie Marszu Niepodległości. Oprócz deklaracji w sprawie zakazu padł istotny apel

1 godzina temu

„Nikt nie zamierza zakazać Marszu Niepodległości” — oświadczył Donald Tusk. Premier nazwał spekulacje w tej sprawie dezinformacją i zaapelował do uczestników o powstrzymanie się od agresji. Osobne słowa skierował do osób planujących kontrmanifestacje: poprosił o ich zaniechanie, wskazując na bezpieczeństwo na warszawskich ulicach.

Donald Tusk na konferencji prasowej w Brukseli. | Fot. Alexandros Michailidis / Shutterstock.

Nikt nie zamierza zakazać marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja. Apeluję do wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek wobec policjantów zabezpieczających marsz. Proszę również o zaniechanie kontrmanifestacji, by nie utrudniać utrzymania porządku i bezpieczeństwa na warszawskich ulicach. W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję.

— Donald Tusk (@donaldtusk) November 8, 2026

Przed zbliżającym się 11 listopada szef rządu opublikował stanowisko dotyczące Marszu Niepodległości. Wpis zawiera zarówno jednoznaczne zapewnienie w sprawie zakazu, jak i apel do osób stojących po różnych stronach sporu wokół wydarzenia.

„To zwykła dezinformacja”

Tusk rozpoczął od odniesienia się do pogłosek o możliwości zablokowania marszu.

„Nikt nie zamierza zakazać Marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja” — napisał.

Premier nie wskazał w udostępnionym wpisie konkretnych osób ani publikacji, do których się odnosi. Jego deklaracja dotyczy zamiaru zakazania wydarzenia.

Premier apeluje o szacunek wobec policjantów

Kolejna część wpisu jest skierowana bezpośrednio do uczestników marszu. Tusk wezwał ich do spokojnego zachowania i respektowania pracy funkcjonariuszy.

„Apeluję do wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek wobec policjantów zabezpieczających marsz” — przekazał.

To właśnie bezpieczeństwo i warunki pracy służb stały się głównym uzasadnieniem dalszego apelu premiera. W jego stanowisku pojawiła się również prośba dotycząca osób, które chciałyby manifestować przeciwko marszowi.

Tusk prosi o zaniechanie kontrmanifestacji

Szef rządu zwrócił się o rezygnację z kontrmanifestacji, argumentując, iż mogłyby utrudnić utrzymanie porządku.

„Proszę również o zaniechanie kontrmanifestacji, by nie utrudniać utrzymania porządku i bezpieczeństwa na warszawskich ulicach” — napisał.

Wpis zawiera apel o zaniechanie kontrmanifestacji, a nie informację o wydaniu formalnego zakazu ich organizowania. Premier nie przedstawił w nim decyzji administracyjnej dotyczącej konkretnych zgromadzeń.

„Liczę na Waszą odpowiedzialność”

Tusk zakończył stanowisko wezwaniem do odpowiedzialności i refleksji.

„W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję” — podkreślił.

Z jego deklaracji wynika, iż rząd nie zamierza zakazywać Marszu Niepodległości. Jednocześnie premier oczekuje od uczestników powstrzymania się od agresji, a od osób rozważających kontrmanifestacje — rezygnacji z takich działań.

Dla mieszkańców Warszawy istotne pozostają również komunikaty organizacyjne dotyczące 11 listopada. Sam wpis premiera nie zawiera trasy marszu, godzin zamknięcia ulic ani informacji o zmianach w komunikacji miejskiej.

Idź do oryginalnego materiału