Donald Tusk nie zrezygnuje z namawiania liderów partii koalicyjnych do wspólnej listy na wybory parlamentarne w 2027 roku - wynika z informacji Wirtualnej Polski. Premier ma śledzić najnowsze sondaże w tej sprawie, w tym United Surveys dla WP. - Plan minimum to wspólny start z PSL-em i resztkami po Polsce 2050 i Centrum - twierdzi jeden z polityków KO. Wciąż waży się, czy do bloku dołączy Lewica. - Ludowcy jej na wspólnych listach nie chcą - twierdzą nasze źródła.