Tusk reaguje na sytuację Polaków na Bliskim Wschodzie. "Niech nie liczą na pobłażliwość"

1 dzień temu
- Do tej pory ponad 2800 osób przy pomocy placówek konsularnych ewakuowało się z terenów zagrożonych. Jednak nie ma powodu, aby czuć satysfakcję, bo jeszcze bardzo dużo osób przez cały czas czeka na pomoc - oświadczył w piątek (5 marca) premier Donald Tusk.
W piątek (6 marca) na spotkaniu Zespołu Koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie Donald Tusk poinformował, iż wysłane zostaną dwa rządowe Boeingi po obywateli, którzy potrzebują pomocy na Bliskim Wschodzie. Szef rządu przekazał, iż Unia Europejska jest gotowa współfinansować akcję ewakuacyjną w ramach mechanizmu europejskiego, jeżeli na pokładzie samolotów miejsce znajdą także inni obywatele UE. - Oczywiście dla nas priorytetem są oczywiście obywatele Polski - podkreślił. W sumie do tej pory ewakuowano 2800 osób z terenów zagrożonych.


REKLAMA


Premier: To sytuacja, która ma charakter wojenny
- Warto uświadomić wszystkim placówkom, ludziom, którzy powinni zajmować się obywatelami, którzy znaleźli się w kłopotach, iż to sytuacja, która ma charakter wojenny, żeby być elastycznym, wrażliwym i reagować na każdą potrzebę, bo jest to sytuacja nadzwyczajna, wymagająca nadzwyczajnych wysiłków - żadnej rutyny. Niech nie liczą na pobłażliwość ci, co do których będziemy mieli pewność, iż nie zdali egzaminu z jakiegoś niewyjaśnionego powodu. Wszyscy muszą być w najwyższej gotowości, to jest alert, tak aby ta akcja przebiegła jak najsprawniej - powiedział Donald Tusk.


Zobacz wideo Iran vs. Trump. Najgłupsza inwazja świata


Szef MSZ: Konflikt się rozszerza na nowe kraje
Radosław Sikorski z kolei przekazał, iż w tej chwili "służba konsularna pracuje 24 godziny na dobę". - Praktycznie skończyliśmy już ewakuację z Izraela, Jordanu i Libanu. Jordanię opuściło przy pomocny naszych konsuli około 800 osób, a Izrael - 360 osób. Infolinia tylko w centrali do czwartku odebrała 3700 połączeń, obsłużono 350 maili - poinformował szef MSZ. Jak dodał, wzmocniono również obsadę konsularną na Bliskim Wschodzie. - Niestety konflikt się rozszerza na nowe kraje - podkreślił Sikorski.


- Mamy poważną sytuację naszych obywateli w Katarze, bo zwiększyła się liczba i intensywność nalotów, tam są ataki balistyczne i drony - mówił wicepremier. Jak dodał, w piątek planowanych jest osiem lotów dla obywateli naszego kraju: sześć ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i dwa z Omanu, w sumie dla 1,5 tysiąca osób. Wszystkie samoloty rządowe są w tej chwili do dyspozycji akcji ewakuacyjnych.
Podczas spotkania po raz kolejny zaapelowano również o korzystanie ze zweryfikowanych źródeł i stosowanie się do poleceń konsulów i służb.
Idź do oryginalnego materiału