Wiosną 2025 roku rząd wprowadził najważniejszy punkt swojej polityki migracyjnej. Patrząc na historię kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, łatwo można dojść do wniosku, iż premier zaczerpnął go wprost z praktyk stosowanych wcześniej przez PiS. Równocześnie – wbrew założeniom władz – obecna strategia może paradoksalnie przekładać się na podkopanie bezpieczeństwa Polaków. W rok od zawieszenia azylu sprawdzamy, jak wygląda rzeczywistość na granicy.