Tusk o rekonstrukcji rządu: Nie wiem skąd wzięła się ta plotka

7 godzin temu
Donald Tusk odniósł się do nieoficjalnych doniesień dotyczących rekonstrukcji rządu. - Wiem, iż niektóre media zaczęły rozpisywać się o moich ambitnych planach - powiedział premier.
Donald Tusk 19-20 marca wziął udział w posiedzeniu Rady Europejskiej. Jej tematami były między innymi: konkurencyjność UE, sytuacja w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, nowy budżet Unii, bezpieczeństwo i obrona Europy oraz Europejski System Handlu Emisjami. - Udało się wszystkich przekonać, żeby flanka wschodnia, jako priorytet UE, pozostała także - z nazwy, konkretnie - w konkluzjach UE - powiedział premier na piątkowej konferencji prasowej podczas powrotu samolotem do Polski.

REKLAMA





Tusk o rekonstrukcji rządu: Nie mam takich planów
Kiedy przyszedł czas na pytania, Tusk usłyszał, czy planowane są zmiany w rządzie. - Nie wiem, skąd się wzięła ta plotka. Znaczy... wiem, iż niektóre media zaczęły rozpisywać się o moich ambitnych planach kolejnej rekonstrukcji rządu, ale nie mam w tej chwili takich planów - odparł premier.
O zamiarze przeprowadzenia zmian informowało nieoficjalnie m.in. RMF FM. Dziennikarze ustalili, iż Tusk planuje dokonać modyfikacji Rady Ministrów "jeszcze przed wakacjami". W ramach niej wymienieni mieliby zostać ministrowie kultury, edukacji i zdrowia. Ostatnia rekonstrukcja rządu została przeprowadzona w lipcu 2025 roku. Liczba członków Rady Ministrów zmniejszyła się wówczas o pięć osób.


Zobacz wideo Tusk po wecie Nawrockiego: Od rana odbieram telefony od przywódców z Europy



Polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie?
Szef rządu postanowił wyjaśnić również kwestię ewentualnego zaangażowania Polski w amerykańską operację w Iranie. - Dochodzą mnie głosy, iż PiS czy prezydent jednak rozważają, aby Polska wzięła udział w wojnie na Bliskim Wschodzie. Pragnę jeszcze raz podkreślić - i liczę tu na pełne zrozumienie wszystkich sojuszników - iż my, Polacy, dźwigamy na swoich barkach poważny ciężar i odpowiedzialność. To jest ochrona wschodniej granicy Polski, Europy, NATO i nie powinniśmy szukać nowych aktywności, ponieważ to zadanie jest dla nas absolutnie pierwszorzędne - powiedział premier.


Donald Tusk zaznaczył również, iż "wojna na Bliskim Wschodzie trochę odwróciła uwagę USA i innych państw od sytuacji za naszą wschodnią granicą". - Moim zadaniem jest, aby cały świat był też ciągle skoncentrowany na tym, co dzieje się w Ukrainie, bo to ma bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo. Także zwracam się do tych wszystkich, którzy myślą o Polsce jako uczestniku jakichś kolejnych dramatycznych sytuacji, żeby tego nie robili, bo ja i tak się na to nie zgodzę - zaznaczył premier.



Czytaj też: "Atak na pole gazowe South Pars miał poważnie "zaniepokoić" administrację Trumpa. Prezydent USA w rozmowie telefonicznej upomniał Benjamina Netanjahu" - pisze Jakub Jessa w Wyborcza.pl.
Idź do oryginalnego materiału