Kamil Majchrzak, który wygrał pierwszy w karierze turniej z cyklu ATP, nie ukrywał wzruszenia po finale imprezy rangi 250 w ‘s-Hertogenbosch. – Postaram się nie płakać – powiedział tenisista po wygranej z Australijczykiem Alexem de Minaurem 6:3, 2:6, 7:6 (7-5), ale już wcześniej ocierał łzy.
– Gratulacje dla Alexa, choć wiem, iż nie takiego zakończenia meczu się spodziewał. Myślę, iż to była walka do końca, rozstrzygała się dosłownie o włos. To dla mnie bardzo emocjonalny moment, nie będę kłamał. Postaram się powstrzymać łzy – przyznał Majchrzak podczas ceremonii dekoracji.
Krótko wcześniej, tuż po ostatniej akcji meczu, 30-latek z Piotrkowa Trybunalskiego ukrył jednak twarz w ręczniku i płakał ze szczęścia.
– Dziękuję swojemu teamowi, trenerom, rodzinie. Wszystkim, którzy mnie pchali do przodu w dobrych i złych momentach mojego życia. Nie mógłbym sobie wymarzyć wspanialszych osób wokół siebie. o ile to słyszycie, to jeszcze raz dziękuję wam za wsparcie – dodał.
APW, PAP

5 godzin temu













